W TROSCE O PERŁĘ JURY

BZÓW

sobota, 30 sierpnia 2014

Wakacje za nami.

 


 

Drodzy Uczniowie, szanowni Rodzice!


Dyrektor wraz z gronem pedagogicznym Szkoły Podstawowej nr 14 Fundacji "Elementarz" zaprasza na uroczystą inaugurację roku szkolnego 2014/2015, które odbędzie się dnia 1 września o godzinie 12:00.

 
Uroczystość w szkole poprzedzi uroczysta Msza Święta o godzinie 11:00.

Rozpoczęcie roku szkolnego oddziału przedszkolnego odbędzie się o godzinie 9:00.

19:50, amigo30 , BZÓW
Link Komentarze (1) »
piątek, 29 sierpnia 2014



Legendą jest też owiana Skała Rzędowa
To nie pogłoska lecz prawda odkryta od nowa
Którą z dziada pradziada opowiadał bzowski ród
Owa skała jest położona od Bzowa na wschód
Tam, gdzie rozliczne ciągnące się pól zagony
Otaczają ją jak fosa zamek z każdej strony
Na małym pagórku wznosi się tam wysoko
Stromizną, nagością ścian ciesząc ludzkie oko
A umiejscowiwszy się na jej płaskim szczycie
Widać jak historia zmieniała ludzkie życie
Na widnokręgu można ujrzeć jakby dwa światy
Ten obecny i ten co był niegdyś przed laty
Patrząc na zachód dzisiejsze Zawiercie widzimy
Na południu zaś przepiękne zamku ruiny
Skała nie tylko piękne widoki odsłania
Jest również symbolem ludzkiego pojednania
By dokładnie zrozumieć o co chodzi w czym rzecz
Trzeba się cofnąć w historii kilka wieków wstecz
Jak wiadomo Bzów to siedlisko rodu Janoty
Mężnego woja co był uosobieniem cnoty
Jednakże oprócz znamienitego rodu w Bzowie
Mieszkali zadziorni krzykacze bracia Pankowie
Starszy był Mieczkiem młodszy zaś Marcinem zwany
Jeden i drugi to był szlachciura wykapany
Co nosił głowę w chmurach wysoko
Co sięgał do kielicha często i głęboko
Co w poczuciu wyższości nadymanej dumy
Zachowywał się jakby pozjadał rozumy
Tacy byli butni dwaj bracia zwani Panki
A najczęściej ze sobą w słowne stawali szranki
Mawiano w całej wsi " Bracia a wszystko ich dzieli"
Choć byli po jednym mieczu i jednej kądzieli
Choć byli z jednej chaty i z jednej zagrody
Majątek to były ich wiecznych sporów powody
Oboje w swojej nieposkromionej chciwości
Chcieli zagarnąć dobytek dla siebie w całości
Ojciec Sędzimir widząc spór nierozstrzygnięty
Nakazał dla nich sporządzić prawne dokumenty
Na mocy których bracia podzielić się mieli
Marcin dostał wieś Karlin co była po kądzieli
Okoliczne należące do Karlina włości
I pieniądze w pięćdziesięciu grzywien wysokości
Starszy z braci Mieczko dostał natomiast Bzów 
Ociec zaraz po tym zmarł i zatarg zaczął się znów
Gdy żył krzyczeli na siebie szczerząc w złości zęby
Gdy był pochowan nie otwarli do siebie gęby
Każdy z braci czuł się przy podziale pokrzywdzony
Jakoś oszukany z majątku ograbiony
I tak żyli ze sobą w duchowej oddali
Do siebie w gościnę nigdy nie przybywali
Taka zawiść zakiełkowała w ich głowie
A gdy się spotkali gdzieś w Kromołowie
Na targu w małej gospodzie czy kościele
Patrzyli na siebie krzywo jak nieprzyjaciele
Aż raz a było to w niedzielę świętego Jana 
Stała się w gospodzie rzecz prawie niesłychana
Do tej pory topiąc w mocnych trunkach swoje żale
Nie chcieli się widzieć i słyszeć wzajemnie wcale
Głośno ze swymi kamratami rozprawiając
Dysputy w drugim rogu karczmy w nosie mając
Ten dzień świętego Jana był inny wyjątkowy
Trunek obu braciom uderzył już do głowy
Nabrali pewności siebie fizycznej siły
Spojrzenia ich się skrzyżowały i zaogniły
Nienawiść co się w nich od lat zbierała
W porywie furii zaczęła wylewać się cała
Zaczęli na siebie mruczeć wreszcie głośno krzyczeć
Wymachiwać rękami, jak dziki zwierz ryczeć
W porywie gniewu pozrzucali kufle ze stołu
Ruszyli naprzeciw siebie wrogo pospołu
A do nieszczęścia nie brakowało wiele
Już oboje wyciągnęli z pochew swoje karabele
Już mieli wykonać w powietrzu zamach cięcie
Gdy ich rozdzielono w ostatnim momencie
Starszy z braci Mieczko, co niemal chciał się wściec
Miał coś takowego krzyknąć coś takowego rzec
"Ten ów Marcin to psubrat szubrawca to kiep
Gdyby nie wspólny ociec, matka to ściąłbym mu łeb
Jam com go jako oseska do swej bratniej piersi tulił
Nic a nic nie dostałem z majątku matuli
On zagarnął wszyćko te piękne zbożowe łany
Łąki z rogacizną nowy dwór wybudowany
Mnie ostał jeno ten Bzów jako ojcowizna
Pola łąki mniejsze zagroda stara słabizna
Słysząc to Marcin zdzierżyć nie miał już siły
"Czym dobrze słyszał żem łotr kiep jak mi Bóg miły?
Łżesz rozprawiając tak między kamratami swemi
Stań ze mną do pojedynku na ubitej ziemi
Tyś jest kiep, że prawisz takie wieści zuchwale
Jutro skoro słońce wzejdzie bądż przy bzowskiej skale"
"Zgoda przybędę z rana a dziś idż z mych oczu precz
Jutro zatopię zanurzę w twym ciele mój miecz"
Jak rzekli tak też się na drugi dzień i stało
Przybyli pod skałę z nimi kmieci niemało
Niektórzy z ciekawości inni z niepokoju
Stanęli w kręgu tworząc jakoby plac boju
Konie zaś przy kępie drzew tam rosnących stały
Zaczęły strzyc uszami jakby coś wyczuwały
A gdy w końcu bracia naprzeciw siebie stali
Błysnęło i zagrzmiało gdzieś mocno w oddali
Zerwał się potworny wiatr wznosząc kurzu tumany
Zaczęły kołysać się drzewa targać sukmany
Coraz bliżej było słychać bijące gromy
Burzy co nadchodziła od Ogrodzieńca strony
Trza było odłożyć pojedynek na razie
Każdy przycupnął przy skale przy jakimś głazie
Impet burzy zbliżył się był nad skałą cały
Konie przywiązane do drzew ze strachu zadrżały
Potem potwornie rąbnęło gdzieś od drzew strony
I krzyk " Dwa konie zabite a trzeci raniony"
Huczało lało deszcz zalewał okolicę
A ludziska drżały chcąc przetrzymać nawałnicę
W końcu burza przeszła i słonko zaświeciło
O pojedynku między braćmi mowy nie było
Rozmiarem nawałnicy jeszcze przerażeni
Spojrzeli na siebie jak nowo narodzeni
"Chcieliśmy podnieść na siebie swoje bratnie dłonie
A mogliśmy tu zginąć jako nasze konie
W takich okolicznościach zakończyli swe waśnie
Tutaj pod Skałą Rzędową po burzy właśnie
Może się nie kochali ale się nie kłócili
Gdy się gdzieś spotkali odezwać się potrafili



