W TROSCE O PERŁĘ JURY

BZÓW

niedziela, 10 września 2017

KONIA Z RZĘDEM TEMU KTO WSKAŻE I POWIE

KIEDY I JAK UKSZTAŁTOWAŁA SIĘ OSADA W BZOWIE

 

 

 

Na pytanie kiedy i w jakich okolicznościach powstał Bzów nie ma do tej pory odpowiedzi. Parafrazując język prawniczy-trwa proces przygotowawczy w którym zbierane są materiały a te są poddawane wnikliwej analizie. Wielokrotnie czytane są strzępy informacji z których niczym z puzzli będzie się dało może ułożyć najbliższy prawdzie obraz. Sprawa jest rozwojowa. Ile będzie się dało odtworzyć wygrzebując z odległej przeszłości? trudno rzec. Tyle tytułem krótkiego wstępu w formie żartobliwej naturalnie

Pomimo tego, iż nieznana jest na dzień dzisiejszy historia powstania naszej miejscowości .można pokusić się o wyznaczenie niejako ram czasowych w których można by osadzić przybliżoną datę narodzin. Jedna granica jest znana i potwierdzona dokumentem kościelnym z 1326 r (czytaj inne posty na
bzowskim blogu). Jest w nim zawarta krótka wzmianka mówiąca jednoznacznie o przynależności kościelnej wsi Bzów do parafii kromołowskiej.
Ponadto możemy dowiedzieć się o istnieniu innych osad wiejskich położonych i istniejących do tej pory w naszym pobliżu takich jak: Karlin, Żerkowice, Blanowice Skarżyce. Można zatem wyciągnąć wniosek- teren obecnej Jury miał w ówczesnym czasie zaawansowany stopień osadnictwa.
Rok 1326 to czas panowania króla Władysława Łokietka któremu udało się zjednoczyć odłączone od siebie przez prawie dwa stulecia dwie największe dzielnice Małopolskę i Wielkopolskę. Kontynuację dzieła ojca widać u króla Kazimierza Wielkiego panującego w latach (1333-1370) To jemu przypisuje się powstanie wielu warowni jurajskich ( najbliższe nam Morsko, Bobolice). Za jego czasów wzniesiono również murowany zamek ogrodzieniecki w zamian za warownię drewnianą która została spalona. Bzów za czasów panowania ostatnich Piastów już istniał. To jest fakt niepodważalny. Jak długa była jego wówczas historia? Tutaj natrafiamy na duże trudności. Sądzę, iż datę powstania można określić na połowę lub drugą połowę XIII wieku.
Jest rzeczą chyba mniej prawdopodobną by nasza osada powstała równocześnie z tymi najstarszymi w naszej okolicy jak Podzamcze Kromołów czy Skarżyce których powstanie określa się na czas panowania księcia Bolesława Krzywoustego żyjącego w latach 1086-1138. To raczej te grody zostały najwcześniej wzniesione a wokół nich poczęto zasiedlać okoliczne tereny co określane jest mianem kolonizacji.
Odnośnie Kromołowa oraz Skarżyc zachowały się historyczne dokumenty potwierdzające istnienie tych miejscowości w wieku XII. Najstarszy zapis historyczny odnoszący się bezpośrednio do Skarżyc pochodzi z 1105 roku w którym będący wówczas papieżem Kalikst II z pozwolenia polskiego władcy Bolesława Krzywoustego zatwierdza urzędowo wieś jako posiadłość benedyktynów z Tyńca.
Z 1193 roku pochodzi bulla Celestyna III w której to książę polski Kazimierz Sprawiedliwy zatwierdza nadanie Kromołowa jako posiadłości kanonikom regularnym przy klasztorze na Piasku we Wrocławiu co odczytywane jest niejako jako data powstania osady kromołowskiej choć można przypuszczać, że powstała ona ładnych kilka dziesięcioleci wcześniej. Istnieją legendy nie bezpodstawe mówiące o rycerzu Cromoli jako założycielu osady żyjącym za czasów Bolesława Krzywoustego.
Odnośnie Ogrodzieńca (ściśle biorąc Podzamcza) nie zachował się chyba żaden dokument dzięki któremu można określić ściślejszą datę założenia grodu. Najprawdopodobniej powstał on również za panowania Bolesława Krzywoustego i stanowił w tym czasie warownię obronną w pasie przygranicznym przylegającym do dzielnicy śląskiej. Pomijany jest tutaj fakt, iż odkrycia archeologiczne wskazują jasno że na terenie owych miejscowości istniało osadnictwo z okresu plemiennego zanim uformował się organizm państwa polskiego. Ślady takowe odkryto również przy naszej Skale Rzędowej o czym też można znależć krótkie informacje.Jednakże nie to jest tematem rozważań tego wpisu
Tak więc Kromołów jak i Żerkowice na początku swojego istnienia były własnością zakonów natomiast gród ogrodzieniecki był zapewne w rękach świeckich i należał bezpośrednio do księcia lub jego dzierżawcą był ktoś stanu rycerskiego którego imię nie zachowało się w historii. Żródła poświęcone zamkowi wspominają o Przedborzu z Brzezia herbu Zadora ale odnosi się to już do czasów póżniejszych-murowanego zamku wybudowanego za czasów Kazimierza Wielkiego o czym wspomniano wyżej w tekscie.
Może króciutkie przypomnienie historii naszych " sąsiadów" odbiega wydawać by się mogło od głównego tematu jednak można z jakimś prawdopodobieństwem założyć że panowie przyległych włości mogli być inicjatorami założenia naszej miejscowości a jednocześnie wówczas ich właścicielami. Czy byli to zakonnicy zamieszkali w Kromołowie, czy pan zamku ogrodzienieckiego czy może ktoś zupełnie inny? W tej materii rozlewa się ocean białych plam po których ciężko jest się poruszać a rolę steru może pełnić ludzka wyobrażnia mogąca zwieżć jak niegdyś Ameryka Krzysztofa Kolumba

