W TROSCE O PERŁĘ JURY

BZÓW

czwartek, 18 września 2014

Przetarg ogłoszony przez Zespół Parków Krajobrazowych Województwa Śląskiego na: 

Przeciwdziałanie antropopresji na wybranych obszarach chronionych Zespołu Parków Krajobrazowych Województwa Śląskiego  poprzez ukierunkowanie ruchu turystycznego - Ścieżka edukacyjna w obrębie niszy źródliskowej rzeki Czarnej Przemszy w  Bzowie (Zawiercie) WYGRAŁA FIRMA KAZ-BUD Z BZOWA.


Zakres zamówienia obejmował:

1. Wymiana i montaż trzech (3 szt.) miejsc edukacyjnych w obrębie niszy źródliskowej w Bzowie (długość 2,5 metra)

2. Wymiana pięciu (5 szt.) małych (80/100 cm) tablic informacyjnych w obrębie niszy źródliskowej w Bzowie

3. Przeprowadzenie wymiany (remontu) nawierzchni ścieżki edukacyjnej i dojść do źródeł w Bzowie - uzupełnienie chodnika z kostki brukowej na powierzchni 14 m2 

4. Przeprowadzenie wymiany remontu nawierzchni ścieżki edukacyjnej i dojść do źródeł w Bzowie - wymiana powierzchni mineralnej na powierzchni 120 m2

5. Remont schodów na trasie ścieżki edukacyjnej w obrębie niszy źródliskowej w Bzowie (15 mb)

6. Remont obudowy źródeł (2 szt.) 

WSZYSTKIE PRACE ZOSTAŁY ZREALIZOWANE W TERMINIE ZGODNIE ZE SZTUKA BUDOWLANA I ODEBRANE!!!

W środę 17 września gościł w Bzowie wicemarszałek Województwa Śląskiego Kazimierz Karolczak, dyrektor Zespołu Parków Krajobrazowych Województwa Śląskiego Marek Broda, zaproszeni radni miejscy, powiatowi i wojewódzcy Witold Grim i Marian Gajda oraz mieszkańcy Bzowa.

Tym samym dokonano oficjalnego przekazania do użytku terenów rekreacyjnych położonych w niszy Czarnej Przemszy znajdujących się w centrum Bzowa obok starego dworku, placu zabaw dla najmłodszych, remizy OSP Bzów i Społecznego Domu Kultury i Rekreacji w Bzowie.

Pracy w Bzowie było bardzo dużo, ale i satysfakcja z wykonania tego przedsięwzięcia jest ogromna.

- Zagospodarowaliśmy źródliska, ścieżkę edukacyjną: ustawiono jej elementy i tablice informacyjne. Cały kompleks został przywrócony do życia, bo choć już wcześniej podjęte były podobne działania, kompleks z biegiem czasu został zamieniony w dzikie wysypisko śmieci. Obecnie teren został posprzątany, odnowiony, a źródła zostały zabezpieczone przed niszczeniem, a kilkumiesięczny efekt pracy głównego wykonawcy - firmy Kaz-Bud jest doskonały - mówi Marek Broda, dyrektor ZPKWŚ. 

Jednak takie efekty nie miałyby miejsca, gdyby nie strażacy i mieszkańcy Bzowa. 


- Słowa wielkiego uznania należą się strażakom i mieszkańcom, którzy aktywnie włączyli się w pomoc w realizacji projektu. Kiedy strażacy zaczynali jakieś działanie, mieszkańcy przychodzili i bez żadnej zachęty brali się do pracy razem z nami. Muszę z dumą przyznać, że lokalna społeczność jest bardzo aktywnie zaangażowana w dziłalność na terenie Bzowa – mówi Paweł Kaziród, strażak i radny powiatowy. 


 

 

MIESZKAŃCY BZOWA PO RAZ KOLEJNY UDOWODNILI - ŻE CHCIEĆ TO MÓC!

 


 

Zespół bzow.blox.pl

15:41, amigo30 , BZÓW
Link Komentarze (2) »
środa, 17 września 2014

 

Szkoła Podstawowa NR 14 Fundacji "Elementarz" w Bzowie rozpoczyna akcję:

„Książka dla naszej biblioteki.”

 


1. Celem akcji jest wzbogacenie księgozbioru naszej szkolnej biblioteki. Najbardziej zależy nam na lekturach szkolnych,ale przyjmiemy także bajki,komiksy i inne poczytne dzieła. Bardzo prosimy,aby książki były w dobrym stanie. Przekazane książki będą służyć uczniom naszej szkoły.

2. Od roku w naszej szkole działa wypożyczalnia strojów karnawałowych. Pragniemy poszerzyć naszą ofertę. Jeśli macie Państwo w domu kostiumy z których wyrosły Wasze dzieci, podarujcie je naszej wypożyczalni.

wtorek, 16 września 2014

Śląska Szkoła Tańca zaprasza na zajęcia taneczno - ruchowe

dla uczniów Szkoły Podstawowej Fundacji "Elementarz" nr 14 w Bzowie. 

 

Więcej informacji i zapisy dla zainteresowanych w sekretariacie szkoły.

 

 

poniedziałek, 15 września 2014

Bzów nie jest dużą dzielnicą - liczy około 1000 mieszkańców, ale malownicze położenie na Jurze Krakowsko - Częstochowskiej przyciąga coraz więcej osób mających dość miejskiego zgiełku, chcących żyć bliżej natury wśród życzliwych ludzi, które to decydują się zakupić w Bzowie dom, działkę budowlaną i zamieszkać tu na stałe.


Tak mała dzielnica może poszczycić się AŻ TRZEMA PLACAMI ZABAW DLA NAJMŁODSZYCH.


Pierwszy i najstarszy to ogrodzony plac zabaw na terenie Szkoły Podstawowej Fundacji "Elementarz", który od nowego roku szkolnego wzbogacił się dzięki Fundacji prowadzącej szkołę o nowy, kolorowy, bezpieczny kompleks zjeżdżalni dla najmłodszych.