Niechże pozna bzowianin histostorię co jest prawdziwa
Niechże z kimś poważnie skłócony naprędce przybywa

JAM JEST- TAK ZOWIĄ MNIE RZĘDOWA SKAŁA

JAM NIE JEDNEMU POMOC OKAZAŁA 

 

Chwycił za pióro i uwiecznił na blogu

Grzegorz Leks




środa, 27 sierpnia 2014

 

Szkoła Podstawowa NR 14 Fundacji "Elementarz" w Bzowie przypomina, że przedszkole funkcjonuje na zasadach przedszkola publicznego,
Nie ponosicie Państwo dodatkowych opłat za umieszczenie waszej pociechy w przedszkolu.
Nabór trwa cały rok, więc zapraszamy w każdej chwili.
ZAPRASZAMY DO NAS

poniedziałek, 25 sierpnia 2014
 
Piątkowe zajęcia z końmi za nami. 

To był wspaniały czas wypełniony mnóstwem śmiechu i zabaw.   

Podczas trzygodzinnego programu, dzieci miały okazję dowiedzieć się jak czyścić konia i dlaczego trzeba to robić, poznały również wiele ciekawostek na temat tych dużych stworzeń, np. budowę konia, jak przygotować konia do jazdy itd.  

Niewątpliwie największą atrakcją była przejażdżka na koniach ze "Stajni Bzów" pod okiem doświadczonych osób.    

Nie zabrakło również konkursów z nagrodami, które były uwieńczeniem naszego spotkania.  

Zapraszamy do skorzystania z naszej oferty! Zapisy oraz więcej informacji w Społecznym Domu Kultury i Rekreacji z Bzowie.
Zajęcia są BEZPŁATNE.   


Kaja, Gaja i Alfa pozdrawiają uczestników!
   

poniedziałek, 18 sierpnia 2014

PRZEDSTAWIAMY ZAPOWIADANY MATERIAŁ FILMOWY Z ZAWIERCIAŃSKIEGO SZPITALA NADANY DZIŚ PRZEZ TV KATOWICE.

JAK WIDAĆ BUTA, PYCHA I CHAMSTWO! PANI DYREKTOR NIE ZNA GRANIC.

SZPITAL TRAKTUJE JAK SWÓJ PRYWATNY FOLWARK !!!

 

KLIKNIJ NA FOTO ABY OBEJRZEĆ RELACJĘ!

 

Dermatologia, czyli wg oficjalnej terminologii „Oddział Skórno-Wenerologiczny” Szpitala Powiatowego w Zawierciu od 1 sierpnia 2014 nie ma lekarzy. Zgodnie z wymogami Ministra Zdrowia na oddziale musi pracować minimum 2 lekarzy specjalistów ( z II stopniem specjalizacji). Nie ma ani jednego. Dwa razy w tygodniu pojawia się młoda lekarka tuż po studiach. Nie ma nawet własnej pieczątki lekarza, ani uprawnień do wystawiania recept. W poniedziałek na oddziale pojawiła się inna lekarka, ale również nieposiadająca specjalizacji II stopnia. W ubiegłym tygodniu było jeszcze gorzej. W niektóre dni na oddziale nie było żadnego lekarza. –Taka sytuacja to zagrożenie zdrowia i życia pacjentów – komentuje specjalista dermatolog z II stopniem specjalizacji i tytułem doktora nauk medycznych. Prosi jednak o anonimowość.  Dermatologia nie należy do inwazyjnych oddziałów, ale jednak zdarzają się takie sytuacje, jak ostra pokrzywka, czy wstrząs polekowy. - Jeżeli na oddziale nie ma żadnego specjalisty dermatologa, jest to sytuacja groźna - mówi nasz rozmówca.  Jak zwykle w takich przypadkach, o naszych ustaleniach powiadomiliśmy Śląski NFZ. W sytuacji, jaka występuje, dyrektor szpitala Małgorzata Guzik miała obowiązek natychmiast powiadomić NFZ o tym, że szpital nie jest w stanie zapewnić pacjentom właściwej opieki i leczenia. Nie zrobiła tego. Więcej, jest bardzo prawdopodobne, że dyrektorka szpitala od dawna przedstawiała do NFZ fałszywe dane o posiadanym personelu medycznym na dermatologii.