Przy okazji może trochę o samej kolonizacji wiejskiej czyli zakładaniu i powstawaniu wsi w epoce średniowiecznej. Okres średniowiecza to czas gdzie ziemia jest podstawową miarą bogactwa a jej uprawa podstawą egzystencji i głównym żródłem dochodu.Tak więc wszelkie wysiłki czynione przez żyjących wówczas ludzi by mieć jej jak najwięcej są z ekonomicznego punktu uzasadnione. Książę (lub król) stojący na czele drabiny społecznej jako pan wszelkich włości na terenie na którym rozciągała się jego władza nadawał ziemię do użytkowania jako lenno duchowieństwu czy też rycerstwu na określonych prawach i warunkach. Najpowszechniejszymi obowiązkami wobec swego pana było płacenie czynszu za użytkowaną ziemię jak i też świadczenia w naturze (płody rolne inwentarz domowy) które zasilały jego spichlerz czy też stół. Ponadto stan rycerski czuł się zobowiązany wobec pańskiego dworu do wiernej służby wojskowej na wypadek wojny z czego zostało w drodze przywileju zwolnione duchowieństwo
Wiek XII a szczególnie XIII to okres rozkwitu kolonizacji na ziemiach polskich a co z tym jest ściśle związane zwiększenia nacisku na uprawę roli którą zaczęto coraz wyżej cenić Poczęto zagospodarowywać coraz to nowe połacie dotąd nieużytkowanej ziemi która nadawała się pod uprawę.Okolice naszej miejscowości ze względu na swe bliskie położenie wobec żródeł wody, bliskość lasu który dawał niezbędny materiał do budowy czy też zapewniał opał jak i w jakimś stopniu dostarczał pożywienie były dobrym terenem do osadzania się Jego wartość wzrastała również poprzez fakt iż na terenach tutejszej Jury przeważają gleby zwane rędziną które nadają się pod uprawę.
Zarówno stan rycerski jak i duchowieństwo dostawało wówczas często do zagospodarowania ziemie dziewicze nie ruszone wiejską sochą w postaci lasów, ugorów, które adoptowane były na grunty uprawne poprzez morderczy wyręb drzew wypalanie czy też ciężkie zaorywanie ziemi porośniętej do tej pory bujną łąką chwastów.Trudno jest sobie wyobrazić by sami duchowni czy też rycerze czynili to własnymi rękami. U zarania polskiego państwa tą ciężką pracę najczęściej wykonywali jeńcy pojmani podczas wypraw wojennych .Później byli to chłopi zwani kmieciami zamieszkujący polskie państwo a w wieku XIII zasiliła polskie ziemie siłą roboczą fala kolonizatorów przybyłych z Europy Zachodniej która była znacznie gęściej zaludniona w stosunku do Polski. Proces przeludniania się wsi na Zachodzie sprawił iż chłopi nie posiadający ziemi u siebie zaczęli napływać do naszego kraju szukając tutaj lepszych warunków. Najczęściej pochodzili oni z Niemiec lub też dzisiejszej Belgii.Chętnych do zagospodarowywania nowych terenów kmieci tych pochodzenia polskiego jak i obcego nazywano potocznie osadnikami a cały proces budowy zakładania przez nich nowych wsi na ściśle określonych prawach i obowiązkach lokalizacją. Znane są różne typy lokalizacji. Najczęściej odbywała się ona w wieku XIII jak i następnym na prawach niemieckich.Nie wnikając w szczegóły ogólne jej warunki miały stały kręgosłup wokół którego budowano całą otoczkę.Pan danej ziemi który mógł być samym władcą, rycerzem, biskupem czy też zakonem zawierał umowę lokacyjną z zasadżcą pełniącym rolę pośrednika między dworem a poddanymi kmieciami. Zasadżca wśród osadników był najważniejszy często po założeniu wsi stawał się sołtysem miał też z racji pełniącego tytułu szczególne prawa których nie posiadali chłopi np miał prawo do otworzenia własnej karczmy do prowadzenia ubojni zwierząt czy też czerpania dochodów z połowu ryb. Dodatkowo miał prawo do pobierania dla siebie 1/6 czynszu płaconego panu przez chłopów. Dostawał też do użytkowania więcej ziemi niż w ich przypadku. Jeśli chodzi zaś o nich wszyscy dostawali materiały i narzędzia potrzebne do wybudowania domu i budynków gospodarczych, dostawali równo po jednym łanie ziemi pod uprawę. Przy czym łan nie był jednostką precyzyjną jak to jest dziś przykładowo w przypadku hektara gdzie jego wielkość jest wszędzie stała. Istniały różne rodzaje łanów w Małopolsce stosowano łan frankoński który wynosił od 23 do 28 hektarów,na Mazowszu był szeroko rozpowszechniony łan chełmiński liczący około 17 ha.Ponadto w zamian za otrzymaną pod uprawę ziemię osadnicy byli zobowiązani do płacenia czynszu jak i do oddawania daniny w naturze.To były główne zobowiązania. Często byli zobowiązani również do pracy pańszczyżnianej -bezpłatnej pracy bezpośrednio na roli swojego pana - wymiar dni w średniowieczu wynosił od 3 do 6 dni a najczęściej wahał się od 2 do 4 dni rocznie Pożniej dopiero za czasów złotej wolności szlacheckiej rozmiar pańszczyzny urósł do niebotycznych rozmiarów od 1 do kilku nawet dni w tygodniu.( podstawą wymiaru pańszczyzny była ilość użytkowanej przez chłopa ziemi).
Prawo lokacyjne gwarantowało osadnikom tak zwany okres wolnizny czyli okres zwolnienia od zobowiązań na rzecz pana który mógł wynosić od 2 do maksymalnie 24 lat a zależne było to od warunków w których osadnik zasiedlał ziemię,czy była już gotowa pod uprawę czy też trzeba było ją przygotować między innymi karczując np las. Średnio jak twierdzą historycy wynosił około 8 lat. Był to czas na własne urządzenie się.
W Polsce w okresie średniowiecza dużą rolę kolonizacyjną pełniły zakony. Władcy chętnie sprowadzali na ziemie polskie zakonników nadając im ziemię. Byli to nie tylko często ludzie piśmienni znający j łaciński uchodzący wówczas na dworach europejskich za urzędowy ale również posiadający wiedzę w innych dziedzinach. Benedyktyni na przykład oprócz upraw winorośli zajmowali się też uprawami roślin leczniczych i przyrządzaniem lekarstw na ich bazie.
Duże znaczenie w kolonizacji ziem polskich miał szczególnie zakon cystersów specjalizujących się między innymi w budowie młynów wodnych, zakładaniu browarów, zakładaniu i hodowli stawów rybnych czy też budowie kużni wodnych
Nie jest rzeczą zatem dziwną, że i na naszych terenach bracia zakonni zapisali się w historii wspominanego już Kromołowa czy też Skarżyc.
Lokalizacja w średniowieczu nie oznaczała tylko procesu zakładania wsi czy miast pod budowę których nadawano osadnikom ziemię pod określonymi warunkami. Dokonywano też niejako zmian warunków lokalizacji dla istniejących już osad grodów, spisując nowy rodzaj umowy z panem ziemskim na którego ziemiach one stały a główne prawa i zobowiązania ludności już tam osiadłej nie różniły się zasadniczo od tych które nadawano i którymi obarczano ludność napływową pełniącą rolę osadników.

