W TROSCE O PERŁĘ JURY

BZÓW

poniedziałek, 29 czerwca 2015

Cieszy niezmiernie fakt ogromnej poczytności naszego skromnego regionalnego bloga Bzów.

Stale utrzymywane miejsce w pierwszej 300 najlepszych blogów utwierdza nas w przekonaniu, że to co robimy nie ginie w netprzestrzennym szumie.

Łączna liczba niezależnych, jednorazowych wejść z całego świata jest imponująca - 87 556  !!!

Zapraszamy naszych czytelników do regularnego odwiedzania bloga, a współautorom i osobom udostępniającym ciekawe archiwalia dotyczące naszej dzielnicy bardzo dziękujemy.

 

 

 

Zbigniew Kaziród

sobota, 27 czerwca 2015

 

Dnia 26.06 w SP nr 14 Fundacji "Elementarz" odbył się coroczny Festyn Rodzinny.

Wśród atrakcji nie zabrakło muzyki na żywo - dziękujemy zespołom "Kontrast" , "Progres" , "Bzowiary", zespołom folklorystycznym z Bzowa, zespołowi tanecznemu SP 14 - "Show Dance", Klubowi "Marengo", pysznego jedzenia, licytacji obrazów znanego zawierciańskiego twórcy, dmuchańców, stylizacji fryzur,malowania twarzy (serdeczne podziękowania dla pani Ewy Mićki), loterii fantowej z atrakcyjnymi nagrodami, pokazów sztuk walki - dziękujemy Kickboxing Małpka oraz występu Mażoretek "Fantazja" z Ogrodzieńca. 

Wielkie podziękowania dla wszystkich przybyłych gości za wspaniałą zabawę. 

 

 

 


SPONSORZY NASZEJ IMPREZY

 

Pizzeria Soprano w Zawierciu

Kawiarnia Skała w Zawierciu

Firma Doko Sp.z o.o.- Zawiercie

Firma Zamek Sp. z o.o. w Ogrodzieńcu

Park- Ogrodzieniec

Klub Studio Slim w Siewierzu

Klub Kickboxing Małpka w Zawierciu

Związek Gmin Jurajskich

Salon Fryzjerski Aneta w Zawierciu - Bzowie

Hotel Fajkief Wellnes&Spa

Szkoła Pływania Kraulik

Clleo Instytut Zdrowia i Urody w Zawierciu

Przedsiebiorstwo Handlowo- Usługowe Kropka w Kromołowie

Mała Gastronomia Agatka w Zawierciu


sobota, 20 czerwca 2015

Mieszkańcy Bzowa z wielkim zadowoleniem przyjęli informację, że Miasto zamierza przeznaczyć część środków z budżetu na rozwój poszczególnych osiedli.

W związku z tym, zarząd Osiedla Bzów, uwzględniając postulaty mieszkańców zebrane podczas ostatniego spotkania oraz propozycje naszego radnego, złożył pismo o wykorzystanie środków na zakup następujących elementów:

 

- profesjonalny sprzęt nagłośnieniowy,

- dwie altanki drewniane w stanie surowym,

- dwie huśtawki rekreacyjne w stanie surowym,

- impregnat do zakonserwowania huśtawek i altan.


Priorytetem był zakup profesjonalnego sprzętu nagłaśniającego dla potrzeb dwóch działających w dzielnicy zespołów ludowych oraz do wykorzystania podczas imprez lokalnych, zebrań, etc. , a którego cena stanowi prawie 10 000 złotych.



Ze względu na koszt sprzętu nagłaśniającego zdecydowano, że altany i huśtawki zostaną zakupione w stanie surowym, a montaż wykonają sami mieszkańcy dzielnicy.



W dwóch etapach Powiatowy Zarząd Dróg wykonał naprawy dróg powiatowych w naszej dzielnicy i wykosił rondo oraz pobocza.



środa, 10 czerwca 2015

 

 

Dnia 26 czerwca o godz.16:00 w Szkole Podstawowej Nr 14 Fundacji "Elementarz" w Zawierciu - Bzowie rozpocznie się festyn rodzinny.