 

26 czerwca na sesji Rady Powiatu Zawierciańskiego radny Jan Zamora spytał starostę Rafała Krupę o wyniki finansowe  O. Skórno-Wenerologicznego (w skrócie S-W) i zagrożenie jego likwidacją,  w związku z rezygnacją z pracy dr Barbary Kucharczyk, dotychczasowej kierownik oddziału. Dyrektorka Szpitala Małgorzata Guzik odpisała 18 lipca, że: „oddział za pierwsze półrocze 2014 odnotował stratę i nie wykonał również w 100% kontraktu. Dyrekcja nie wszczęła żadnej procedury postępowania likwidacyjnego oddziału S-W. Obecnie trwają rozmowy ze specjalistami z dziedziny dermatologii, którzy zastąpią pracującą dr Barbarę Kucharczyk, która odchodzi z dniem 1. sierpnia 2014.”

 

Niestety, braków w personelu nie udało się uzupełnić, mimo osobistej wizyty starosty Rafała Krupy i dyr. szpitala Małgorzaty Guzik  u wojewódzkiego konsultanta z zakresu dermatologii, profesor Lidii Brzezińskiej-Wcisło. Żaden specjalista dermatolog, uprawniony do samodzielnej pracy na oddziale się nie pojawił. Pojawiła się jedynie oddelegowana z kliniki na 2 dni w tygodniu młoda lekarka po studiach, Anna Staniszewska. Ta jednak nie ma jeszcze uprawnień do samodzielnej pracy. Ani nawet prawa do wystawiania recept. Ani pieczątki lekarza. W poniedziałek 11 sierpnia na oddziale pojawił a się lek. dermatolog Marzena Dychus-Ludyga. Dojeżdża z Tarnowskich Gór. Nie posiada jeszcze II stopnia specjalizacji, a – przypomnijmy - oddział musi mieć 2 lekarzy z „dwójką”. Nie ma żadnego. Może poza jednym fikcyjnym. Jak ustaliliśmy, szpital wykazuje do NFZ, że na oddziale S-W pracuje lekarz specjalista dermatolog Jolanta Dubik.  Tylko, że to nieprawda. Jak potwierdzili nam inni lekarze, taka osoba nie pracuje i nie pracowała na oddziale.  Przynajmniej, jeżeli za pracę, uznamy obowiązek przychodzenia do pracy, a nie jedynie figurowanie na liście płac.

 

Szpital na pytania nie odpowiada

 

3 tygodnie temu wysłaliśmy do dyrektor szpitala Małgorzaty Guzik pytania o pracującą w POZ dziennym Barbarę Ney-Reroń. Czy jest pracownikiem szpitala? Bo wg ustaleń Kuriera raczej nie jest, a zajmuje się rejestracją pacjentów POZ dziennym. Pytaliśmy też co na oddziale i w poradniach robi pan Leon Lelito, prywatnie mąż lekarki Urszuli Ney-Reroń, bohaterki naszego artykułu „Doktor cyborg”. Nadaliśmy taki przydomek lekarce, gdyż jak wynika z dokumentów szpitala, ta lekarka pracuje w zawierciańskim szpitalu po 70, 100 godzin bez przerwy. Ten artykuł wywołał potężny oddźwięk, mamy mnóstwo telefonów. Jeden z naszych rozmówców, pielęgniarka pracująca w szpitalu, twierdzi, że mąż doktor Urszuli Ney-Reroń w szpitalu wykonuje pracę, którą można nazwać „asystenta” żony (ta twierdziła, w rozmowie z Kurierem Zawierciańskim, że najpierw- to jest pacjent, a później, że jej służący). Jak się okazuje to drugie jest bliższe prawdy, gdyż – jak twierdzi pielęgniarka - pan Leon zajmuje się np. noszeniem kart choroby pacjentów szpitala. Powstaje tylko pytanie od prawo dostępu do tych, bardzo poufnych dokumentów…

 

Niestety na żadne pytania redakcji Kuriera Zawierciańskiego dyrektor Małgorzata Guzik nie odpowiedziała. Ale udało nam się ustalić na jaką kwotę fakturę za lipiec wystawiła Urszula Ney-Reroń (doktor cyborg). To około 14.700 zł. Jak twierdzi nasz informator, który widział tę fakturę, są na niej ujęte dublujące się 3 godziny pracy pani Urszuli Ney-Reroń na oddziale wewnętrznym i w POZ dziennym. Szpital Powiatowy w Zawierciu płaci jej za to, że od 9-18 pracuje w POZ, oraz w niektóre dni miesiąca, że już od 15.00 pełni dyżur na oddziale. Jakby nie liczyć, wychodzi, że za 3 godziny szpital płaci podwójnie. Niemożliwe, aby ten nielegalny proceder odbywał się bez akceptacji dyrektor Małgorzaty Guzik. O tym, że obie panie łączy prywatna zażyłość  opowiadało nam po artykule „Doktor cyborg” wielu czytelników: pacjenci, współpracownicy z przychodni na Grunwaldzkiej.

 

Podsumowanie:

 

Po aresztowaniu Prezydenta Zawiercia Ryszarda M. raczej trudno udawać, że Zawiercia, nie toczy rak korupcji, nepotyzmu. Siedzi ten, który namaścił Rafała Krupę na stanowisko Starosty Zawierciańskiego, starostwa dotyczą kolejne duże śledztwa, które mogą na ławę oskarżonych zaprowadzić wielu urzędników starostwa. Starosta Krupa przepchnął siłą  Małgorzatę Guzik na stanowisko dyrektorki szpitala, choć ta 2x przegrała konkurs. Krupa – choć nie jest to przedmiotem śledztwa - był podejrzewany o to, że mógł ostrzec M. Guzik o tym, że jej skrzynka mailowa jest przeglądana przez inne osoby. Osoby, które o treści maili powiadomiły ABW, prokuraturę. Bo z maili wynika zarzut, że Małgorzata Guzik na korzyść swojego partnera ustawiała przetarg na transport medyczny. Śledztwo w tej sprawie jest od dawna zakończone i jak obiecuje prokuratura, po 15 sierpnia poznamy wnioski. Albo prokuratura postawi komuś zarzuty, albo umorzy śledztwo. Choć to drugie wydaje się nieprawdopodobne. 