Wracając do Bzowa jest  możliwie za uznanie potencjalnych założycieli osady w osobie książąt Konrada Mazowieckiego jak i Henryka Brodatego należy im poświęcić nieco uwagi. Dla obydwóch znaleźć można wspólny mianownik. Obydwaj popierali rozwój kolonizacyjny.Ten pierwszy jako wieloletni książę Mazowsza próbował zasiedlać dzielnicę mazowiecką głównie ze względów politycznych. Dzielnica bezpośrednio stykała się z pogańskimi Prusami nękającymi ciągle tereny przygranicze i pustoszącymi jego tereny. Kolonizatorzy niejako stanowiliby pierwszą linię frontu rodzaj bufora bezpieczeństwa dla wnętrza dzielnicy. Ze względu na ciągłe zagrożenie najazdami proces osadnictwa przebiegał tam opieszale. Ten drugi książę jako pan ziemi śląskiej kolonizował swe ziemie z myślą o rozwoju gospodarczym. Był inicjatorem lokalizacji wielu miast oraz wsi. Za jego panowania na polskie tereny napłynęło wielu niemieckich osadników cieszących się względami na polskim dworze co nieraz poczytywano za złe zarzucając nadmierne zniemczanie Śląska.Obu łączy też tron krakowski o

którego zaciekle ze sobą rywalizowali. Okres ich życia (Konrad Mazowiecki żył w latach 1188-1247 Henryk Brodaty zaś urodził się ok 1170 a zmarł w 1238 roku) przypadł na rozbicie dzielnicowe Polski kiedy to książęta polscy jako władcy poszczególnych dzielnic walczyli o zdobycie Małopolski wraz z Krakowem wchodzącej w skład tak zwanej dzielnicy senioralnej. Mówiąc językiem prostym kto zasiadał w Krakowie jako pan Małopolski czuł się niejako najważniejszym pośród wszystkich a panowanie tam na książęcym tronie miało znaczenie prestiżowe. Henrykowi Brodatemu udało się opanować tron krakowski między innymi w 1231 roku. Konrad Mazowiecki zasiadał zaś w stolicy Małopolan dwukrotnie w latach 1229-31 i 1241-1243.
Wspominam o ich panowaniu gdyż jak wiadomo nasze tereny należały wówczas do Małopolski a książęta owi jako suwereni tych terenów mogli w krótkich co prawda latach panowania prowadzić politykę kolonizacyjną również na naszych ziemiach Który z tych dwojga pasowałby bardziej? Dla mnie osobiście bardziej przemawia w tej kwestii Konrad Mazowiecki z dwóch względów. Po pierwsze faktycznie część drogi wijącej się na naszym terenie nazywana jest drogą mazowiecką co można odnieść do jego osoby gdyż postrzegany jest głównie w historii jako pan dzielnicy Mazowsze. Po drugie snuje mi się po głowie taka myśl- jest rzeczą w jakiś sposób prawdopodobną, że nasza miejscowość powstała po najedżdzie Tatarów na Polskę które miało miejsce zimą i wczesną wiosną 1241 roku a w tym czasie Henryk Brodaty już nie żył> Natomiast Konrad sprawował jako książę krakowski wówczas władzę poprzez ten fakt i na naszym terenie.
O najeżdzie tatarskim lakonicznie wspominają zapiski kromołowskie jak i te dotyczące ogrodzienieckiego zamku. Warownia drewniana w Kromołowie całkowicie spłonęła tak jak i zbudowany tam również z drewna kościół Św Mikołaja. To samo odnosi się grodu ogrodzienieckiego. Wygląda na to, że bestialscy Tatarzy przeszli niczym burza puszczając z dymem napotkane osady również przez naszą okolicę i być może popędzili na swych azjatyckich koniach drogą łączącą Kromołów z obecnym Podzamczem. Należy też przypuszczać że skoro podążyli tą drogą nie oszczędziliby i Bzowa. Spalenie kolejnej wsi nie sprawiłoby dużo kłopotu- jak podają historycy ów okres zimowy roku 1241 był prawdopodobnie bardzo ciepły tak więc płonąca strzała puszczona z łuku na bezśnieżną suchą strzechę drewnianych budynków powodowała łatwy pożar. Jednakże ze względu na brak jakiejkolwiek na ten temat wiedzy o naszej miejscowości można rozumować dwojako istniała już wówczas lub jej jeszcze nie było. Dla mnie bardziej przemawia ta druga teza o jej nieistnieniu.

