W TROSCE O PERŁĘ JURY
Blog > Komentarze do wpisu

Rys historyczny Bzowa i okolic.

KONIA Z RZĘDEM TEMU KTO WSKAŻE I POWIE

KIEDY I JAK UKSZTAŁTOWAŁA SIĘ OSADA W BZOWIE

 

 

 

Na pytanie kiedy i w jakich okolicznościach powstał Bzów nie ma do tej pory odpowiedzi. Parafrazując język prawniczy-trwa proces przygotowawczy w którym zbierane są materiały a te są poddawane wnikliwej analizie. Wielokrotnie czytane są strzępy informacji z których niczym z puzzli będzie się dało może ułożyć najbliższy prawdzie obraz. Sprawa jest rozwojowa. Ile będzie się dało odtworzyć wygrzebując z odległej przeszłości? trudno rzec. Tyle tytułem krótkiego wstępu w formie żartobliwej naturalnie

Pomimo tego, iż nieznana jest na dzień dzisiejszy historia powstania naszej miejscowości .można pokusić się o wyznaczenie niejako ram czasowych w których można by osadzić przybliżoną datę narodzin. Jedna granica jest znana i potwierdzona dokumentem kościelnym z 1326 r (czytaj inne posty na
bzowskim blogu). Jest w nim zawarta krótka wzmianka mówiąca jednoznacznie o przynależności kościelnej wsi Bzów do parafii kromołowskiej.
Ponadto możemy dowiedzieć się o istnieniu innych osad wiejskich położonych i istniejących do tej pory w naszym pobliżu takich jak: Karlin, Żerkowice, Blanowice Skarżyce. Można zatem wyciągnąć wniosek- teren obecnej Jury miał w ówczesnym czasie zaawansowany stopień osadnictwa.
Rok 1326 to czas panowania króla Władysława Łokietka któremu udało się zjednoczyć odłączone od siebie przez prawie dwa stulecia dwie największe dzielnice Małopolskę i Wielkopolskę. Kontynuację dzieła ojca widać u króla Kazimierza Wielkiego panującego w latach (1333-1370) To jemu przypisuje się powstanie wielu warowni jurajskich ( najbliższe nam Morsko, Bobolice). Za jego czasów wzniesiono również murowany zamek ogrodzieniecki w zamian za warownię drewnianą która została spalona. Bzów za czasów panowania ostatnich Piastów już istniał. To jest fakt niepodważalny. Jak długa była jego wówczas historia? Tutaj natrafiamy na duże trudności. Sądzę, iż datę powstania można określić na połowę lub drugą połowę XIII wieku.
Jest rzeczą chyba mniej prawdopodobną by nasza osada powstała równocześnie z tymi najstarszymi w naszej okolicy jak Podzamcze Kromołów czy Skarżyce których powstanie określa się na czas panowania księcia Bolesława Krzywoustego żyjącego w latach 1086-1138. To raczej te grody zostały najwcześniej wzniesione a wokół nich poczęto zasiedlać okoliczne tereny co określane jest mianem kolonizacji.
Odnośnie Kromołowa oraz Skarżyc zachowały się historyczne dokumenty potwierdzające istnienie tych miejscowości w wieku XII. Najstarszy zapis historyczny odnoszący się bezpośrednio do Skarżyc pochodzi z 1105 roku w którym będący wówczas papieżem Kalikst II z pozwolenia polskiego władcy Bolesława Krzywoustego zatwierdza urzędowo wieś jako posiadłość benedyktynów z Tyńca.
Z 1193 roku pochodzi bulla Celestyna III w której to książę polski Kazimierz Sprawiedliwy zatwierdza nadanie Kromołowa jako posiadłości kanonikom regularnym przy klasztorze na Piasku we Wrocławiu co odczytywane jest niejako jako data powstania osady kromołowskiej choć można przypuszczać, że powstała ona ładnych kilka dziesięcioleci wcześniej. Istnieją legendy nie bezpodstawe mówiące o rycerzu Cromoli jako założycielu osady żyjącym za czasów Bolesława Krzywoustego.
Odnośnie Ogrodzieńca (ściśle biorąc Podzamcza) nie zachował się chyba żaden dokument dzięki któremu można określić ściślejszą datę założenia grodu. Najprawdopodobniej powstał on również za panowania Bolesława Krzywoustego i stanowił w tym czasie warownię obronną w pasie przygranicznym przylegającym do dzielnicy śląskiej. Pomijany jest tutaj fakt, iż odkrycia archeologiczne wskazują jasno że na terenie owych miejscowości istniało osadnictwo z okresu plemiennego zanim uformował się organizm państwa polskiego. Ślady takowe odkryto również przy naszej Skale Rzędowej o czym też można znależć krótkie informacje.Jednakże nie to jest tematem rozważań tego wpisu
Tak więc Kromołów jak i Żerkowice na początku swojego istnienia były własnością zakonów natomiast gród ogrodzieniecki był zapewne w rękach świeckich i należał bezpośrednio do księcia lub jego dzierżawcą był ktoś stanu rycerskiego którego imię nie zachowało się w historii. Żródła poświęcone zamkowi wspominają o Przedborzu z Brzezia herbu Zadora ale odnosi się to już do czasów póżniejszych-murowanego zamku wybudowanego za czasów Kazimierza Wielkiego o czym wspomniano wyżej w tekscie.
Może króciutkie przypomnienie historii naszych " sąsiadów" odbiega wydawać by się mogło od głównego tematu jednak można z jakimś prawdopodobieństwem założyć że panowie przyległych włości mogli być inicjatorami założenia naszej miejscowości a jednocześnie wówczas ich właścicielami. Czy byli to zakonnicy zamieszkali w Kromołowie, czy pan zamku ogrodzienieckiego czy może ktoś zupełnie inny? W tej materii rozlewa się ocean białych plam po których ciężko jest się poruszać a rolę steru może pełnić ludzka wyobrażnia mogąca zwieżć jak niegdyś Ameryka Krzysztofa Kolumba