 

W ostatnich  tygodniach nasi dziennikarze przyjrzeli się pracy lekarzy, z czego wynika, że tylko wobec nielicznych, uprzywilejowanych, ale dyr. Małgorzata Guzik toleruje lub nawet tworzy warunki do oszustw. Lekarze pracują fikcyjnie w dwóch miejscach. Szpital fałszywe dane przekazuje do NFZ. Tracą pacjenci, którzy nie otrzymują leczenia właściwej jakości. Nie pracuje pracownia gastrologiczna, ale szpital również ukrywa to przed NFZ. Na oddziale Skórno-Wenerologicznym nie ma lekarzy, jedynie pielęgniarki, łóżka i pacjenci, ale szpital nie uważa za właściwe powiadomić o tym fakcie NFZ. Mamy też prawo jako podatnicy i pacjenci żądać od Śląskiego NFZ, który co prawda też targany był aferami korupcyjnymi, że prawie wszyscy ważni dyrektorzy już potracili tam posady, ale instytucja ta powinna sytuacją w Szpitalu Powiatowym w Zawierciu zająć się na pewno dużo sprawniej. Opieszałość NFZ graniczy tu z pomocnictwem w przestępstwie. Nasza redakcja powiadomiła NFZ o tym, że starosta Rafał Krupa fikcyjnie położył się w szpitalu, żeby (tak podejrzewamy) obejść kolejkę do tomografii. Sprawdza to prokuratura w Lublińcu, która uzyskała coś jakby zastępstwo na wszystko, co dotyczy ludzi władzy w Zawierciu. NFZ obiecał kontrolę, dlaczego Szpital Powiatowy w Zawierciu przez kilka tygodni nie zapewniał badań gastrologicznych, choć ma je obowiązek zabezpieczyć przez 24h. Dowiedzieliśmy się nowej ciekawostki. Pracownia gastrologiczna w zawierciańskim szpitalu z powodu remontu nie działała też w ubiegłym roku, od połowy lipca do września.  Dyr. Guzik próbowała podpisać umowę na zabezpieczenie tych badań ze Szpitalem Powiatowym w Myszkowie, ale do podpisania umowy, co mamy potwierdzone, nie doszło. Ciekawe, czy podpisano umowę z innym szpitalem? To sprawa, którą musimy jeszcze wyjaśnić. O ile dyr. Małgorzata Guzik odpowie na pytania. Na pytanie, dlaczego szpital wykazuje do NFZ fikcyjnych lekarzy oddziału S-W  dyrektor Małgorzata Guzik nie odpowiedziała.

 

Autor: Jarosław Mazanek

Źródło: http://www.kurierzawiercianski.pl/articles

 

 

Jak nam wiadomo z dobrze poinformowanych źródeł dzisiaj w szpitalu pojawiła się telewizja. Dyrektorka oddaliła się natychmiast, by nie wypowiadać się w sprawie i jednocześnie zabroniła personelowi jakichkolwiek wypowiedzi dla telewizji.

 

Zapraszamy dziś o 18:30 do oglądania Aktualności TV Katowice.

 


piątek, 15 sierpnia 2014

 

Tuż po decyzji o tymczasowym areszcie da Ryszarda M. słyszałem plotkę, o tym jak to Rysiek jest już w domu, ba nawet już popił. Plotka inteligentna, bo potwierdzająca przywarę. Wtedy powiedziałem, że nie wierzę, bo jeżeliby by faktycznie był w domu, to cała świta NAW-owska wystawiałaby go wszędzie i pokazywała wszystkim, dodając oczywiście odpowiedni komentarz. Po drugie sąd podjął decyzję na podstawie aktu prawnego jakim jest postanowienie, ten akt prawny musiałby stracić ważność, to nie jest tak że sąd mówi „no dobra to go przymykamy” i człowieka do aresztu, za dwa dni „to go wypuszczamy” i do domu, to nie działa „na gębę”.

Teraz słyszałem że „Rysiek jest w szpitalu”. No i mam dylemat, czy zaś aby nie plotka. Faktycznie mógł podupaść na zdrowiu i zostać przewieziony do szpitala, tylko nie wiem, czy nie jest to kolejna sztuczka NAW-owców, mająca na celu wzbudzenie współczucia. Po prostu, najzwyczajniej w świecie nie wiem! Jeżeliby jednak była to prawda, to szczerze życzę powrotu do zdrowia, zdrowie jest najcenniejsze.

Po ubiegłotygodniowym rozpatrzeniu przez sąd zażalenia na postanowienie o tymczasowym areszcie, zaczęły się komentarze „Areszt skrócony!”, to zwolennicy Ryszarda M. „Sąd odrzucił zażalenie!” to z kolei przeciwnicy i żeby było śmieszniej to wszyscy mają rację, ale tylko w części. Areszt może być skrócony, ale nie musi. Sąd odrzucił zażalenie, ale też doprecyzował pewne kwestie, taki wyrok Salomonowy :) Każdy choć trochę zadowolony.


Wybory już za trzy miesiące! We wszystkich ugrupowaniach ruch jak w ulu. Gorączka, gorączka i jeszcze raz bałagan. U nas (PiS - dopisek bzow.blox.pl)  kandydatka na prezydenta ustalona już przed miesiącem, u reszty „każdy chce”. Już niebawem przedstawię sytuacje w poszczególnych gminach i w całym powiecie również. Przez te 25 lat narosło tyle brudu, że trzeba dobrych mioteł. Czas Na Zmiany!