Można śmiało rzec,iż oprócz zniszczeń materialnych były zapewne i straty w ludziach, część ludności która nie zdołała zbiec ukryć się gdzieś została zabita. Natomiast po wichurze tatarskiej nastąpił okres odbudowy zdewastowanych osad a być może i okres zakładania nowych czego przykładem jest być może i Bzów. Na Konrada Mazowieckiego sprawującego w tym czasie władzę księcia ziemi krakowskiej być może spadł i obowiązek odbudowy ze zniszczeń wojennych i tej części kraju a w tym jako pan Mazowsza zmagający się ciągle z Prusami miał doświadczenie. Nie jest też rzeczą do ustalenia czy pierwszymi naszymi krajanami byli mieszkańcy okolicznych terenów zdecydowani zamieszkać w nowej osadzie czy też byli to osadnicy sprowadzeni całkowicie z innych regionów kraju. Dla mnie jest rzeczą mało prawdopodobną by byli to osadnicy zza granicy. Imiona rodowe szlachty mającej siedlisko w Bzowie pojawiające w następnych wiekach brzmią całkiem polsko. Jednak jak to wszystko wyglądało? Bardzo ciężko jest powiedzieć

 

Grzegorz Leks

 

 

 

Bzowski - prastara szlachta zagrodowa, rodzina rycerska, stara linia Ostoi używająca przydomku Janota dla odróżnienia od Innych rodzin o nazwisku Bzowski. W XVIII wieku, z niewiadomych powodów, Józef Janota Bzowski używał herbu Nowina i tak też zostało aż do dziś. Tymsamym rodzina Janota Bzowskich jest rodem z Ostoi ale pieczętuję się herbem Nowina mając zarazem wszelkie prawa do pieczętowania się swoim prastarym herbem Ostoja. Barones regni w Koronie.

 

Krótki rys historyczny  -  Jan z Bzowa przezwany Janota, żyjący w latach 1388-1419, zostawił synów Macieja, Jakóba, Mikołaja i Jana, w 1432 r. zwanymi potocznie Janotami i który to przydomek przeszedł na dalsze pokolenia.

Rodzina Janota Bzowskich była przez stulecia w posiadaniu licznych majątków rodzinnych w różnych regionach Rzeczypospolitej.

Aleksander, ożeniony z Elżbietą z Opatkowic Janowską, będąc chorym spiął testament ale że wyzdrowiał testament nie doszedł do skutku. Jednak w r. 1644 został zabity przez szwagrów Janowskich i Piotra Bogusławskiego w najeżdzie na Pełcznicę. Zostały po nim trzy córki i jeden syn, wśród nich Teresę Janocianke Bzowską. Marcyan Janota Bzowski syn Stanisława, porwał w r. 1664 krewną swoją Teresę Janociankę Bzowską, córkę Aleksandra i się z nią ożenił, co nie należy do wyjątku w historii Rodu Ostoi. Proces zakończył się ugodą w r. 1668 a niedługo potem urodzili się synowie Franciszek i Aleksander w majątku rodzinnym Połaniec. Ta linia wylegitymowała się w Królestwie z herbem Ostoja w r. 1845 jako potomkowie Jana, dziedzica Mietła.

Tekst zaakceptowany po mojej korekcie na Wiki!

Inne wpisy z dotyczące rodziny Janotów Bzowskich z podanymi tekstami źródłowymi są dostępne na moim blogu. 

 

http://bzow.blox.pl/2015/07/HISTORIA-RODU-BZOWSKICH-I-BZOWA-POCZATKI.html  

 

Jako ciekawostkę przedstawiam herb jednego z zapomnianych, a najsłynniejszych rycerzy polskich Ścibora ze Ściborza herbu Ostoja, gdzie dochodzimy do wątków węgierskich i słowackich rodu Ostoja.

Postać mało znana w powszechnej historii za sprawą naszego kronikarza, Jana Długosza, króry wsławiał tylko zasługi i postać Zawiszy Czarnego.

 

 


 

 

poniedziałek, 21 sierpnia 2017

 

Od ponad 200 lat w Porębie opodal Zawiercia, w produkowanych tu kociołkach, powstaje potrawa, którą w marcu 2006 r. wpisano na „Listę Produktów Tradycyjnych”. To słynne porębskie prażonki, tak uwielbiane, że od 2003 r. organizowany jest corocznie ich światowy festiwal.

Główną atrakcją smakowitego święta jest prażenie w wielkim, żeliwny kotle 160 kg ziemniaków, 25 kg kiełbasy, 15 kg boczku, 20 kg cebuli, przyprawionych solą i pieprzem. To „tylko”... 500 porcji potrawy.



Prażonki poszły w świat i dzisiaj znane są praktycznie w całej Europie, USA, Kanadzie, Australii, a nawet Japonii.

Kroniki podają, że garnki w Porębie zaczęto odlewać w 1799 roku. Co ciekawe, u początku produkcji garnków dawano je zatrudnionym w odlewni jako częściową zapłatę za pracę. Okazało się, że robotnicy woleli garnki od pieniędzy, gdyż wówczas w powszechnym użyciu były jedynie garnki gliniane.

Leitne, wrześniowe i jesienne biesiady pod gołym niebem, przy ognisku z kociołkiem, połączone z tańcami, stały się na Ziemi Zawierciańskiej nie tylko tradycją, ale także charakterystycznym elementem obyczajowości.
 