Przy okazji może trochę o samej kolonizacji wiejskiej czyli zakładaniu i powstawaniu wsi w epoce średniowiecznej. Okres średniowiecza to czas gdzie ziemia jest podstawową miarą bogactwa a jej uprawa podstawą egzystencji i głównym żródłem dochodu.Tak więc wszelkie wysiłki czynione przez żyjących wówczas ludzi by mieć jej jak najwięcej są z ekonomicznego punktu uzasadnione. Książę (lub król) stojący na czele drabiny społecznej jako pan wszelkich włości na terenie na którym rozciągała się jego władza nadawał ziemię do użytkowania jako lenno duchowieństwu czy też rycerstwu na określonych prawach i warunkach. Najpowszechniejszymi obowiązkami wobec swego pana było płacenie czynszu za użytkowaną ziemię jak i też świadczenia w naturze (płody rolne inwentarz domowy) które zasilały jego spichlerz czy też stół. Ponadto stan rycerski czuł się zobowiązany wobec pańskiego dworu do wiernej służby wojskowej na wypadek wojny z czego zostało w drodze przywileju zwolnione duchowieństwo
Wiek XII a szczególnie XIII to okres rozkwitu kolonizacji na ziemiach polskich a co z tym jest ściśle związane zwiększenia nacisku na uprawę roli którą zaczęto coraz wyżej cenić Poczęto zagospodarowywać coraz to nowe połacie dotąd nieużytkowanej ziemi która nadawała się pod uprawę.Okolice naszej miejscowości ze względu na swe bliskie położenie wobec żródeł wody, bliskość lasu który dawał niezbędny materiał do budowy czy też zapewniał opał jak i w jakimś stopniu dostarczał pożywienie były dobrym terenem do osadzania się Jego wartość wzrastała również poprzez fakt iż na terenach tutejszej Jury przeważają gleby zwane rędziną które nadają się pod uprawę.
Zarówno stan rycerski jak i duchowieństwo dostawało wówczas często do zagospodarowania ziemie dziewicze nie ruszone wiejską sochą w postaci lasów, ugorów, które adoptowane były na grunty uprawne poprzez morderczy wyręb drzew wypalanie czy też ciężkie zaorywanie ziemi porośniętej do tej pory bujną łąką chwastów.Trudno jest sobie wyobrazić by sami duchowni czy też rycerze czynili to własnymi rękami. U zarania polskiego państwa tą ciężką pracę najczęściej wykonywali jeńcy pojmani podczas wypraw wojennych .Później byli to chłopi zwani kmieciami zamieszkujący polskie państwo a w wieku XIII zasiliła polskie ziemie siłą roboczą fala kolonizatorów przybyłych z Europy Zachodniej która była znacznie gęściej zaludniona w stosunku do Polski. Proces przeludniania się wsi na Zachodzie sprawił iż chłopi nie posiadający ziemi u siebie zaczęli napływać do naszego kraju szukając tutaj lepszych warunków. Najczęściej pochodzili oni z Niemiec lub też dzisiejszej Belgii.Chętnych do zagospodarowywania nowych terenów kmieci tych pochodzenia polskiego jak i obcego nazywano potocznie osadnikami a cały proces budowy zakładania przez nich nowych wsi na ściśle określonych prawach i obowiązkach lokalizacją. Znane są różne typy lokalizacji. Najczęściej odbywała się ona w wieku XIII jak i następnym na prawach niemieckich.Nie wnikając w szczegóły ogólne jej warunki miały stały kręgosłup wokół którego budowano całą otoczkę.Pan danej ziemi który mógł być samym władcą, rycerzem, biskupem czy też zakonem zawierał umowę lokacyjną z zasadżcą pełniącym rolę pośrednika między dworem a poddanymi