 

Tekst: Gabriel Dors

Źródło: http://gabrieldors.blox.pl/html

 


wtorek, 12 sierpnia 2014

 

BZÓW TEŻ MA SWOJE OPOWIEŚCI

 



Wiele zamków, grodów kryje swe legendy
Wśród miejscowych opowiadane są wszędy
Sławią , królów, książąt czy rycerzy męstwo
Piękno białogłów czy czarownic okrucieństwo
Wspominają o czasach z zamierzchłej przeszłości
O wojnach turniejach o pięknej miłości
Wśród tych wielu wątków w legendy wplecionych
Wiele jest prawdziwych a wiele zmyślonych
Bzów też ma opowieść ale jako żywo
Nie jest ona bajką lecz historią prawdziwą
Która z dziada pradziada przekazywana
Została ostatnio na papier przelana
Dotyczy rycerza a inaczej mówiąc woja
Janoty z Bzowa, co miał herb Ostoja
To on osiadł wśród łanów pół i łąk zieleni
Na pięknej przyjaznej ludziom bzowskiej ziemi
To z jego rodu wielu wielkich się wywodzi
Co w czasie upadku Polski, obcych powodzi
Mężnie w obronie Ojczyzny z mieczem stali
A przy tym wysokie godności piastowali
W XVIII wieku, gdzieś w jego połowie
Józef Felicjan Janota co miał ród w Bzowie
Wśród możnowładców krakowskich licznych wielu
Zostaje burgrabią-zarządcą na Wawelu
Bzowski potomek przestąpił tak wysoki próg
A po nim syn Hiacynt i Jan jego wnuk
Urząd zarządcy zamku dzierżyli w dłoni
Wszyscy siedlisko rodu w Bzowie mieli oni
Tak więc można zadać kłam twierdzeniu że z Bzowa
Wywodziła się tylko szlachta zagrodowa

 

 

Wracając do głównego opowieści wątku
Przedstawmy historię rodu od początku
Janota jako młode chłopskie pacholęcie
Miał do wojaczki ogromne zacięcie
O wojnach bitwach mógł słuchać godzinami
Te snuto jesienią i zimą wieczorami
Jako parobek opiekował się końmi
Karmił je ujeżdżał oraz pieścił dłońmi
Ćwiczył na koniach z nich zeskakiwał
Nosił drewniany mieczyk którym wymachiwał
Strzelał do drzewa zrobionymi strzałami
Ciągle chciał się mierzyć z innymi parobkami
'Mawiała służba do rycerza Zbywoja
"Będziesz miał z tego parobka niezłego woja"
Tak też się stało a czas był niespokojny
Książę Władysław prowadził z Wacławem wojny
Który jako król siedząc na krakowskim tronie
W krwi przelanej z Polakami maczał dłonie
Janota walczył u boku księcia i Zbywoja
To była prawdziwa oznaka męstwa ostoja
Siekał, rąbał mieczem na lewo i prawo
Zawsze ruszał w pierwszym rzędzie na wroga żwawo
Doceniano zasługi tego pacholęcia
Wybrano go do samej drużyny księcia
Tam cuda różnorodne w bojach wyprawiał
Tak że sam książę jego męstwo wysławiał
I podniósł chłopa pachołka do stanu woja
Nadając mu przy tym herb rycerski Ostoja
Mówiąc "Tyś był dla mnie prawdziwą ostoją
Niech cię wielbią swoi a wrogowie boją"
Książę nadał mu też na własność i ziemię
By mógł tam osiąść założyć ród swe plemię
Były to ziemie gdzieś koło Krakowa blisko
Lecz tam na stałe nie osiadło chłopisko
Ciągle do jego krewkiej niespokojnej głowy
Napływały myśli by wyruszać na łowy
Ciągle wyruszał na nie polował polował
A co się z lasu wynurzył to się znów schował
Polował z wielką pasją iście młodzieńca
I tak polując zagnał się do Ogrodzieńca
Tam przenocowawszy, nie chcąc tracić czasu
Wyprawił się z samego rana znów do lasu
Ściana owego lasu była dość bliska
Od północy dochodziła do zamczyska
Sam żwawo na koniu ruszył ku północy
Bez służby pachołków jakowejś pomocy
Koń, co stąpał cicho czymś nagle spłoszony
Stanął dęba a potem pognał jak szalony
Najpierw ścieżką , polaną potem pognał w knieje
Janota zupełnie nie wiedział co się dzieje
Próbował konia usidlić krzyczał stójże stój!
Lecz koń nie słuchał wpadł w szaleńczy galop swój
Janota widząc stojące przed nimi drzewo
Próbował skręcić koniem chociaż trochę w lewo
Nie zdążył, rąbnął w drzewa potężny pień
Spadając z konia widział tylko jego cień
Korony drzew wirujące w tempie ogromnym
I tak legł na ziemi całkiem nieprzytomnym
W kilka pacierzy potem służba go dojrzała
Co za nim ruszyła i dogonić chciała
Żył dychał na szczęście lecz rana boląca
Była bardzo otwarta i bardzo krwawiąca
Kawałek było do zamku ogrodzienieckiego
Szukano więc bliżej siedliska ludzkiego
Natrafiono na taką co blisko leżała
Była niewielką i Bzowem się zwała
Tam rycerz Janota została doniesiony
Tam przez starą babę został opatrzony
Tam też Janota podkrakowski wielmoża
Nie wstawał dłuższy czas ze swojego łoża
Tam dobrocią ludzi został urzeczony
Tam też znalazł dziewczę kandydatkę do żony
Dobrosławę, której wdzięki i rozum cenił
W końcu tak się zakochał że się i ożenił
Tam też nabył ziemię i postawił dwór
Tam spłodził pięcioro synów i sześcioro cór
A dzieci nosiły miano Janotów z Bzowa
I tak się kończy o Janotach historyja owa

Majątek który jako młodzieniec dostał
Niedługo w jego rękach pozostał
Ten co leżał pod Krakowem blisko
Na dobra książęce oddało chłopisko

 

Książę Władysław-rozchodzi się o księcia W Łokietka późniejszego króla 

 

Pochylił się nad zwojem papieru i napisał Grzegorz leks

czwartek, 07 sierpnia 2014

Chodnik w Bzowie przy ulicy Harcerskiej wybudowany w czynie społecznym przez mieszkańców Bzowa.

Z OSTATNIEJ CHWILI

 

W czwartek 7 sierpnia 2014 r. Sąd Okręgowy w Częstochowie rozpatrzył zażalenie obrońcy Ryszarda M. na areszt prezydenta Zawiercia.

 

 

Jak przekazał rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Częstochowie prokurator Tomasz Ozimek, Ryszard M. pozostanie w areszcie do końca sierpnia.

 

AUTOR: Patryk Drabek

ŹRÓDŁO: Dziennik Zachodni http://zawiercie.naszemiasto.pl/ 

środa, 06 sierpnia 2014

 

Jutro nastąpi rozpatrzenie zażalenia na postanowienie sądu w sprawie zastosowania aresztu tymczasowego.