Zrobienie prawdziwych prażonek bez specjalnego kociołka byłoby niemożliwe. Owe kociołki to podstawa sukcesu - niezwykłego smaku, aromatu i zapachu.

Na Ziemi Zawierciańskiej spotkania przy prażonkach są w równej mierze wydarzeniami kulinarnymi, jak towarzyskimi i kulturowymi, praktykowanymi obecnie także w szkołach, których uczniowie urządzają we wrześniu klasowe prażonki.
Dziś w garnkach z żeliwa szarego produkowanych ręcznie, tradycyjną metodą w rodzinnej odlewni piecze się prażonki na wiele sposobów w różnych zakątkach Polski i świata. 
Największą popularnością cieszy się przepis zagłębiowski / jurajski, który w porównaniu z porębskim wzbogacony jest o marchewkę i czerwone buraki. 

JuRAJSKIE prażonki




Garnki na prażonki są dostępne w Zawierciu w różnych kształtach i pojemnościach od 5 do 16 litrów.





Wychodząc na przeciw miłośnikom potraw cygańskich / węgierskich i grilla powstał uniwersalny 8 litrowy kociołek z grillem. 



Tych, którzy znają już smak prażonek, a nie posiadają kociołka i wszystkich, którzy chcieliby doświadczyć JuRAJSKIGO
nieba w gębie zapraszamy do zakupu oryginalnych żeliwnych kociołków. 


niedziela, 06 sierpnia 2017

Od najbliższego poniedziałku 7 sierpnia obowiązuje nowy rozkład jazdy 

Zakładu Komunikacji Miejskiej w Zawierciu.

 

Zmieniony został również układ linii autobusowych.

 

 

 

Zmieniły się też nazwy przystanków.

Wszystkie potrzebne informacje znajdują się na stronie ZKM:

http://www.zkm-zawiercie.com.pl/

 


 

sobota, 22 lipca 2017

 

Prezydent Miasta Zawiercie informuje, że Miasto rozpoczyna przygotowania do pozyskania zewnętrznych środków finansowych na kolejną inwestycję proekologiczną – instalację na obiektach prywatnych ogniw fotowoltaicznych służących do produkcji energii elektrycznej ze słońca, kolektorów słonecznych oraz pomp ciepła, a co za tym idzie umożliwienia mieszkańcom znacznego obniżenia rachunków za prąd i ciepło przy jednoczesnej ochronie środowiska.

 


Szczegółowe informacje Nasi Mieszkańcy mogą otrzymać podczas cyklu spotkań z przedstawicielami firmy zajmującej się tą inwestycją. Harmonogram spotkań znajdziecie Państwo na naszej stronie internetowej. Wszystkich zainteresowanych serdecznie zapraszamy!

W związku z tym

zapraszamy wszystkich chętnych mieszkańców osiedla Bzów

na spotkanie

w dniu 24 lipca - poniedziałek

o godzinie 19:00

do remizy OSP


niedziela, 04 czerwca 2017

Budowa chodnika w Bzowie na ulicy Żołnierskiej idzie "pełną parą" !!!

Rozpoczęte prace 25 maja do dnia 1 czerwca dotarły już od ronda do numeru 16 na ulicy Żołnierskiej.


Mimo tropikalnych wręcz upałów zerwano na całej długości ulicy stary tymczasowy chodnik ułożony z płyt chodnikowych z odzysku po budowie kanalizacji.

Osadzono nowe krawężniki uliczne i oporowe i wykonano podsypkę pod układanie kostki do numeru 16 ulicy Żołnierskiej.


 

Zbigniew Kaziród

niedziela, 28 maja 2017

 

Zgodnie  z zapisami budżetowymi miasta na 2017 rok w Bzowie ma zostać przebudowany chodnik w ciągu drogi powiatowej przy ul. Żołnierskiej.

18 maja Powiatowy Zarząd Dróg rozstrzygnął przetarg na przebudowę chodnika w ciągu drogi powiatowej przy ulicy Żołnierskiej w Zawierciu - Bzowie, króry wygrała firma BUD-REM.

W czwartek 25 maja Firma BUD-REM rozpoczęła prace przygotowawcze, a w sobotę ruszyły pełną parą roboty drogowe przy tej inwestycji.

Chodnik na ulicy Żołnierskiej ma połączyć Bzów z powstałym już na Fugasówce chodnikiem.

 

 

Zgodnie ze Specyfikacją Istotnych Warunków Zamówienia wymagany termin wykonania zamówienia to 21 lipca 2017 r.

 

Do tego czasu należy liczyć się z utrudnieniami w ruchu drogowym na ulicy Żołnierskiej.

 

Zbigniew Kaziród

 


 

niedziela, 21 maja 2017

W BZOWIE MAI SIĘ MAJ!

KWITNĄ BZY, KTÓRYCH WIDOK ZAPIERA DECH W PIERSI!

WOŃ I AROMAT LILAKÓW METAFIZYCZNIE POBUDZA ZMYSŁY!

 

TYMCZASEM BANDYCI, KTÓRZY ZA NIC MAJĄ PIĘKNO JURY ZAFUNDOWALI W BZOWIE TAKIE OTO "KFIATKI"!!!

 

WYSYPISKO ETERNITU PRZY UJĘCIU WODY NA ULICY KONOPNICKIEJ!

 

 

 

DZIKIE WYSYPISKO PAPY PRZY ULICY CZWARTAKÓW!!!

 

 

 

Tyle się mówi o ekologii - o tym jak ubywa drzew. 

A tu takie bomby ekologiczne można spotkać w lesie w dzielnicy Bzów .

Tym,że zostawimy w lesie swoje śmieci w żaden sposób nie zaoszczędzimy, bo zdrowia kupić się nie da. 

Ktosiowi, który to zrobił należy się konkretna kara!!!