Jednym z punktów programu będzie licytacja obrazów.

OBRAZY BĘDZIE MOŻNA OBEJRZEĆ W SZKOLE NA TYDZIEŃ PRZED FESTYNEM.


Ceny wywoławcze:


obrazy duże - 100 złotych

 

 


obrazy średnie - 70złotych

 



obrazy małe - 50 złotych


 

 

 

Każda kwota powyżej ceny wywoławczej zostanie przekazana na cele statutowe Rady Rodziców naszej szkoły.

Zachęcam do obejrzenia obrazów przed licytacja w naszej szkole.

 

wtorek, 09 czerwca 2015

 


KTO NIE WIE LUB NIE PAMIĘTA MA NA DŁONI PODANE

TO CO NIE POWINNO ZOSTAĆ ZAPOMNIANE

 


 

Nie ma to jak w bzowskiej wielkiej rodzinie
Gdzie źrebaki żyją jak w jednej stadninie

Symbolem Bzowa są nie tylko kwitnące bzy
Lecz i ogromna rzesza źróbków co głośno rży
Wszak wszystkim mieszkańcom jest znane i to słowo
Że Bzów to inaczej mówiąc po prostu Źróbkowo
Takie zdanie słyszałem w mym życiu setki razy
Tak więc żyją tu kucyki skrzydlate pegazy
Może i szkapiny kto obrażon niech wybaczy
Choć większość jest chyba dorodnych ogierów i klaczy
Bzów podtrzymuje tradycję od niej nie ucieka
Uznając jak szlachta - koń to przyjaciel człeka
Stąd też nie dziwujcie się nietutejsi gdy
Pierwsze słowo u osesków jest wiśta czy prrryyy
A nie baba tata czy pospolicie mama
U nas takowa zasada jest całkowicie złamana
A gdy zapytać o ulubiony zawód dzieci
To są sami dżokeje furmani stangreci
Wyścigowi jeźdźcy czy dorodne amazonki
To jest całkowita prawda a nie jakieś mrzonki
Słownictwo ludzi w Bzowie też nie jest przypadek
Że na pośladki mówi się po prostu zadek
Z miłości do koni z tej oto przyczyny
Bzowianie nie mają łydek lecz zwykłe pęciny
A gdy komuś chodzi komar po plecach w lecie
To mówi - jakiś podły giez łazi mi po grzbiecie
Natomiast na proste zapytanie proszę? co?
Odpowiada się u nas koni sto i wio!!!
Ja sam stary koń nie wiem czy tak gadać jest fajnie
Mawiam że nie mam domu lecz po prostu stajnię
Tak więc jadam obrok nie przy stole lecz korycie
Tak mocno jest przesiąknięte końmi me życie
I nie jestem tutaj wyjątek czy też jakiś wrzód
Tak z dziada pradziada mawiał cały bzowski ród
Zbyszku przewodniczący - takowe wołanie!
Załatw posąg konia - to twe pierwsze wyzwanie
Niech ów piękny posąg będzie dowodem miłości
Do wszelkiej rasy końskiej miejscowej ludności
A jeśli chodzi końskiej jazdy praktyki
Zapraszamy do Pawła - on ma niezłe wyniki
Ma bowiem w nauce wiedzę niezłe doświadczenie
Kulbaka to ponoć jego najlepsze siedzenie 
Gdyż wygodny stołek fotel go po prostu koli
Leży też ona ponoć na łóżku obok żony Marioli
Jest on wielkim miłośnikiem koni - z tej przyczyny
Znany jest jako właściciel miejscowej stadniny
A w niej okazy urody końskiej prawdziwe
A każdy ma lśniącą sierść i przepiękną grzywę
Każdy z nich wesoło rży prycha wręcz z radości
Na widok miejscowych źrebaków jako i gości
A gdyby tak rasa końska mówić umiała
To by jednym chórem głośno zawołała
Przybywajcie do nas na lekcje kromołowskie jaśki
Wszak macie galopem do nas tylko ze dwie zdrowaśki
To samo z Ogrodzieńca kocury z drugiej zaś strony
Walcie cwałem stępa do nas przez kamieniołomy
Przybywajcie do nas raźno z całej okolicy
Wszak mieszkamy u źróbków w ich pięknej dzielnicy