kmieciami. Zasadżca wśród osadników był najważniejszy często po założeniu wsi stawał się sołtysem miał też z racji pełniącego tytułu szczególne prawa których nie posiadali chłopi np miał prawo do otworzenia własnej karczmy do prowadzenia ubojni zwierząt czy też czerpania dochodów z połowu ryb. Dodatkowo miał prawo do pobierania dla siebie 1/6 czynszu płaconego panu przez chłopów. Dostawał też do użytkowania więcej ziemi niż w ich przypadku. Jeśli chodzi zaś o nich wszyscy dostawali materiały i narzędzia potrzebne do wybudowania domu i budynków gospodarczych, dostawali równo po jednym łanie ziemi pod uprawę. Przy czym łan nie był jednostką precyzyjną jak to jest dziś przykładowo w przypadku hektara gdzie jego wielkość jest wszędzie stała. Istniały różne rodzaje łanów w Małopolsce stosowano łan frankoński który wynosił od 23 do 28 hektarów,na Mazowszu był szeroko rozpowszechniony łan chełmiński liczący około 17 ha.Ponadto w zamian za otrzymaną pod uprawę ziemię osadnicy byli zobowiązani do płacenia czynszu jak i do oddawania daniny w naturze.To były główne zobowiązania. Często byli zobowiązani również do pracy pańszczyżnianej -bezpłatnej pracy bezpośrednio na roli swojego pana - wymiar dni w średniowieczu wynosił od 3 do 6 dni a najczęściej wahał się od 2 do 4 dni rocznie Pożniej dopiero za czasów złotej wolności szlacheckiej rozmiar pańszczyzny urósł do niebotycznych rozmiarów od 1 do kilku nawet dni w tygodniu.( podstawą wymiaru pańszczyzny była ilość użytkowanej przez chłopa ziemi).
Prawo lokacyjne gwarantowało osadnikom tak zwany okres wolnizny czyli okres zwolnienia od zobowiązań na rzecz pana który mógł wynosić od 2 do maksymalnie 24 lat a zależne było to od warunków w których osadnik zasiedlał ziemię,czy była już gotowa pod uprawę czy też trzeba było ją przygotować między innymi karczując np las. Średnio jak twierdzą historycy wynosił około 8 lat. Był to czas na własne urządzenie się.
W Polsce w okresie średniowiecza dużą rolę kolonizacyjną pełniły zakony. Władcy chętnie sprowadzali na ziemie polskie zakonników nadając im ziemię. Byli to nie tylko często ludzie piśmienni znający j łaciński uchodzący wówczas na dworach europejskich za urzędowy ale również posiadający wiedzę w innych dziedzinach. Benedyktyni na przykład oprócz upraw winorośli zajmowali się też uprawami roślin leczniczych i przyrządzaniem lekarstw na ich bazie.
Duże znaczenie w kolonizacji ziem polskich miał szczególnie zakon cystersów specjalizujących się między innymi w budowie młynów wodnych, zakładaniu browarów, zakładaniu i hodowli stawów rybnych czy też budowie kużni wodnych
Nie jest rzeczą zatem dziwną, że i na naszych terenach bracia zakonni zapisali się w historii wspominanego już Kromołowa czy też Skarżyc.
Lokalizacja w średniowieczu nie oznaczała tylko procesu zakładania wsi czy miast pod budowę których nadawano osadnikom ziemię pod określonymi warunkami. Dokonywano też niejako zmian warunków lokalizacji dla istniejących już osad grodów, spisując nowy rodzaj umowy z panem ziemskim na którego ziemiach one stały a główne prawa i zobowiązania ludności już tam osiadłej nie różniły się zasadniczo od tych które nadawano i którymi obarczano ludność napływową pełniącą rolę osadników.