 

Drugi plac zabaw jest usytuowany w centrum Bzowa przy terenie rekreacyjnym źródeł Czarnej Przemszy. Powstał w 2013 roku z pieniędzy uzyskanych przez naszą dzielnicę za zajęcie pierwszego miejsce w konkursie powiatowym "EKOLOGICZNE SOŁECTWO".

 

Trzeci plac zabaw i teren rekreacyjny powstał na przełomie sierpnia i września 2014 roku na terenie Wspólnot Gruntowych Bzowa nieopodal Skały Rzędowej, a wybudowany został przez Firmę Kaz-Bud radnego Pawła Kaziroda. Zbudowane zostały alejki, postawiona wiata i ławeczki oraz zabezpieczona studnia głębinowa. Teren do niedawna straszył koszami na odpady i śmietniskiem wokół nich, a dziś rodzice wspólnie z dziećmi mogą w miłej atmosferze spędzić tu czas wolny.

Tak teren Wspólnot Gruntowych Bzowa wyglądał.

Tak wygląda obecnie.


 

 

Zbigniew Kaziród

 

piątek, 12 września 2014

Z PRZYJEMNOŚCIĄ INFORMUJEMY, ŻE W DNIU DZISIEJSZYM CHODNIK BUDOWANY W BZOWIE PRZY ULICY HARCERSKIEJ ZOSTAŁ OFICJALNIE ODEBRANY PRZEZ POWIATOWY ZARZĄD DRÓG.

 


 

W Bzowie do użytku przechodniów oddany został chodnik wzdłuż ulicy Harcerskiej. Powiatowy Zarząd Dróg przekazał na ten cel materiały budowlane, zaś o wykonanie zadbali mieszkańcy. 

 

W ramach projektu w Bzowie powstało blisko 950 metrów nawierzchni z kostki brukowej. Warto podkreślić, że inwestycję tę udało się zrealizować dzięki zaangażowaniu mieszkańców. Budowa chodnika biegnącego od ronda w kierunku Szkoły Podstawowej nr 14 w Bzowie trwała ok. 7 tygodni. 

 

- Chciałbym podziękować za współpracę Powiatowemu Zarządowi Dróg. Przebiegała ona wzorowo. Nie było problemów z materiałami budowlanymi, nawet w przypadku gdy ich zabrakło, to udało się je błyskawicznie dostarczyć. Ogromne podziękowania należą się także Staroście Zawierciańskiemu, który interesował się przebiegiem inwestycji oraz służył wszelką pomocą. Przede wszystkim wyrazy uznania kieruje jednak dla mieszkańcom Bzowa za poświęcenie swojego czasu i pomoc przy budowie chodnika. Dwukrotnie zdarzyło nam się kończyć pracę około północy. Warto dodać, że swoją pomoc zaoferowali nam też mieszkańcy Myszkowa – podkreśla inicjator przedsięwzięcia Radny Paweł Kaziród.

 

- Należy nadmienić że był to dla nas innowacyjny sposób realizacji inwestycji. Zaangażowanie mieszkańców pokazało, że warto wspierać tego typu inicjatywy. Warto docenić postawę radnego z tej miejscowości – Pawła Kaziroda, który mocno lobbował o budowę tego chodnika. Dzięki temu udało się przeznaczyć określone środki na zakup materiałów do jego wykonania. Pokazało to również, że w spokoju i partnerstwie da się zrobić dużo więcej, czego efekty widzimy właśnie przy ul. Harcerskiej – dodaje Starosta Zawierciański Rafał Krupa.

 


 

Wpis pochodzi ze strony Powiatu Zawierciańskiego, a mieszkańcy Bzowa w pełni podzielają stanowisko i pomoc Starostwa Powiatowego w Zawierciu, Powiatowego Zarządu Drug i starania poczynione przez radnego Pawła Kaziroda, które doprowadziły do powstania chodnika przy ulicy Harcerskiej w Bzowie.

 

W imieniu swoim i mieszkańców kieruje głębokie podziękowania dla Starostwa Powiatowego i Powiatowego Zarządu Dróg za wspaniałą współprace i pomoc przy realizacji tej inwestycji.


W szczególności dziękuję mieszkańcom Bzowa i Pawłowi Kazirodowi, którzy poświęcając każdą wolną chwilę, czas prywatny i wkład sił własnych doprowadzili do szczęśliwego zakończenia tej wyczekiwanej od ponad 30 lat inwestycji.


 

Zbigniew Kaziród

 

czwartek, 11 września 2014

Rodzice dzieci, które przystąpiły do egzaminów będących zwieńczeniem całego roku nauki podziękowały Paniom ze Szkoły Podstawowej Nr 14 Fundacji "Elementarz", które prowadzą Webinaria oraz Zespołowi LIBRATUS ! 

Poniżej prezentujemy zdjęcia z egzaminów wakacyjnych Libratus, które miały miejsce w murach naszej szkoły w miesiącach lipiec - sierpień.

Uczniowie wykazali się niezwykle dużą wiedzą w zakresie zdawanych zagadnień.

Jeszcze raz gratulujemy!

 

ZESPÓŁ BZOW.BLOX.PL

Jeśli naprawdę chcesz usłyszeć, co dzieje się w życiu twojego dziecka, daruj sobie to nieśmiertelne pytanie „Jak tam w szkole?”. Chyba, że chcesz otrzymać odpowiedź równie pustą i wyświechtaną.

 

Mogę się założyć, że wiele już razy zadawałeś to pytanie swojemu dziecku i otrzymywałeś zdawkowe „Spoko”, „OK” czy „W porządku”, po czym pociecha zajmowała się swoimi sprawami, a ty, w poczuciu dobrze spełnionej roli troskliwego tatusia, zostawałeś ze stanem wiedzy o swoim dziecku dokładnie takim samym jak przed całą tą, wielokrotnie powtarzaną, sceną.

 

Jeśli naprawdę jesteś ciekawy swojego dziecka i chcesz wiedzieć, co dzieje się w jego życiu, musisz wyjść poza ten schemat. Oto moja propozycje pytań, które warto zadawać dziecku, by zachęcić je do opowiedzenia o tym, co wydarzyło się w szkole i jak radzi sobie z codziennymi wyzwaniami, obowiązkami, co je cieszy, smuci, czego się boi. Dzięki nim będziesz miał dużo większą wiedzę o nim i będziesz w stanie lepiej je wspierać w szkolnych trudach.