Niektórzy też mawiają - tam są i czarne konie
Co łby mają nie od parady pracowite dłonie
Co nie stosują od ludzi manewru ucieczki 
Co nie rąbią źrebakom zwykłej mdławej sieczki
Dla nich wspólna stadnina jest najważniejsza naj
A zamiast stajni Augiasza chcą zbudować raj
No i jakoś wątek urwał się nagle mi
Ale dałem siana aż prychnę hi hi hi ...

 


 

 

 

Z wielkim przymrużeniem oka

o bzowskich źróbkach,

kromołowskich jaśkach

i kocurach z Ogrodzieńca

 

Grzesiek Leks

sobota, 06 czerwca 2015

 

Społeczny Dom Kultury i Rekreacji w Zawierciu zorganizował w piątek 05.06.2015 r. kolejne bezpłatne zajęcia z końmi.

Zajęcia odbyły się w "Stajni Bzów" w godz. 16:00-18:00.

W programie zajęcia praktyczne i teoretyczne:

- omówienie zasad bezpieczeństwa w stajni, ujeżdżalni i przy koniu,


- zapoznanie się ze sprzętem jeździeckim,


- czyszczenie koni 


- przygotowanie konia do jazdy i oporządzenie konia po jeździe, 


- dopasowanie sprzętu na koniu,


- prawidłowe prowadzenie konia, wchodzenie i wychodzenie z ujeżdżalni, regulamin ujeżdżalni,

 

- jazda na lonży.

 


 

 

Zapraszamy dzieci,młodzież i dorosłych na zajęcia z końmi w "Stajni Bzów" co drugi piątek. 


Chwilowo, ze względu na remont pomieszczeń Społecznego Domu Kultury i Rekreacji w Bzowie, zajęcia są zawieszone aż do września, kiedy to zakończy się przebudowa i remont pomieszczeń.

 

 

niedziela, 31 maja 2015

 

Nowy Zarząd Osiedla Bzów został wybrany.


W poniedziałek, 25 maja w dużej sali O.S.P. miało miejsce zebranie sprawozdawczo wyborcze Osiedla Bzów. W jego trakcie przeprowadzono głosowanie. W zebraniu wzięło udział 100 mieszkańców Bzowa i zaproszeni goście: Wiceprezydent Miasta Zawiercie Łukasz Konarski, Przewodniczący Rady Miejskiej w Zawierciu Paweł Kaziród, Radny Powiatowy Dariusz Bednarz. 


Na funkcję Przewodniczącego Zarządu Osiedla Bzów mieszkańcy zaproponowali 1 kandydaturę: Zbigniewa Kaziród.

Ostatecznie, w tajnym głosowaniu na Przewodniczącego wybrano Zbigniewa Kaziroda, który zastąpi dotychczasowego Przewodniczącego Zdzisława Gocyłę.

 


W skład Zarządu Bzowa weszli poza tym: Elżbieta Czernek, Tomasz Kołton, Robert Janoska i Łukasz Kotarski.


Poza wyborem Przewodniczącego dotychczasowy Zarząd przedstawił sprawozdanie ze swej  działalności w latach 2011 – 2015 roku. Sprawozdanie zostało przyjęta a na ręce dotychczasowego Przewodniczącego Zarządu Osiedla Bzów Zdzisława Gocyły złożono zasłużone podziękowania za zaangażowanie w sprawy lokalnej społeczność w poprzedniej kadencji.

Bezpośrednio po zebraniu nowo wybrany Zarząd Osiedla Bzów ustalił najważniejsze sprawy wymagające natychmiastowej realizacji.