Wracając do Bzowa jest  możliwie za uznanie potencjalnych założycieli osady w osobie książąt Konrada Mazowieckiego jak i Henryka Brodatego należy im poświęcić nieco uwagi. Dla obydwóch znaleźć można wspólny mianownik. Obydwaj popierali rozwój kolonizacyjny.Ten pierwszy jako wieloletni książę Mazowsza próbował zasiedlać dzielnicę mazowiecką głównie ze względów politycznych. Dzielnica bezpośrednio stykała się z pogańskimi Prusami nękającymi ciągle tereny przygranicze i pustoszącymi jego tereny. Kolonizatorzy niejako stanowiliby pierwszą linię frontu rodzaj bufora bezpieczeństwa dla wnętrza dzielnicy. Ze względu na ciągłe zagrożenie najazdami proces osadnictwa przebiegał tam opieszale. Ten drugi książę jako pan ziemi śląskiej kolonizował swe ziemie z myślą o rozwoju gospodarczym. Był inicjatorem lokalizacji wielu miast oraz wsi. Za jego panowania na polskie tereny napłynęło wielu niemieckich osadników cieszących się względami na polskim dworze co nieraz poczytywano za złe zarzucając nadmierne zniemczanie Śląska.Obu łączy też tron krakowski o

którego zaciekle ze sobą rywalizowali. Okres ich życia (Konrad Mazowiecki żył w latach 1188-1247 Henryk Brodaty zaś urodził się ok 1170 a zmarł w 1238 roku) przypadł na rozbicie dzielnicowe Polski kiedy to książęta polscy jako władcy poszczególnych dzielnic walczyli o zdobycie Małopolski wraz z Krakowem wchodzącej w skład tak zwanej dzielnicy senioralnej. Mówiąc językiem prostym kto zasiadał w Krakowie jako pan Małopolski czuł się niejako najważniejszym pośród wszystkich a panowanie tam na książęcym tronie miało znaczenie prestiżowe. Henrykowi Brodatemu udało się opanować tron krakowski między innymi w 1231 roku. Konrad Mazowiecki zasiadał zaś w stolicy Małopolan dwukrotnie w latach 1229-31 i 1241-1243.
Wspominam o ich panowaniu gdyż jak wiadomo nasze tereny należały wówczas do Małopolski a książęta owi jako suwereni tych terenów mogli w krótkich co prawda latach panowania prowadzić politykę kolonizacyjną również na naszych ziemiach Który z tych dwojga pasowałby bardziej? Dla mnie osobiście bardziej przemawia w tej kwestii Konrad Mazowiecki z dwóch względów. Po pierwsze faktycznie część drogi wijącej się na naszym terenie nazywana jest drogą mazowiecką co można odnieść do jego osoby gdyż postrzegany jest głównie w historii jako pan dzielnicy Mazowsze. Po drugie snuje mi się po głowie taka myśl- jest rzeczą w jakiś sposób prawdopodobną, że nasza miejscowość powstała po najedżdzie Tatarów na Polskę które miało miejsce zimą i wczesną wiosną 1241 roku a w tym czasie Henryk Brodaty już nie żył> Natomiast Konrad sprawował jako książę krakowski wówczas władzę poprzez ten fakt i na naszym terenie.
O najeżdzie tatarskim lakonicznie wspominają zapiski kromołowskie jak i te dotyczące ogrodzienieckiego zamku. Warownia drewniana w Kromołowie całkowicie spłonęła tak jak i zbudowany tam również z drewna kościół Św Mikołaja. To samo odnosi się grodu ogrodzienieckiego. Wygląda na to, że bestialscy Tatarzy przeszli niczym burza puszczając z dymem napotkane osady również przez naszą okolicę i być może popędzili na swych azjatyckich koniach drogą łączącą Kromołów z obecnym Podzamczem. Należy też przypuszczać że skoro podążyli tą drogą nie oszczędziliby i Bzowa. Spalenie kolejnej wsi nie sprawiłoby dużo kłopotu- jak podają historycy ów okres zimowy roku 1241 był prawdopodobnie bardzo ciepły tak więc płonąca strzała puszczona z łuku na bezśnieżną suchą strzechę drewnianych budynków powodowała łatwy pożar. Jednakże ze względu na brak jakiejkolwiek na ten temat wiedzy o naszej miejscowości można rozumować dwojako istniała już wówczas lub jej jeszcze nie było. Dla mnie bardziej przemawia ta druga teza o jej nieistnieniu.