Sprawa nie zostanie zamieciona pod dywan.

Odpowiednie służby prowadzą już dochodzenie w sprawie wywozu odpadów niebezpiecznych do naszych lasów.

Są wytypowani sprawcy.

 

Zbigniew Kaziród

 

Ze swej strony przypominam bandycie, który urządził sobie w/w wysypiska: 


1. Kto wbrew przepisowi art. 15 ust. 2 rozporządzenia nr 649/2012 dokonuje wywozu chemikaliów lub wyrobu w rozumieniu art. 3 pkt 4 tego rozporządzenia, wymienionych w załączniku V do tego rozporządzenia,
podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo karze pozbawienia wolności do lat 2.

2. Tej samej karze podlega, kto wbrew przepisom art. 14 ust. 6 rozporządzenia nr 649/2012 dokonuje wywozu chemikaliów wymienionych w załączniku I część 2 lub 3 do tego rozporządzenia bez otrzymania informacji od Inspektora, że wyznaczone władze krajowe strony przywozu lub właściwe organy innego kraju przywozu wyrażają zgodę na ten przywóz lub że wywóz może nastąpić zgodnie z przepisami art. 14 ust. 7 tego rozporządzenia.

 

Dz.U.2015.0.1203 t.j. - Ustawa z dnia 25 lutego 2011 r. o substancjach chemicznych i ich mieszaninach

 


piątek, 14 kwietnia 2017

 

Niech czas wielkanocny utrzyma nasze marzenia w mocy!

Oby wszystkie życzenia okazały się do spełnienia i aby nie zabrakło nam wzajemnej życzliwości!

Kroczmy przez życie w ludzkiej godności i niechaj symbol boskiego odrodzenia będzie dla nas celem do spełnienia.

 


 

Wesołych Świąt! 

 

 


sobota, 01 kwietnia 2017

Minął czas szaleństw karnawałowych i wiosna rozpromieniła Jurę.

Zgodnie z wcześniejszą zapowiedzią od 6:00 rano korzystając  z ciężkiego sprzętu mieszkańcy Bzowa rozpoczęli pracę na terenie kompleksu boisk przy Szkole Podstawowej Nr 14 Fundacji "Elementarz" oraz wokół hali do hipoterapii. 

Pogoda sprzyjała!!!

Mieszkańcy nie zawiedli!!!

Od świtu rozpoczęto prace przy plantowaniu boiska trawiastego zrytego przez dziki.

Wschód słońca nad terenem boisk szkolnych.

Początek rozwożenia ziemi na boisku trawiastym.

7:00 rano - dojeżdża ciężki sprzęt. 

Rozwożenie ziemi do plantowania terenu.

Przybyły kolejne pojazdy.

Wałowanie terenu wokół boiska ze sztuczną nawierzchnią. 


Ręczne plantowanie ziemi.


Naprawianie siatek na boiskach. 

Nasze Wspaniałe dziewczyny w akcji.

Wałowanie boiska trawiastego.

Wyrównywanie terenu na małym boisku.


Wyrównywanie pobocza boiska trawiastego.

Nasze Wspaniałe Dziewczyny :) 

Czas relaksu i mała sesja Wiktorii :) 

... i ja załapałem się na foto w zacnym towarzystwie :) 

Wnętrze utwardzonej i uwałowanej hali do hipoterapii.

Wybieg dla koni.

Sianie trawy i wałowanie boiska.

Boisko trawiaste po posianiu trawy i uwałowaniu.

Wyczyszczone i odchwaszczone boisko do siatkówki.

Obsiane trawą i splantowane małe boisko.

Plantowanie terenu za halą do hipoterapii.

Teren wokół hali do hipoterapii splantowany i obsiany trawą.

 

Wszystkim bardzo serdecznie dziękujemy za pomoc w pracach.

Mieszkańcy naszego Osiedla po raz kolejny udowodnili, że nie ma dla nich rzeczy  niemożliwych do zrobienia. 

 

Czekamy aż wszystko wokół boisk się zazieleni i spotykamy się na meczu i grillu. 

 

Zbigniew Kaziród





19:06, amigo30 , BZÓW
Link Komentarze (1) »
czwartek, 30 marca 2017

 

ZAPRASZAMY WSZYSTKICH

MIESZKAŃCÓW

W SOBOTĘ

DNIA 1 KWIETNIA 2017 ROKU

O GODZINIE 7:00

DO POMOCY W PRACACH

PRZY PLANTOWANIU BOISKA TRAWIASTEGO

 

 

Przy nowo powstałym obiekcie sportowym ze sztuczną nawierzchnią na terenie Szkoły Podstawowej Fundacji "Elementarz" zaistniała potrzeba wyrównania i uzupełnienia nawierzchni boiska trawiastego.

W sobotę mamy od godziny 7:00 do dyspozycji ciężki sprzęt - walec i koparki.

Drodzy mieszkańcy !!!

Potrzebujemy osób chętnych do pomocy w równaniu terenu.

Potrzebne szczere chęci, łopata i grabie.

Ruch na świeżym, wiosennym powietrzu w zacnym celu wskazany.

 

Udowodnijmy po raz kolejny, że potrafimy nie tylko czerpać środki finansowe z kasy miejskiej, ale sami dajemy z siebie wszytko, co służy wizerunkowi naszego Osiedla i Miasta. 

 

WSZYSTKICH CHĘTNYCH ZAPRASZAMY DO POMOCY !!!