Oto kilka pytań, które możesz zadać swojemu dziecku po dniu pełnym wrażeń w szkole:

 

  • Czego się dziś nauczyłeś ciekawego? Spróbuj wymienić choć jedną rzecz.
     
  • Czy jest coś, co cię dziś zainteresowało, a co chciałbyś zgłębić w domu przy komputerze/książkach?
     
  • Co było dzisiaj nudne i twoim zdaniem nieprzydatne?
     
  • Co było najlepszą/najgorszą rzeczą, która zdarzyła się dzisiaj w szkole?
     
  • Co się dziś wydarzyło zabawnego?
     
  • Gdzie najbardziej lubicie się spotykać w szkole na przerwach? Macie jakieś ulubione miejsce?
     
  • Czy udało ci się dziś komuś pomóc? W jaki sposób?
     
  • Opowiedz mi o czymś dobrym, co dziś spotkało ciebie lub kogoś z twoich kolegów.
     
  • Kto jest najbardziej lubiany w twojej klasie? Dlaczego jest tak lubiany?
     
  • Jakbyś mógł na jeden dzień zostać dyrektorem szkoły, co chciałbyś w niej zmienić?

 

Proste?! 

środa, 10 września 2014

NOWOŚĆ !!!

 


Społeczny Dom Kultury i Rekreacji w Bzowie zaprasza młodzież na zajęcia taneczne!

Już w ten PIĄTEK o godz. 16:00 odbędzie się spotkanie organizacyjne, na którym to wybierzemy nazwę zespołu, dobierzemy muzykę oraz zaczniemy pierwsze ćwiczenia.

Serdecznie zapraszamy!

 


ZAJĘCIA SĄ BEZPŁATNE !!!


wtorek, 09 września 2014

 

 

Ochotnicza Straż Pożarna w Bzowie zaprasza na doroczną wycieczkę w piękne polskie góry. Stolica polskich gór ponownie ugości naszych druhów.

Wyjazd w piątek 19.09.2014 natomiast powrót 21.09.2014. Gwarantujemy fantastyczne warunki pobytowe, wyżywienie, przejazd, a co najważniejsze fantastyczną atmosferę i wrażenia na szlakach turystycznych.

Uwaga zostały ostatnie miejsca.

Więcej informacji udziela Prezes: Włodek Grajdek oraz Paweł Kaziród.

10:05, amigo30 , BZÓW
Link Komentarze (1) »
poniedziałek, 08 września 2014

 

6 września odbyło się w SP NR 14 FUNDACJI "ELEMENTARZ" W BZOWIE "Narodowe Czytanie".

W tym roku dzieci odczytały wybrane, ulubione fragmenty sienkiewiczowskiej "Trylogii".


W dalszej części dnia uczniowie wraz z wychowawcami i panią wicedyrektor pokonali kilku kilometrową trasę udając się na pieszy rajd na położoną w Bzowie Skałę Rzędową.


 

 

Pogoda była iście wakacyjna, więc wycieczkę należy zaliczyć do bardzo udanych, podobnie jak całą tegoroczną akcję "Narodowego Czytania" !!!


sobota, 06 września 2014

( Z góry przepraszam wszystkich mieszkańców Lelowa, że ich rodak Samuel odegrał tutaj taką negatywną rolę)

Życie człeka niełatwe jest na ziemskim padole
Czasami musi upaść na samo dno być na dole
Zejść niemalże do piekielnych czeluści czasami
Wypić czarę goryczy zalewając się łzami
By potem siłą życia znów stanąć na nogi
Usuwając przeszkody, prostując życiowe drogi
Nasza Rzeczpospolita miała karty chlubne
Lecz i momenty tragiczne dla ogółu zgubne
Do najtragiczniejszych należy potop szwedzki
Kiedy to część szlachty polskiej knując plan zdradziecki
Podniosła na króla Jana Kazimierza dłonie
Chcąc osadzić szwedzkiego Karola na tronie
Żołdaki króla Karola Polskę zalały
Niszcząc grabiąc Ojczyznę w sposób niebywały
Nieszczęście, co spadło jak jakaś plaga nowa
Nie oszczędziło też w niszczycielskiej sile Bzowa
Burząc spokojne ówczesnych mieszkańców życie
Małej naszej osady, co była w rozkwicie
Co na północ od obecnych domostw położona
Gdzieś do strumyka Przemszy była przycupiona
I dalej na północ, gdzie pól teraz okolica
Aż do szczytu wzgórza, co zowie się Kadzienica
Zaś tereny obecnej naszej miejscowości
To były pola i łąki jako ziemskie włości
Na których harowali bzowianie w pocie i znoju
Jeżdżąc na jarmarki w czasach ładu i pokoju
Do Kromołowa czy dalej leżącej Pilicy
Tocząc dysputy po karczmach co były w okolicy
Bzów może nie był wsią mlekiem i miodem płynącą
Lecz spokojną, otoczoną ciszą wokół panującą
Gdzie szum drzew ptaków śpiew ową ciszę przerywały
A siew orka i żniwa rytm życia nadawały
Tak to we wsi bzowskiej było aż nadszedł rok pański
Tysiąc sześćset pięćdziesiąty piąty iście szatański
I tutaj się zaczyna historyja owa
Co stała się jawną przyczyną upadku Bzowa
Kiedy to Polska bezbronna stanęła otworem
Nie mając sił by walczyć ze szwedzkim potworem
Który parł od Pomorza niszczycielską ławą
Padła Wielkopolska Mazowsze z Warszawą