Można śmiało rzec,iż oprócz zniszczeń materialnych były zapewne i straty w ludziach, część ludności która nie zdołała zbiec ukryć się gdzieś została zabita. Natomiast po wichurze tatarskiej nastąpił okres odbudowy zdewastowanych osad a być może i okres zakładania nowych czego przykładem jest być może i Bzów. Na Konrada Mazowieckiego sprawującego w tym czasie władzę księcia ziemi krakowskiej być może spadł i obowiązek odbudowy ze zniszczeń wojennych i tej części kraju a w tym jako pan Mazowsza zmagający się ciągle z Prusami miał doświadczenie. Nie jest też rzeczą do ustalenia czy pierwszymi naszymi krajanami byli mieszkańcy okolicznych terenów zdecydowani zamieszkać w nowej osadzie czy też byli to osadnicy sprowadzeni całkowicie z innych regionów kraju. Dla mnie jest rzeczą mało prawdopodobną by byli to osadnicy zza granicy. Imiona rodowe szlachty mającej siedlisko w Bzowie pojawiające w następnych wiekach brzmią całkiem polsko. Jednak jak to wszystko wyglądało? Bardzo ciężko jest powiedzieć

 

Grzegorz Leks

 

 

 

Bzowski - prastara szlachta zagrodowa, rodzina rycerska, stara linia Ostoi używająca przydomku Janota dla odróżnienia od Innych rodzin o nazwisku Bzowski. W XVIII wieku, z niewiadomych powodów, Józef Janota Bzowski używał herbu Nowina i tak też zostało aż do dziś. Tymsamym rodzina Janota Bzowskich jest rodem z Ostoi ale pieczętuję się herbem Nowina mając zarazem wszelkie prawa do pieczętowania się swoim prastarym herbem Ostoja. Barones regni w Koronie.

 

Krótki rys historyczny  -  Jan z Bzowa przezwany Janota, żyjący w latach 1388-1419, zostawił synów Macieja, Jakóba, Mikołaja i Jana, w 1432 r. zwanymi potocznie Janotami i który to przydomek przeszedł na dalsze pokolenia.

Rodzina Janota Bzowskich była przez stulecia w posiadaniu licznych majątków rodzinnych w różnych regionach Rzeczypospolitej.

Aleksander, ożeniony z Elżbietą z Opatkowic Janowską, będąc chorym spiął testament ale że wyzdrowiał testament nie doszedł do skutku. Jednak w r. 1644 został zabity przez szwagrów Janowskich i Piotra Bogusławskiego w najeżdzie na Pełcznicę. Zostały po nim trzy córki i jeden syn, wśród nich Teresę Janocianke Bzowską. Marcyan Janota Bzowski syn Stanisława, porwał w r. 1664 krewną swoją Teresę Janociankę Bzowską, córkę Aleksandra i się z nią ożenił, co nie należy do wyjątku w historii Rodu Ostoi. Proces zakończył się ugodą w r. 1668 a niedługo potem urodzili się synowie Franciszek i Aleksander w majątku rodzinnym Połaniec. Ta linia wylegitymowała się w Królestwie z herbem Ostoja w r. 1845 jako potomkowie Jana, dziedzica Mietła.

Tekst zaakceptowany po mojej korekcie na Wiki!

Inne wpisy z dotyczące rodziny Janotów Bzowskich z podanymi tekstami źródłowymi są dostępne na moim blogu. 

 

http://bzow.blox.pl/2015/07/HISTORIA-RODU-BZOWSKICH-I-BZOWA-POCZATKI.html  

 

Jako ciekawostkę przedstawiam herb jednego z zapomnianych, a najsłynniejszych rycerzy polskich Ścibora ze Ściborza herbu Ostoja, gdzie dochodzimy do wątków węgierskich i słowackich rodu Ostoja.

Postać mało znana w powszechnej historii za sprawą naszego kronikarza, Jana Długosza, króry wsławiał tylko zasługi i postać Zawiszy Czarnego.

 

 


 

 

niedziela, 10 września 2017, amigo30
BZÓW

Polecane wpisy

  • SZKOŁA W BZOWIE (zdjęcia już archiwalne)

    Budynek szkoły w Bzowie został oddany do użytkowania w lutym 1963 roku jako SZKOŁA PODSTAWOWA POMNIKA TYSIĄCLECIA PAŃSTWA POLSKIEGO. Budynek powstał na podmokł

  • DROGA DO WOLNOŚCI - KRZYWOPŁOCKIE TERMOPILE

    Przejście przez Ulinę Małą do Krakowa i bitwa pod Krzywopłotami przeszły do historii jako świadectwo determinacji Józefa Piłsudskiego, odwagi, brawury i poświęc

  • 11 LISTOPAD 1918

    99 lat temu, 11 listopada 1918 r., Rada Regencyjna przekazała Józefowi Piłsudskiemu władzę wojskową i naczelne dowództwo podległych jej wojsk polskich. Tego sam

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
<><><> <><><> <><><>

SKRZYNKA POCZTOWA Napisz do mnie e-mail


<><><> <><><> <><><>
BZOW na Facebooku