Wynik tego rozpatrzenia jest bardzo oczekiwany.

Stada sepów posiadały na gałęziach i ślipią na wynik. Myliłby się ten, kto by wyczytał że chodzi mi o opozycję, nie, chodzi o tzw. kolegów Ryszarda. Ci właśnie ożywili się bardzo. Słyszałem że Sokół i Chłosta zakładają własne komitety wyborcze, zbierają ludzi. Jeżeli jutro Ryszard M. zostanie w areszcie, to łoni wzorem SLD wydadzą oświadczenie, że z tym panem nie maja nic wspólnego, albo coś podobnie. Jeżeli zaś Ryszard M opuści areszt, złożą mu wiernopoddańczy hołd.

Zastanawiam się ilu jeszcze tzw. polityków wzorem SLD uważa Zawiercian za, nazwę to delikatnie, mało rozgarniętych. Myślę że Zawiercianie już się obudzili, przetarli oczy, letarg trwał długo, ale nie na tyle długo, aby nie dostrzec kto jest oszustem.

 


 

Sytuacja w Zawierciu i powiecie jest ciekawa., a ciśnienie wśród polityków maści wszelakiej duże.

Każdy stroszy piórka swe, jednocześnie łypiąc groźnie na przeciwnika.

 

Źródło: http://gabrieldors.blox.pl/html

 


sobota, 26 lipca 2014

Do końca lipca ma zakończyć się budowa chodnika w Bzowie. Dwa lata temu Powiatowy Zarząd Dróg wybudował pierwszy odcinek długości 200 metrów. Na dalszą budowę powiat nie miał już pieniędzy. Zniecierpliwieni mieszkańcy postanowili wziąć sprawy w swoje ręce i wybudować pół kilometra chodnika w czynie społecznym.

 

- Wybudowanie chodnika jest bardzo ważne dla mieszkańców Bzowa stąd ich wielkie zaangażowanie. Robimy to naprawdę własnymi siłami. Ludzie dali sprzęt i ciężko pracują, aby skończyć chodnik do końca lipca. Zawarłem porozumienie ze starostwem na podstawie otrzymaliśmy materiały na jego wybudowanie to jednak zaledwie ok. 30% wartości całej inwestycji. Resztę robimy sami. Bez determinacji mieszkańców Bzowa i wkładu, jaki dają w budowę chodnik raczej by nie powstał – mówi Paweł Kaziród mieszkaniec Bzowa i radny Rady Powiatu Zawierciańskiego. 

 

Źródło: Kurier Zawierciański

 


 

Informacja z 26.VII.2014 r. 

 

W dniu dzisiejszym budowa chodnika została zakończona. Pozostały jeszcze tylko prace kosmetyczne, które potrwają do końca lipca. Po ich zakończeniu nastąpi odbiór chodnika przez PZD.

 

 


 

piątek, 25 lipca 2014

W ŚRODĘ 23 LIPCA GOŚCIŁA W BZOWIE TELEWIZJA KATOWICE.

POWODEM PONOWNEGO ZAINTERESOWANIA SIĘ NASZĄ DZIELNICĄ PRZEZ ODDZIAŁ TVP KATOWICE BYŁA SPOŁECZNA BUDOWA CHODNIKA NA ULICY HARCERSKIEJ.

PONIŻEJ MATERIAŁ FILMOWY.

 

 

Zbigniew Kaziród

 

czwartek, 24 lipca 2014

Dokładnie 27 maja rozpoczęto prace ziemne pod budowę chodnika na ulicy Harcerskiej w Bzowie. Od czerwca mieszkańcy w czynie społecznym układać zaczęli krawężniki i obrzeża.

Materiały pod budowę chodnika zapewnił Powiatowy Zarząd Dróg.

Maszyny - koparki, lawetę, ubijarki i inne narzędzia udostępnił nieodpłatnie radny z Bzowa Paweł Kaziród.

Prace w czynie społecznym wykonywali mieszkańcy Bzowa.

Na dzień dzisiejszy pozostało do ułożenia 12 metrów bieżących chodnika i prace kosmetyczne wokół niego, jednak niesprzyjająca aura nie pozwala na ukończenie tego odcinka.

Czekamy na jeden słoneczny dzień, by zakończyć całość prac :)

 

FOTORELACJA Z PRAC.

 

KORYTOWANIE POBOCZA

UKŁADANIE KRAWĘŻNIKÓW

 

 22:00 - UKŁADANIE KOSTKI

 UKŁADANIE KOSTKI I WJAZDÓW GÓRNA CZĘŚĆ ULICY HARCERSKIEJ

 DOCINANIE KOSTKI PRZY WJAZDACH NA POSESJE

 POZIOMOWANIE PODSYPKI POD UKŁADANIE KOSTKI

 DOCINANIE KOSTKI NA PRZEPUSTACH WODNYCH

 

 

ZAPRASZAM DZISIAJ NA 18:30 DO OGLĄDANIA Z RELACJI Z BZOWA W TV KATOWICE !

 

Zbigniew Kaziród

15:08, amigo30 , BZÓW
Link Komentarze (2) »
środa, 23 lipca 2014

Dnia 25.07.2014r. o godz. 17:00 SPOŁECZNY DOM KULTURY I REKREACJI W BZOWIE zaprasza dzieci i młodzież na fascynująca wycieczkę wozem taborowym na Górę Birów i do zaczarowanego lasu.

Jest to znakomity pomysł na spędzenie aktywnie czasu przez dziecko, a także możliwość świetnej zabawy w towarzystwie pięknych koni ze stadniny w Bzowie.

Pomysłodawcą jest Pan Paweł Kaziród, który w tym dniu będzie również dla dzieci przewodnikiem.

WYCIECZKA JEST BEZPŁATNA!

Prosimy o zapisy w Społecznym Domu Kultury i Rekreacji w Bzowie (liczba miejsc ograniczona).


W razie pytań prosimy o kontakt telefoniczny:

Martyna Rozlał 508 919 854,

Paweł Kaziród 506 190 465.