Zebrała się okoliczna szlachta w Kromołowie
Ci zagrodowi a także bogatsi panowie
" Mości panowie żle z Rzeczpospolitą się dzieje
Trza radzić cosik działać zanim wróg nas zaleje
Ba, co gdy wszędy słychać, że owe żołdactwo
Oblazło Rzeczpospolitą jak jabłko robactwo?
Żaden żołnierz nie broni naszej Rzeczpospolitej
Pospolite ruszenie prawie wszędy rozbite
Bez liku bezbronnych miast się poddało
Sam król ucieka wojsk koronnych mało
Gdzie mamy się skrzyknąć u kogo szukać pomocy?"
I tak rozprawiano dniami w bezsilnej niemocy
Osiadła szlachta niezaprawiona nic w boju
Pełna była frasunku oraz niepokoju
Nie wszyscy o tym myśleli wówczas w Kromołowie
Był jejmość pan Samuel, ten co innego miał w głowie
Był z Lelowa a tutaj od miesięcy był w gości
Siedział na zjazdach lecz tylko dla przyzwoitości
Był to zwykły hultaj szumiwoda rozrabiaka
Moczymorda lekkoduch i zwykły hulaka
Co mawiał że zawsze z radości czy frasunku
Miał okazję sięgnąć do jakowegoś trunku
Potrafił niemal jednym tchem kilka kufli obalić
A potem o tym rozpowiadać i się tym chwalić
Nie szablą lecz trunkiem chciał mierzyć swoje siły
Kto rządzi w Polsce? jej losy go nie obchodziły
Chwalił się tym, że raz siedząc w jednej gospodzie
Mając kilka stołów do beczki na przeszkodzie
Potrafił je rozwalić przy pomocy szabelki
Uznając to za wyczyn szlachetny i wielki
Ród z Lelowa wstydził się owego pijaczyny
Ojciec właściciel zamku wygnał go z tej przyczyny
Rzekłszy " Dopóki u ciebie zmiana nie nastanie
Nie masz co tu wracać synu mociumpanie"

Przebywał więc w Kromołowie u krewnych w gości
Którzy go przyjęli pod strzechę chyba z litości
Że był wygnan z domu sumienie go nie trawiło
Tutaj spędzał czas na hulakach całkiem miło
Chrapał najczęściej zalany gdzieś do dnia połowy
By popołudniu jak mawiał udać się na łowy
U boku z szabelką w ręku trzymając szklankę
Próbował zagadywać niejedną szlachciankę
Raz ów panicz lekkoduch co rodem był z Lelowa
Upatrzył sobie piękną panienkę ze Bzowa
Młodą Adelę Janowską co błyszczała krasą
Co zajeżdżała pod kościół w niedziele kolasą
Patrzał na nią i nie mógł się jej urodzie nadziwić
"Och jakże piękne ma lica jakże smukłą kibić
Piękna z twarzy i kształtna z każdej ciała strony
Kto ona? muszę się wywiedzieć i bić w pokłony
Och niechże stracę wzrok, niech mi pęknie w uchu błona
Jeśli przeze mnie nie zostanie usidlona"
Co sobie pomyślał o bzowskim dziewczęciu tym
Tym prędko jak najprędzej chciał wprowadzić w czyn
Zasięgając wśród kromołowian o niej języka
Wymiarkował że to córa bzowskiego zagrodnika
Szukając okazyji spotkania sposobności
Wprosił się razu pewnego do jej chaty w gości
Dziewczę go skromnie lecz z godnością przywitało
Lecz bliżej zapoznać się z nim a ni krzty nie chciało
Janowscy może skromnie lecz uczciwie żyli
A waszmość Samuel był złej reputacyji
Lecz kawaler Samuel nie chciał nic na to baczyć
Ciągle przybywał konno aby ją obaczyć
Przy tym nie zmienił stylu życia co był zawadiacki
Śmiał się rubasznie żartował w sposób prostacki
Gadał do niej jakby to była już jego żona
" Waćpannę wymłócę jak zboże boś mi przeznaczona
A gdy się rozochocę gdy sobie podpiję
Waćpannę na miecz mój jak dzika na rożen nabiję"
I tak rechotał przy tym śmiejąc się rubasznie
A dziewczę myślało że ją piorun zaraz trzaśnie
W końcu nie wytrzymało braciom się zwierzyło
Ci słysząc ,czuli jakby się ostrze w serce wbiło
"Toż to Adelo plama plama na twym honorze
Musimy go przegnać tak dalej być nie może"
Gdy znów na zagrodę zajechało paniczysko
Podeszli do niego wygarnęli mu wszystko
" Usieczem waćpana jeśli przestąpi nasz próg
Pobijem rozniesiem na szabli jak miły Bóg"
Spojrzał spode łba zaciskając pięści w złości
"Takoż waszmościowie przyjmujecie mnie w gości?
Mnie wielkiego szlachcica mym świadkiem karabela
Jeszcze pożałujecie wspomnicie Samuela"
Wskoczył naprędce na koń spiął go ostrogami
I ruszył ku Kromołowowi polnymi drogami
Gniewem rozpalone było jego oblicze
" Dali mi w pysk ale się jeszcze z nimi policzę
Przyjdzie pora zemsty a ona będzie słodka
Zabiję bez litości kazdego brata kmiotka"
I w takich myślach Samuel bywał pogrążony
Gdy szlachta radziła gdy kraj był zagrożony
Szlachta radziła radziła nic nie ustalając
Wtem Szwedy przyszły okolicę zalewając
Zajmując miasteczka i okoliczne zamki


Ze strachu pochowały się niektóre mociumpanki
Tak pola ustępując wrogowi niestety
Widząc szwedzką jazdę piechotę muszkiety
Gdzie zniknął Samuel? mówiono "dociec się nie da"
Mówiono że kryje się w lesie że uciekł do Szweda
Nie wszyscy szlachcice tak jak w "Potop"powieści
Uciekli jak zające słysząc o Szwedach wieści
Na ziemi kromołowskiej rosła w siłę sława
Pana kasztelana Warszyckiego Stanisława