 

 

 ZetKa

niedziela, 12 marca 2017

SZKOŁA PODSTAWOWA NR 14

FUNDACJI "ELEMENTARZ"

ZAPRASZA

NA DNI OTWARTE

27 MARCA 2017 ROKU

 


 

NASA SZKOŁA W GRAFICE :)

 

WSZYSTKICH CHĘTNYCH ZACHĘCAMY DO PRZEKAZANIA 

1 % SWOJEGO PODATKU

TO NIC NIE KOSZTUJE

A TY PODARUJESZ DZIECIOM SKRZYDŁA

 

 

 

ZACHĘCAMY DO ODWIEDZENIA

NASZEJ SZKOŁY RÓWNIEŻ NA FB

 

https://www.facebook.com/Szko%C5%82a-Podstawowa-nr-14-Fundacji-Elementarz-w-Zawierciu-Bzowie-623332041070602/?fref=ts  

 

ORAZ

NA BLOGU BZÓW W ZAKŁADCE 

SZKOŁA PODSTAWOWA NR 14 BZÓW

 

http://bzow.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?849316

 


 


 


 

piątek, 03 marca 2017

OSP

ZAWIERCIE - BZÓW

ZAPRASZA

NA

STRAŻACKI TURNIEJ

W TENISIE STOŁOWYM 

POZIOM GMINNY

 

 

STARTUJEMY

SOBOTA 04 MARCA

GODZINA 9:00

ZAPISY OD GODZINY 8:30


 

 

czwartek, 09 lutego 2017

 

UWAGA!!!

Z PRZYCZYN TECHNICZNYCH ZEBRANIE ZOSTAJE PRZEŁOŻONE

NA NIEDZIELĘ 12 LUTEGO

GODZ. 17:00 MAŁA SALA OSP.

ZA ZMIANĘ TERMINU PRZEPRASZAMY!!!

 

 

 

ZAPRASZAMY 

WSZYSTKICH MIESZKAŃCÓW

NA ZEBRANIE

W SOBOTĘ 11 LUTEGO

MAŁA SALA OSP

 

 

PROSIMY O LICZNE PRZYBYCIE

OD WASZYCH GŁOSÓW 

DRODZY MIESZKAŃCY

BĘDZIE ZALEŻAŁO 

NA CO ZOSTANĄ PRZEZNACZONE ŚRODKI

Z FUNDUSZU SOŁECKIEGO 2017 R.

 

ZARZĄD OSIEDLA BZÓW

niedziela, 05 lutego 2017

Z inicjatywy Pawła Kaziroda i przy pomocy druhów w OSP na zakończenie ferii odbyła się zabawa kuligowa w pięknych jurajskich lasach otaczających bzów na góralską nutę.


Przybyło około 300 gości, którzy bawili się wyśmienicie. 

Radości dzieci nie było końca!!!

OTO KRÓTKA FOTORELACJA.

 

TRWAJĄ PRZYGOTOWANIA

BYŁ I NAJPRAWDZIWSZY GÓRAL :) 

PRZYBYWAJĄ GOŚCIE

PRZYBYWAJĄ NASZE SANIE 

ZAPRZĘGI GOTOWE

KULIG PRZYGOTOWANY DO WYJAZDU W PIĘKNE JURAJSKIE TERENY

CZAS PRZYGOTOWAĆ OGNISKO

PIĘKNE OKOLICE BZOWA

PRÓBA JAZDY

NASZ NIEZAWODNY POWODZĄCY JERZY KURZAK

IMPREZA STARTUJE

PIECZENIE KIEŁBASEK - DZIĘKUJEMY ZA TAK LICZNE PRZYBYCIE GOŚCI

KOLEJKA DO SAŃ ... JAK W PRL  :) 

BUFET RÓWNIEŻ OBLĘŻONY 

... A UCZESTNIKÓW KULIGU WCIĄŻ PRZYBYWA

JUŻ CIEMNO, A NAM SIĘ WCALE NIE CHCE SPAĆ

 

WIĘCEJ TU - WYSTARCZY KLIKNĄĆ W LINK

http://zawiercianskie.pl/aktualnosci/kulig-bzowie-zdjecia/


 


wtorek, 24 stycznia 2017

Bzów blox ma dzięki Wam aż 700 polubień!

DZIĘKUJEMY!!!

Pragnąłbym, aby blog Bzów był nie tylko mój, ale wszystkich znających tę jurajska dzielnicę Zawiercia!

Serdecznie zapraszam Wszystkich do współpracy i współtworzenia bloga.

 

 

Zbigniew Kaziród

niedziela, 22 stycznia 2017

12 stycznia dzięki uprzejmości Pawła Kaziroda oraz OSP Zawiercie - Bzów dzieci ze Szkoły Podstawowej nr 14 Fundacji "Elementarz" skorzystały z niecodziennej atrakcji.


Jurajskimi leśnymi duktami przemknął rozśpiewany i wesoły kulig.


Obok lasów otaczających Bzów odbyło się tradycyjne pieczenie kiełbasek na własnoręcznie przygotowanych przez dzieci dzidkach.


Radości nie było końca. 

 

MPP

sobota, 21 stycznia 2017



Prezydent spotkał się z mieszkańcami Bzowa. Jest decyzja w sprawie linii nr 4.

 

29 grudnia o godz. 17:00 w małej sali remizy Ochotniczej Straży Pożarnej w Bzowie odbyło się spotkanie Prezydenta Zawiercia z mieszkańcami dzielnicy. Choć emocji nie brakło, to zebranie odbyło się w dobrej atmosferze.

 

W spotkaniu oprócz prezydenta wziął udział Przewodniczący Rady Miejskiej w Zawierciu Paweł Kaziród, Włodzimierz Rok z Zakładu Komunikacji Miejskiej, Pełnomocnik ds. organizacji publicznego transportu zbiorowego Marek Śliwa oraz Przewodniczący Dzielnicy Bzów Zbigniew Kaziród.

Na początku spotkania Witold Grim odniósł się do petycji mieszkańców Bzowa w sprawie utrzymania obecnego rozkładu jazdy, podpisały się pod nią 223 osoby.