Na uczestników czeka moc atrakcji! Zapraszamy!

poniedziałek, 21 lipca 2014

To już po raz trzeci absolwenci Szkoły Podstawowej Nr 14 w Bzowie rocznik 1967 - 1975 spotkali się, by wspominać dość odległe czasy, przypomniec sobie wesołe historie i radosne chwile. 

Był tez czas na refleksje nad tymi, którzy odeszli i już nigdy nie będzie im dane stanąć do wspólnego zdjęcia.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Już liczymy dni do następnego spotkania.

Mariola

piątek, 18 lipca 2014

To efekt śledztwa związanego z nadużywaniem uprawnień i przyjmowaniem łapówek. Ryszard M. był jedną z dwóch zatrzymanych osób.

 

Ryszard M. usłyszał już 3 zarzuty popełnienia przestępstw o charakterze korupcyjnym. Drugi zatrzymany to 37-letni Zawiercianin Bartłomiej K, który miał powoływać się na wpływy w Urzędzie Miasta w Zawierciu - mówi Radiu ZET Adam Jachimczak z komendy wojewódzkiej policji w Katowicach.

 

 



 

Policjanci zabezpieczają dokumenty w wielu instytucjach. Śledztwo, które trwa od jesieni zeszłego roku, może doprowadzić do kolejnych zatrzymań.

Radio ZET/fk/MS

10:56, amigo30 , BZÓW
Link Komentarze (1) »
niedziela, 06 lipca 2014

 

Pismem z dnia 28 maja 2014 roku wysłanym do Premiera Donalda Tuska wnoszę o ustanowienie zarządu komisarycznego w Zawierciu i o usunięcie ze stanowiska Prezydenta Zawiercia Ryszarda Macha.

Wniosek do Premiera 

Sprawa Bzowa pokazuje nieudolność Prezydenta Macha i całkowite ignorowanie bezpieczeństwa ekologicznego. Co jeszcze musi się stać, żeby decyzja została wykonana? Jeżeli Prezydent uważa, że wszystko jest w porządku i problem nie istnieje to niech zamieszka w Bzowie w pobliżu składowiska. Co będzie jeżeli firma Eko Harpoon zbankrutuje? Wtedy koszty wywiezienia niebezpiecznych odpadów z terenu Bzowa będzie musiała ponieść Gmina Zawiercie czyli my wszyscy. Mam świadomość, że odwołanie Prezydenta Macha na tej podstawie jest mało prawdopodobne. Swoim pismem chciałam  zwrócić uwagę organów wyższej instancji na brak działań w sprawie. Cel osiągnęłam, obecnie Wojewoda podjął czynności sprawdzające w tej sprawie. Liczę na to, że moja interwencja doprowadzi do podjęcia przez Macha działań, do których jest zobowiązany od ponad 3 lat. Pismo jakie wystosowałam do Premiera Tuska nie jest jedynym w tej sprawie. Złożyłam również doniesienie do Prokuratury na brak działań Prezydenta Ryszarda Macha w związku z usunięciem niebezpiecznych odpadów z terenu Bzowa.

Wniosek do Prokuratury

Pismo skierowałam do Prokuratury Rejonowej w Zawierciu. Obecnie otrzymałam informacje o wyłączeniu się Prokuratury w Zawierciu z czynności w tej sprawie. Prokuratura Okręgowa w Częstochowie przekazała sprawę do Prokuratury w Myszkowie, co moim zdanie nie gwarantuje szybkiego jej rozstrzygnięcia.

ŹRÓDŁO: EWA MIĆKA

środa, 18 czerwca 2014

POSTĘPOWANIE O UDZIELENIE ZAMÓWIENIA PUBLICZNEGO

PRZEZ ZESPÓŁ PARKÓW KRAJOBRAZOWYCH WOJEWÓDZTWA ŚLĄSKIEGO


O WARTOŚCI ZAMÓWIENIA MNIEJSZEJ NIŻ KWOTY OKREŚLONE W PRZEPISACH WYDANYCH NA PODSTAWIE ART. 11 UST. 8. USTAWY PZP,

PROWADZONEGO W TRYBIE PRZETARGU NIEOGRANICZONEGO

NA:

 

Przeciwdziałanie antropopresji na wybranych obszarach chronionych Zespołu Parków Krajobrazowych Województwa Śląskiego poprzez ukierunkowanie ruchu turystycznego - Ścieżka edukacyjna w obrębie niszy źródliskowej rzeki Czarnej Przemszy w Bzowie (Zawiercie)

 

WYGRAŁA FIRMA KAZ-BUD Z BZOWA.

 

 

 

 Przedmiotem zamówienia jest:

Przeciwdziałanie antropopresji na wybranych obszarach chronionych Zespołu Parków Krajobrazowych Województwa Śląskiego poprzez ukierunkowanie ruchu turystycznego - Ścieżka edukacyjna w obrębie niszy źródliskowej rzeki Czarnej Przemszy w Bzowie (Zawiercie).


Zakres zamówienia obejmuje:


1. Wymiana i montaż trzech (3 szt.) miejsc edukacyjnych w obrębie niszy źródliskowej w Bzowie (długość 2,5 metra)

 

2. Wymiana pięciu (5 szt.) małych (80/100 cm) tablic informacyjnych w obrębie niszy źródliskowej w Bzowie

 

3. Przeprowadzenie wymiany (remontu) nawierzchni ścieżki edukacyjnej i dojść do źródeł w Bzowie - uzupełnienie chodnika z kostki brukowej na powierzchni 14 m2

 

4. Przeprowadzenie wymiany remontu nawierzchni ścieżki edukacyjnej i dojść do źródeł w Bzowie - wymiana powierzchni mineralnej na powierzchni 120 m2

 

5. Remont schodów na trasie ścieżki edukacyjnej w obrębie niszy źródliskowej w Bzowie (15 mb)

 

6. Remont obudowy źródeł (2 szt.)

 


PRACE MAJA BYĆ PRZEPROWADZONE ZGODNIE Z MAPAMI:


 JAK WYGLĄDAŁY PRACE I JAK ZMIENIAŁY SIĘ ZANIEDBANE OKOLICE ŹRÓDEŁ CZARNEJ PRZEMSZY W BZOWIE  PRZEDSTAWIAM W PONIŻSZEJ FOTORELACJI:

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 Zbigniew Kaziród


wtorek, 17 czerwca 2014

Właściwie to nie wiem, od której miejskiej inwestycji zacząć aby ją pochwalić?! Ciągle remontowane fontanny, za małe ronda, to największe w ciągłym remoncie, prostowane z krzywych na bardziej krzywe chodniki w centrum ... po prostu nie wiem?! Wszytko czego tylko dotkną łapy miejskich budowniczych obraca się w niwecz. Czy to taki trik i przedsmak kampanii wyborczej prezesa Zawarcia. Skoro więc nie mogę sam znaleźć żadnej pochwały godnej inwestycji miejskiej przytoczę za Gabrielem Dorsem te mniej więcej udane. Hahahaha :)


Obiecałem napisać o gminie, która chciała wybudować część boiska w rzece. Dostałem już wszystkie dokumenty, to dzielę się informacją. Rzeczne boisko chciano wybudować w Zawierciu przy szkole nr 11. Co ciekawe ta szkoła leży przy ulicy Zarzecze, gdzie mieszkańcy nie mogą doprosić się usunięcia usterek, po budowie drogi. 

Nie mogłem znaleźć ogłoszenia o budowie tego boiska, ale może niedokładnie szukałem. Urząd Miasta zlecił wykonanie projektu pod tytułem: KOMPLEKS BOISK SPORTOWYCH WRAZ Z BIE ŻNI Ą PRZY SZKOLE PODSTAWOWEJ NR 11 W ZAWIERCIU. Projektant wykonał projekt a urzędnicy Macha zatwierdzili.

Ogłoszono przetarg na wykonanie, którego też nie mogę znaleźć na zawierciańskim BIP-ie, wygrała firma, która po podpisaniu umowy przystąpiła do jej realizacji. Wiosną na plac budowy zajechał sprzęt, zaczęło się niwelowanie terenu, ale wcześniej pomiary. Kierownik robót złapał się za głowę i dalej że wydzwaniać, świadkowie twierdzą, że słowa padały ostre. Co mogło tak zburzyć człowieka? Okazuje się że wg projektu bieżnia wychodzi w rzece. Roboty przerwano i …. cisza jak makiem zasiał, nikt nic nie wie. Żadna rzeka nie trzyma się granic geodezyjnych, jej brzegi mogą się zmienić w ciągu jednej doby, wystarczy jedna porządna ulewa. Poniżej prezentuję zdjęcia stanu faktycznego, proszę porównać jak to się ma do projektu.

Moim, jak zwykle skromnym zdaniem, projektant nie pofatygował się na miejsce, a urzędnikom nie chciało się również wyjechać w teren. Na miejscu Macha wyciągnąłbym konsekwencje w stosunku do osób odpowiedzialnych, jeżeli nie znajdzie winnych, to chętnie je wskaże. Jeżeli jednak sprawę zamiecie pod dywan, to bierze na siebie to partactwo. Mach z wykształcenia jest włefistą i powinien wiedzieć, że ciężko biega się po bieżni przykrytej wodą, choćby jej 5-cio centymetrowa warstwą. W latach 80-tych słyszałem że na AWF-ie ktoś bronił prace magisterską na temat „Wydajność kroku marszowego w błocie”, może Mach robi doktorat z tematu „Wydajność sprintu na bieżni pokrytej wodą”?

 

Perypetie mieszkańców Marciszowa dotyczące budowy ulicy Zarzecze opisywałem już późną jesienią roku ubiegłego.

Zastępca Macha, niejaki Mikuła Wojciech „wizytował” plac budowy ( a może tu dać cudzysłów) i stwierdził ze inwestycja przebiega prawidłowo, a pojawiające się niedociągnięcia nie są zbyt uciążliwe. Inwestycja została zakończona, a „niedociągnięcia” zostały. Mieszkańcy zwrócili się do radnego Artura Czajkowskiego  (dlaczego nie do swojego radnego Krzysztofa Gawrona ?) z prośbą o interwencję, ten asygnował swoim podpisem opracowane przez mieszkańców pismo i wysłał do Macha.

„Natychmiast” po miesiącu dostał odpowiedź podpisana przez złotoustego Mikułę.




W odpowiedzi stoi jak byk „wykonawca został zobowiązany do wykonania napraw w terminie do 10-05-2014 r”. Patrzę w kalendarz... TO DZIŚ! Nooo, to tam ją na pewno po usterkach. Że co? Że nic z tych rzeczy? No patrz cholera, nie udało się. Panie Wiceprezydencie Mikuła, albo nie potrafi Pan wyegzekwować od wykonawcy wspomnianych napraw, albo ma Pan ludzi w …. i to głęboko. Jakaś zaraza opanowała powiat z Zawierciem włącznie. W Kroczycach kruszący się asfalt wyłazi na chodnik, Barczyk odgrażał się że do 15-go maja, będzie naprawione, a tu klops. Jeszcze w ubiegłym tygodniu asfalt dumnie wyłaził na chodnik i to w kilku miejscach, no i po co robić sobie z gęby cholewę? W Zawierciu tej cudownej gębowej transformacji, pozazdrościł Barczykowi Mikuła i mamy już dwie cholewy, nic tylko dopasować podeszwy i buciska jak złoto. Dziwno mi, ze w Kroczycach jeszcze nie naprawili tego asfaltu, przecież mieszka tam nie tylko Barczyk. Ale również Krupa i oni tez mogą wybierać między brakiem skuteczności, albo …

Mieszkańcy Marciszowa walczą dalej.


No oczywiście mieszkańcy muszą czekać na odpowiedź miesiąc, bo nie można tego załatwić od ręki, a poza tym niech czekają czereśniaki, co oni tu będą podskakiwać.

Wkurzam się i jednocześnie cieszę. Wkurzam się kiedy słyszę o podobnych przypadkach, a cieszę się że ludzie się budzą. Budzą się i walczą o swoje. Za pół roku wybory, oby jak najwięcej się obudziło!

 

ŹRÓDŁO: Gabriel Dors   http://gabrieldors.blox.pl/html

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 11
<><><> <><><> <><><>

SKRZYNKA POCZTOWA Napisz do mnie e-mail


<><><> <><><> <><><>