Co był wówczas panem zamku tego w Pilicy
Co skrzyknął 300 chłopa pod chorągiew w okolicy
A połączywszy się z chorągwią spod Siewierza
Zaczął podjeżdżać nękać szwedzkiego żołnierza
Napadając na obozy łamiąc przy tym gnaty
Szarpiąc żgając zadając przy tym straty
Napadając znienacka niczym rozbójnicy
W ten sposób wyzwalając zamek co stał w Pilicy
Pod chorągwiami służyli z różnych okolic waszmości
Kromołowianie ci co w Bzowie mieli włości 
Mawia się że niestety kij ma dwa końce
Polaków napady ataki nieustające
Odbijały się niestety na zwykłej ludności
Szwed palił grabił nie znając słowa litości
Na wieść o Pilicy spalił pół Kromołowa
Bzów jeszcze stał pośród wojennego hałasu
Ale króciutko do pewnego tylko czasu
Podczas nieudanej zasadzki koło Ogrodzieńca
Szwedzi ubili kilku biorąc niejednego jeńca


Wiążąc jak bydlęta na dziedziniec zamku gnając
A tam ich różnym mękom cielesnym poddając
Stosując różnorodne męki wymusić chcieli 
By ci wydali kryjówki swych przyjacieli 
Wśród pojmanych jeńców byli i bzowianie
Zakrwawieni opuchnięci w podartej sukmanie
Nie puściło pary z gęby żadne chłopisko 
Wtem na zamek zajechało jakieś paniczysko 
Które konia ratajowi gdzieś zostawiwszy
Widząc jakowyś jeńców do nich się zbliżywszy
Głośnym śmiechem zarechotało " Witam waszmości 
Samuel i dowódca Landorf witają gości 
A jak tam Adelka piękna białogłowa?
Niedługo zajdziem z Landorfem do niej do Bzowa
Wam każę uciąć języki i połamać gnaty"
To rzekłszy pobiegł prędko do Landorfa komnaty
" Wielki komendancie proszę o posłuchanie 
Wiem kim są ci jeńcy pojmani to są bzowianie"
Ten spojrzał nań z pogardą nie był w mowie wylewny
" Z Bzowa takiej małej wioski jesteś tego pewny?
Tak wielki komendancie czcigodny panie 
Ci rozbójnicy na dziedzińcu to są bzowianie
Każę ich zabić niepotrzebna już ta padlina 
A teraz wynocha chciałem napić się wina 
Wynoś się już! chciałeś się jeszcze na coś pożalić?
Komendancie Landorfie trzeba wioskę spalić
Spalić? spaliłem już wiele palenie mi zbrzydło
Zostawię wieś skąd będę miał jaja mleko bydło?
Z Bzowa blisko przywozić to urodzajna wiocha
A teraz precz z moich oczu wynoś się wynocha!
Ale mości komendancie rzeknę tu otwarcie 
Szlachta chłopstwo z Bzowa będzie mścić się zażarcie 
Gdy tylko policzą jeńców i swoje trupy 
Znów zrobią zasadzkę zbierając się do kupy


Wynocha!!" ryknął Landorf machając dłońmi 
" Jak nie wyjdziesz ciebie każę rozszarpać końmi!"
Jak rozważał Landorf tego też nikt nie powie
Zapewne różne myśli kiełkowały mu w głowie
Pod dwóch czy trzech dniach z Samuelem się widzenia
Wysłał do Bzowa dragonów z rozkazem spalenia 
Ci otoczyli wieś calutką o wczesnym świcie 
Zastali ciszę słychać było tylko psów wycie 
Padł rozkaz "Rzucić ogień na każdy dach słomiany"
Zaczęły płonąc dachy zajęły się ściany
Słychać było płonących walących się bali trzask 
Płacz dzieci zawodzenie kobiet i mężczyzn wrzask
Przerażliwe wycie psów rżenie koni świń kwik 
Ryczenie krów jeden wielki lament przerażenia krzyk
Ludziska uciekały krzycząc " Jezu rety!"
Prosto pod szable dragonów prosto pod muszkiety
Otoczeni na ucieczkę nie mając czasu 
Tylko niektórym udało się ujść do lasu 
Tam gdzie gęste drzewa krzaki i leśne cienie
Tam znależli ucieczkę swoje ocalenie
W taki sposób spłonął niemalże cały Bzów 
Lecz po tej strasznej wojnie odbudował się znów
Wróciły na zgliszcza wszystkie ocalałe ludziska
Wrócili by odbudować swych rodzin siedliska

Martwe na wpół spalone ciało panny Adeli 
Znależli bracia otulone w osmolonej bieli 
Samuel rzekł " Zemsta bywa naprawdę czasem słodka "
Myśląc że kara go za to w ogóle nie spotka 
Szwedzi pod naporem z naszej ziemi uciekając
Szydząc i drwiąc za zdrajcę Polski go mając
Z obawy że ich też w końcu może kiedyś zdradzi
Powiesili go na drzewie będąc z tego radzi

Skończył się potop szwedzki skończyło się piekło
Grono bzowian się spotkało i sobie przyrzekło 
Stojąc ramię przy ramieniu niczym żołnierz w rzędzie 

BZÓW ISTNIAŁ PRZEŻYŁ I NA WIEKI ISTNIEĆ TEŻ BĘDZIE!!! 


 

Grzegorz Leks

18:58, amigo30 , BZÓW
Link Komentarze (1) »
sobota, 30 sierpnia 2014

Wakacje za nami.

 


 

Drodzy Uczniowie, szanowni Rodzice!


Dyrektor wraz z gronem pedagogicznym Szkoły Podstawowej nr 14 Fundacji "Elementarz" zaprasza na uroczystą inaugurację roku szkolnego 2014/2015, które odbędzie się dnia 1 września o godzinie 12:00.

 
Uroczystość w szkole poprzedzi uroczysta Msza Święta o godzinie 11:00.

Rozpoczęcie roku szkolnego oddziału przedszkolnego odbędzie się o godzinie 9:00.