– Zamykacie Państwo dyskusję twierdząc, że nie widzicie możliwości zmniejszenia liczby kursów. Ta praktyka oszczędności dotyczy nie tylko Bzowa, ale i innych części miasta. Nie będzie przyzwolenia na to, żeby autobusy przewoziły 2-3 osoby, bo to jest niegospodarność – mówił prezydent Zawiercia.

Prezydent pytał mieszkańców o wszystkie weekendowe kursy linii nr 4 – czy są potrzebne mieszkańcom i kto z nich korzysta.

– Trzeba na to patrzeć nie tylko przez pryzmat pieniądza, ale przez pryzmat człowieczeństwa. Nawet gdy jedna osoba jeździ autobusem, to on jest potrzebny – mówił jeden z mieszkańców.

– Ale mnie rozliczają z pieniędzy, nie z człowieczeństwa. Gdyby to był Państwa prywatny biznes, to też kierowalibyście się ekonomią. Nie mam społecznego i samorządowego przyzwolenia, żeby nie kierować się ekonomią. Nie będziemy przewozić na trasie dworzec-Bzów jednej osoby. Mamy zapewnić transport zbiorowy, nie indywidualny – odpowiadał prezydent.

Dyskusja dotycząca rozkładu jazdy „czwórki” wywołała sporo emocji. Przewodniczący Rady Miejskiej Paweł Kaziród powoływał się na badania Uniwersytetu Ekonomicznego w Katowicach, wedle których dziennie w dni wolne od pracy autobusami linii nr 4 podróżuje ponad 100 osób. Zdaniem Witolda Grima są to dane niewiarygodne, ponieważ – jak mówił – inne informacje mają kierowcy autobusów, którzy jeżdżą na trasie do Bzowa.

Witold Grim zapowiedział, że w pierwszej połowie 2017 roku w autobusach zostaną zainstalowane kamery, dzięki którym możliwa będzie obserwacja liczby pasażerów korzystających z komunikacji miejskiej.

– Nie zmieniamy tych kursów (oklaski z sali – red.), ale równocześnie pozwólcie, że jeśli po obserwacji z kamer okaże się, że w autobusach nie jeździ wiele osób, to spotkamy się ponownie – zapowiedział Witold Grim.

– Jeżeli te nagranie wypadną źle, to co wtedy? – dopytywał mieszkaniec Bzowa.

– Najpierw musimy mieć materiał. Chciałbym, żebyśmy rozmawiali o tym, co jest. Chyba nie chcecie mieć prezydenta, który jest rozrzutny. Muszę dobrze gospodarować – mówił Witold Grim.

Uczestnicy spotkania zarzucali prezydentowi brak odpowiedniej informacji ze strony ZKM przy wprowadzonym w połowie grudnia zawieszeniu wszystkich kursów linii nr 4 w dni wolne. Witold Grim przeprosił w imieniu swoim i prezes Zakładu Komunikacji Miejskiej i zapowiedział, że sytuacja się nie powtórzy.


Mieszkańcy osiedla Bzów są zadowoleni z rozwiązania patowej sytuacji i mają wielkie nadzieje na dalszą owocną współpracę z władzami miasta.

 

Żródło: zawiercianskie.pl

Autor Paweł Kmiecik

środa, 28 grudnia 2016

NIE MA ZGODY MIESZKAŃCÓW BZOWA

NA LIKWIDACJE KURSÓW LINII NR 4 

W SOBOTY I NIEDZIELE

 

 

Likwidacja kursów linii Nr 4 oznacza uniemożliwienie dla części mieszkańców dojazdu do pracy czy ośrodków sportu, kultury i rekreacji bądź załatwienia innych ważnych spraw.

Bzów od 40 lat jest dzielnicą miasta Zawiercie i jako dzielnica miejska ma pełne prawo do korzystania z usług Zakładu Komunikacji Miejskiej nie tylko w dni robocze ale również w soboty, niedziele i święta podobnie jak inne dzielnice.

Mieszkańcy Bzowa płacąc podatki partycypują w utrzymaniu jednostek użyteczności publicznej i tym samym nie mogą być traktowani gorzej od innych.

 

 

poniedziałek, 26 grudnia 2016

 

PILNE!!!

 

ZARZĄD OSIEDLA BZÓW

ZAPRASZA

NA

ZEBRANIE MIESZKAŃCÓW BZOWA

Z

PREZYDENTEM MIASTA ZAWIERCIA

WITOLDEM GRIMEM

DOTYCZĄCE

KURSÓW LINII NR 4 W 2017 ROKU

29 GRUDNIA

CZWARTEK

GODZ. 17:00

MAŁA SALA OSP

 

 

 

Zbigniew Kaziród

 

 

niedziela, 25 grudnia 2016

 

Zawsze ilekroć się uśmiechasz do swego brata
I wyciągasz do niego rękę,
Zawsze wtedy jest Boże Narodzenie.
Zawsze ilekroć milkniesz by innych wysłuchać
Zawsze, kiedy rezygnujesz z zasad,
Które jak żelazna obręcz
Uciskają ludzi w ich samotności,
Zawsze, kiedy dajesz odrobinę nadziei załamanym,
Zawsze, kiedy rozpoznajesz w pokorze,
Jak bardzo znikome są twoje możliwości
I jak wielka jest twoja słabość
Zawsze ilekroć pozwolisz
By Bóg pokochał innych przez ciebie
ZAWSZE WTEDY JEST BOŻE NARODZENIE

(Św. Matka Teresy z Kalkuty)

 

 

Spokojnych i szczęśliwych Świąt Bożego Narodzenia

oraz

Szczęśliwego Nowego Roku 2017

życzy

Zarząd Osiedla Bzów

 


 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 10
O autorze
<><><> <><><> <><><>

SKRZYNKA POCZTOWA Napisz do mnie e-mail


<><><> <><><> <><><>
BZOW na Facebooku