19:50, amigo30 , BZÓW
Link Komentarze (1) »
piątek, 29 sierpnia 2014



Legendą jest też owiana Skała Rzędowa
To nie pogłoska lecz prawda odkryta od nowa
Którą z dziada pradziada opowiadał bzowski ród
Owa skała jest położona od Bzowa na wschód
Tam, gdzie rozliczne ciągnące się pól zagony
Otaczają ją jak fosa zamek z każdej strony
Na małym pagórku wznosi się tam wysoko
Stromizną, nagością ścian ciesząc ludzkie oko
A umiejscowiwszy się na jej płaskim szczycie
Widać jak historia zmieniała ludzkie życie
Na widnokręgu można ujrzeć jakby dwa światy
Ten obecny i ten co był niegdyś przed laty
Patrząc na zachód dzisiejsze Zawiercie widzimy
Na południu zaś przepiękne zamku ruiny
Skała nie tylko piękne widoki odsłania
Jest również symbolem ludzkiego pojednania
By dokładnie zrozumieć o co chodzi w czym rzecz
Trzeba się cofnąć w historii kilka wieków wstecz
Jak wiadomo Bzów to siedlisko rodu Janoty
Mężnego woja co był uosobieniem cnoty
Jednakże oprócz znamienitego rodu w Bzowie
Mieszkali zadziorni krzykacze bracia Pankowie
Starszy był Mieczkiem młodszy zaś Marcinem zwany
Jeden i drugi to był szlachciura wykapany
Co nosił głowę w chmurach wysoko
Co sięgał do kielicha często i głęboko
Co w poczuciu wyższości nadymanej dumy
Zachowywał się jakby pozjadał rozumy
Tacy byli butni dwaj bracia zwani Panki
A najczęściej ze sobą w słowne stawali szranki
Mawiano w całej wsi " Bracia a wszystko ich dzieli"
Choć byli po jednym mieczu i jednej kądzieli
Choć byli z jednej chaty i z jednej zagrody
Majątek to były ich wiecznych sporów powody
Oboje w swojej nieposkromionej chciwości
Chcieli zagarnąć dobytek dla siebie w całości
Ojciec Sędzimir widząc spór nierozstrzygnięty
Nakazał dla nich sporządzić prawne dokumenty
Na mocy których bracia podzielić się mieli
Marcin dostał wieś Karlin co była po kądzieli
Okoliczne należące do Karlina włości
I pieniądze w pięćdziesięciu grzywien wysokości
Starszy z braci Mieczko dostał natomiast Bzów 
Ociec zaraz po tym zmarł i zatarg zaczął się znów
Gdy żył krzyczeli na siebie szczerząc w złości zęby
Gdy był pochowan nie otwarli do siebie gęby
Każdy z braci czuł się przy podziale pokrzywdzony
Jakoś oszukany z majątku ograbiony
I tak żyli ze sobą w duchowej oddali
Do siebie w gościnę nigdy nie przybywali
Taka zawiść zakiełkowała w ich głowie
A gdy się spotkali gdzieś w Kromołowie
Na targu w małej gospodzie czy kościele
Patrzyli na siebie krzywo jak nieprzyjaciele
Aż raz a było to w niedzielę świętego Jana 
Stała się w gospodzie rzecz prawie niesłychana
Do tej pory topiąc w mocnych trunkach swoje żale
Nie chcieli się widzieć i słyszeć wzajemnie wcale
Głośno ze swymi kamratami rozprawiając
Dysputy w drugim rogu karczmy w nosie mając
Ten dzień świętego Jana był inny wyjątkowy
Trunek obu braciom uderzył już do głowy
Nabrali pewności siebie fizycznej siły
Spojrzenia ich się skrzyżowały i zaogniły
Nienawiść co się w nich od lat zbierała
W porywie furii zaczęła wylewać się cała
Zaczęli na siebie mruczeć wreszcie głośno krzyczeć
Wymachiwać rękami, jak dziki zwierz ryczeć
W porywie gniewu pozrzucali kufle ze stołu
Ruszyli naprzeciw siebie wrogo pospołu
A do nieszczęścia nie brakowało wiele
Już oboje wyciągnęli z pochew swoje karabele
Już mieli wykonać w powietrzu zamach cięcie
Gdy ich rozdzielono w ostatnim momencie
Starszy z braci Mieczko, co niemal chciał się wściec
Miał coś takowego krzyknąć coś takowego rzec
"Ten ów Marcin to psubrat szubrawca to kiep
Gdyby nie wspólny ociec, matka to ściąłbym mu łeb
Jam com go jako oseska do swej bratniej piersi tulił
Nic a nic nie dostałem z majątku matuli
On zagarnął wszyćko te piękne zbożowe łany
Łąki z rogacizną nowy dwór wybudowany
Mnie ostał jeno ten Bzów jako ojcowizna
Pola łąki mniejsze zagroda stara słabizna
Słysząc to Marcin zdzierżyć nie miał już siły
"Czym dobrze słyszał żem łotr kiep jak mi Bóg miły?
Łżesz rozprawiając tak między kamratami swemi
Stań ze mną do pojedynku na ubitej ziemi
Tyś jest kiep, że prawisz takie wieści zuchwale
Jutro skoro słońce wzejdzie bądż przy bzowskiej skale"
"Zgoda przybędę z rana a dziś idż z mych oczu precz
Jutro zatopię zanurzę w twym ciele mój miecz"
Jak rzekli tak też się na drugi dzień i stało
Przybyli pod skałę z nimi kmieci niemało
Niektórzy z ciekawości inni z niepokoju
Stanęli w kręgu tworząc jakoby plac boju
Konie zaś przy kępie drzew tam rosnących stały
Zaczęły strzyc uszami jakby coś wyczuwały
A gdy w końcu bracia naprzeciw siebie stali
Błysnęło i zagrzmiało gdzieś mocno w oddali
Zerwał się potworny wiatr wznosząc kurzu tumany
Zaczęły kołysać się drzewa targać sukmany
Coraz bliżej było słychać bijące gromy
Burzy co nadchodziła od Ogrodzieńca strony
Trza było odłożyć pojedynek na razie
Każdy przycupnął przy skale przy jakimś głazie
Impet burzy zbliżył się był nad skałą cały
Konie przywiązane do drzew ze strachu zadrżały
Potem potwornie rąbnęło gdzieś od drzew strony
I krzyk " Dwa konie zabite a trzeci raniony"
Huczało lało deszcz zalewał okolicę
A ludziska drżały chcąc przetrzymać nawałnicę
W końcu burza przeszła i słonko zaświeciło
O pojedynku między braćmi mowy nie było
Rozmiarem nawałnicy jeszcze przerażeni
Spojrzeli na siebie jak nowo narodzeni
"Chcieliśmy podnieść na siebie swoje bratnie dłonie
A mogliśmy tu zginąć jako nasze konie
W takich okolicznościach zakończyli swe waśnie
Tutaj pod Skałą Rzędową po burzy właśnie
Może się nie kochali ale się nie kłócili
Gdy się gdzieś spotkali odezwać się potrafili



Niechże pozna bzowianin histostorię co jest prawdziwa
Niechże z kimś poważnie skłócony naprędce przybywa

JAM JEST- TAK ZOWIĄ MNIE RZĘDOWA SKAŁA

JAM NIE JEDNEMU POMOC OKAZAŁA 

 

Chwycił za pióro i uwiecznił na blogu

Grzegorz Leks




środa, 27 sierpnia 2014

 

Szkoła Podstawowa NR 14 Fundacji "Elementarz" w Bzowie przypomina, że przedszkole funkcjonuje na zasadach przedszkola publicznego,
Nie ponosicie Państwo dodatkowych opłat za umieszczenie waszej pociechy w przedszkolu.
Nabór trwa cały rok, więc zapraszamy w każdej chwili.
ZAPRASZAMY DO NAS

poniedziałek, 25 sierpnia 2014
 
Piątkowe zajęcia z końmi za nami. 

To był wspaniały czas wypełniony mnóstwem śmiechu i zabaw.   

Podczas trzygodzinnego programu, dzieci miały okazję dowiedzieć się jak czyścić konia i dlaczego trzeba to robić, poznały również wiele ciekawostek na temat tych dużych stworzeń, np. budowę konia, jak przygotować konia do jazdy itd.  

Niewątpliwie największą atrakcją była przejażdżka na koniach ze "Stajni Bzów" pod okiem doświadczonych osób.    

Nie zabrakło również konkursów z nagrodami, które były uwieńczeniem naszego spotkania.  

Zapraszamy do skorzystania z naszej oferty! Zapisy oraz więcej informacji w Społecznym Domu Kultury i Rekreacji z Bzowie.
Zajęcia są BEZPŁATNE.   


Kaja, Gaja i Alfa pozdrawiają uczestników!
   

wtorek, 12 sierpnia 2014

 

BZÓW TEŻ MA SWOJE OPOWIEŚCI

 



Wiele zamków, grodów kryje swe legendy
Wśród miejscowych opowiadane są wszędy
Sławią , królów, książąt czy rycerzy męstwo
Piękno białogłów czy czarownic okrucieństwo
Wspominają o czasach z zamierzchłej przeszłości
O wojnach turniejach o pięknej miłości
Wśród tych wielu wątków w legendy wplecionych
Wiele jest prawdziwych a wiele zmyślonych
Bzów też ma opowieść ale jako żywo
Nie jest ona bajką lecz historią prawdziwą
Która z dziada pradziada przekazywana
Została ostatnio na papier przelana
Dotyczy rycerza a inaczej mówiąc woja
Janoty z Bzowa, co miał herb Ostoja
To on osiadł wśród łanów pół i łąk zieleni
Na pięknej przyjaznej ludziom bzowskiej ziemi
To z jego rodu wielu wielkich się wywodzi
Co w czasie upadku Polski, obcych powodzi
Mężnie w obronie Ojczyzny z mieczem stali
A przy tym wysokie godności piastowali
W XVIII wieku, gdzieś w jego połowie
Józef Felicjan Janota co miał ród w Bzowie
Wśród możnowładców krakowskich licznych wielu
Zostaje burgrabią-zarządcą na Wawelu
Bzowski potomek przestąpił tak wysoki próg
A po nim syn Hiacynt i Jan jego wnuk
Urząd zarządcy zamku dzierżyli w dłoni
Wszyscy siedlisko rodu w Bzowie mieli oni
Tak więc można zadać kłam twierdzeniu że z Bzowa
Wywodziła się tylko szlachta zagrodowa

 

 

Wracając do głównego opowieści wątku
Przedstawmy historię rodu od początku
Janota jako młode chłopskie pacholęcie
Miał do wojaczki ogromne zacięcie
O wojnach bitwach mógł słuchać godzinami
Te snuto jesienią i zimą wieczorami
Jako parobek opiekował się końmi
Karmił je ujeżdżał oraz pieścił dłońmi
Ćwiczył na koniach z nich zeskakiwał
Nosił drewniany mieczyk którym wymachiwał
Strzelał do drzewa zrobionymi strzałami
Ciągle chciał się mierzyć z innymi parobkami
'Mawiała służba do rycerza Zbywoja
"Będziesz miał z tego parobka niezłego woja"
Tak też się stało a czas był niespokojny
Książę Władysław prowadził z Wacławem wojny
Który jako król siedząc na krakowskim tronie
W krwi przelanej z Polakami maczał dłonie
Janota walczył u boku księcia i Zbywoja
To była prawdziwa oznaka męstwa ostoja
Siekał, rąbał mieczem na lewo i prawo
Zawsze ruszał w pierwszym rzędzie na wroga żwawo
Doceniano zasługi tego pacholęcia
Wybrano go do samej drużyny księcia
Tam cuda różnorodne w bojach wyprawiał
Tak że sam książę jego męstwo wysławiał
I podniósł chłopa pachołka do stanu woja
Nadając mu przy tym herb rycerski Ostoja
Mówiąc "Tyś był dla mnie prawdziwą ostoją
Niech cię wielbią swoi a wrogowie boją"
Książę nadał mu też na własność i ziemię
By mógł tam osiąść założyć ród swe plemię
Były to ziemie gdzieś koło Krakowa blisko
Lecz tam na stałe nie osiadło chłopisko
Ciągle do jego krewkiej niespokojnej głowy
Napływały myśli by wyruszać na łowy
Ciągle wyruszał na nie polował polował
A co się z lasu wynurzył to się znów schował
Polował z wielką pasją iście młodzieńca
I tak polując zagnał się do Ogrodzieńca
Tam przenocowawszy, nie chcąc tracić czasu
Wyprawił się z samego rana znów do lasu
Ściana owego lasu była dość bliska
Od północy dochodziła do zamczyska
Sam żwawo na koniu ruszył ku północy
Bez służby pachołków jakowejś pomocy
Koń, co stąpał cicho czymś nagle spłoszony
Stanął dęba a potem pognał jak szalony
Najpierw ścieżką , polaną potem pognał w knieje
Janota zupełnie nie wiedział co się dzieje
Próbował konia usidlić krzyczał stójże stój!
Lecz koń nie słuchał wpadł w szaleńczy galop swój
Janota widząc stojące przed nimi drzewo
Próbował skręcić koniem chociaż trochę w lewo
Nie zdążył, rąbnął w drzewa potężny pień
Spadając z konia widział tylko jego cień
Korony drzew wirujące w tempie ogromnym
I tak legł na ziemi całkiem nieprzytomnym
W kilka pacierzy potem służba go dojrzała
Co za nim ruszyła i dogonić chciała
Żył dychał na szczęście lecz rana boląca
Była bardzo otwarta i bardzo krwawiąca
Kawałek było do zamku ogrodzienieckiego
Szukano więc bliżej siedliska ludzkiego
Natrafiono na taką co blisko leżała
Była niewielką i Bzowem się zwała
Tam rycerz Janota została doniesiony
Tam przez starą babę został opatrzony
Tam też Janota podkrakowski wielmoża
Nie wstawał dłuższy czas ze swojego łoża
Tam dobrocią ludzi został urzeczony
Tam też znalazł dziewczę kandydatkę do żony
Dobrosławę, której wdzięki i rozum cenił
W końcu tak się zakochał że się i ożenił
Tam też nabył ziemię i postawił dwór
Tam spłodził pięcioro synów i sześcioro cór
A dzieci nosiły miano Janotów z Bzowa
I tak się kończy o Janotach historyja owa

Majątek który jako młodzieniec dostał
Niedługo w jego rękach pozostał
Ten co leżał pod Krakowem blisko
Na dobra książęce oddało chłopisko

 

Książę Władysław-rozchodzi się o księcia W Łokietka późniejszego króla 

 

Pochylił się nad zwojem papieru i napisał Grzegorz leks

czwartek, 07 sierpnia 2014

Chodnik w Bzowie przy ulicy Harcerskiej wybudowany w czynie społecznym przez mieszkańców Bzowa.

sobota, 26 lipca 2014

Do końca lipca ma zakończyć się budowa chodnika w Bzowie. Dwa lata temu Powiatowy Zarząd Dróg wybudował pierwszy odcinek długości 200 metrów. Na dalszą budowę powiat nie miał już pieniędzy. Zniecierpliwieni mieszkańcy postanowili wziąć sprawy w swoje ręce i wybudować pół kilometra chodnika w czynie społecznym.

 

- Wybudowanie chodnika jest bardzo ważne dla mieszkańców Bzowa stąd ich wielkie zaangażowanie. Robimy to naprawdę własnymi siłami. Ludzie dali sprzęt i ciężko pracują, aby skończyć chodnik do końca lipca. Zawarłem porozumienie ze starostwem na podstawie otrzymaliśmy materiały na jego wybudowanie to jednak zaledwie ok. 30% wartości całej inwestycji. Resztę robimy sami. Bez determinacji mieszkańców Bzowa i wkładu, jaki dają w budowę chodnik raczej by nie powstał – mówi Paweł Kaziród mieszkaniec Bzowa i radny Rady Powiatu Zawierciańskiego. 

 

Źródło: Kurier Zawierciański

 


 

Informacja z 26.VII.2014 r. 

 

W dniu dzisiejszym budowa chodnika została zakończona. Pozostały jeszcze tylko prace kosmetyczne, które potrwają do końca lipca. Po ich zakończeniu nastąpi odbiór chodnika przez PZD.

 

 


 

piątek, 25 lipca 2014

W ŚRODĘ 23 LIPCA GOŚCIŁA W BZOWIE TELEWIZJA KATOWICE.

POWODEM PONOWNEGO ZAINTERESOWANIA SIĘ NASZĄ DZIELNICĄ PRZEZ ODDZIAŁ TVP KATOWICE BYŁA SPOŁECZNA BUDOWA CHODNIKA NA ULICY HARCERSKIEJ.

PONIŻEJ MATERIAŁ FILMOWY.

 

 

Zbigniew Kaziród

 

czwartek, 24 lipca 2014

Dokładnie 27 maja rozpoczęto prace ziemne pod budowę chodnika na ulicy Harcerskiej w Bzowie. Od czerwca mieszkańcy w czynie społecznym układać zaczęli krawężniki i obrzeża.

Materiały pod budowę chodnika zapewnił Powiatowy Zarząd Dróg.

Maszyny - koparki, lawetę, ubijarki i inne narzędzia udostępnił nieodpłatnie radny z Bzowa Paweł Kaziród.

Prace w czynie społecznym wykonywali mieszkańcy Bzowa.

Na dzień dzisiejszy pozostało do ułożenia 12 metrów bieżących chodnika i prace kosmetyczne wokół niego, jednak niesprzyjająca aura nie pozwala na ukończenie tego odcinka.

Czekamy na jeden słoneczny dzień, by zakończyć całość prac :)

 

FOTORELACJA Z PRAC.

 

KORYTOWANIE POBOCZA

UKŁADANIE KRAWĘŻNIKÓW

 

 22:00 - UKŁADANIE KOSTKI

 UKŁADANIE KOSTKI I WJAZDÓW GÓRNA CZĘŚĆ ULICY HARCERSKIEJ

 DOCINANIE KOSTKI PRZY WJAZDACH NA POSESJE

 POZIOMOWANIE PODSYPKI POD UKŁADANIE KOSTKI

 DOCINANIE KOSTKI NA PRZEPUSTACH WODNYCH

 

 

ZAPRASZAM DZISIAJ NA 18:30 DO OGLĄDANIA Z RELACJI Z BZOWA W TV KATOWICE !

 

Zbigniew Kaziród

15:08, amigo30 , BZÓW
Link Komentarze (2) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 10
<><><> <><><> <><><>

SKRZYNKA POCZTOWA Napisz do mnie e-mail


<><><> <><><> <><><>