Analizie poddany został stan nawierzchni drogowych, poruszono kwestię budowy profesjonalnego placu zabaw dla najmłodszych, skonsultowano z mieszkańcami propozycję podziału funduszu sołeckiego, przedyskutowano złożoną podczas zebrania propozycję Radnego Dariusza Bednarza o możliwości powstania mini Orlika na terenie dzielnicy Bzów.

Ustalono przede wszystkim organizowanie częstych zebrania Zarządu wraz z mieszkańcami Bzowa, aby wsłuchiwać się i realizować w miarę możliwości najpilniejsze potrzeby naszej dzielnicy zgłaszane przez społeczność lokalną.

Wszyscy mieszkańcy mogą osobiście zgłaszać swoje uwagi, problemy dotyczące dzielnicy i sprawy wymagające pilnego załatwienia do Przewodniczącego jak i Członków Zarządu.

Nowo wybrany Przewodniczący Osiedla Bzów zgodził się podać do wiadomości publicznej numer telefonu komórkowego: 515 176 311, pod którym jest dostępny przez cały dzień. W sprawach pilnych dotyczących spraw dzielnicy zaprasza również mieszkańców do kontaktu osobistego w miejscu swojego zamieszkania w dni powszednie po godz. 16:00.


Wszelkie uwagi i sugestie można również zgłaszać drogą internetową przez zakładkę na blogu Bzowa: „Zapraszamy do kontaktu”.


Zarząd Bzowa zapewnia, że żaden głos w sprawie losów naszej dzielnicy nie zostanie przemilczany!!!

 


piątek, 22 maja 2015

 

 

WSZYSTKICH MIESZKAŃCÓW BZOWA,

KTÓRYM NIE JEST OBOJĘTNA PRZYSZŁOŚĆ

NASZEJ DZIELNICY

 

ZAPRASZAMY

 

NA ZEBRANIE

SPRAWOZDAWCZO - WYBORCZE

DO REMIZY OSP

 

DNIA 25. 05. 2015 R. - PONIEDZIAŁEK

GODZINA 18:00


21:26, amigo30 , BZÓW
Link Komentarze (2) »
czwartek, 30 kwietnia 2015

 

W TROSCE O CZYSTE ŚRODOWISKO 30 KWIETNIA UCZNIOWIE SZKOŁY PODSTAWOWEJ NR 14 FUNDACJI "ELEMENTARZ" WRAZ Z DYREKCJĄ, NAUCZYCIELAMI, INSTRUKTORAMI I UCZESTNIKAMI ZAJĘĆ W SPOŁECZNYM DOMU KULTURY I REKREACJI W BZOWIE ROZPOCZĘLI OD GODZ 11:30 SPRZĄTANIE BZOWA I OKOLIC CZARNEJ PRZEMSZY !!!


 ZAPEWNIONE BYŁY WORKI NA ŚMIECI, RĘKAWICE OCHRONNE I ZAGWARANTOWANY JEST WYWÓZ ZEBRANYCH ŚMIECI PRZEZ SŁUŻBY MIEJSKIE.

 

 

Dzisiejsza akcja zorganizowana I przeprowadzona była z Inicjatywy Pawła Kaziroda, który do wspólnego sprzątania Bzowa i okolic źródeł Czarnej Przemszy zaangażował we współpracy z Dyrektorem Szkoły Podstawowej Fundacji "Elementarz" w Bzowie oraz Gronem Pedagogicznym dzieci z SP NR 14, oraz instruktorów i młodzież biorącą udział w zajęciach w Społecznym Domu Kultury i Rekreacji w Bzowie.

Posprzątano tereny leśne i drogę łączącą Bzów z Fugasówką (ul. Czwartaków) oraz okolice źródeł Czarnej Przemszy.

Zebrano 50 worków śmieci.

Akcja trwała od 11;30 do 17:30.

Jak powiedział Paweł Kaziród biorący udział w akcji: "Akcja sprzątania Bzowa i okolic przez dzieci ma na celu uwrażliwienie ich na troskę i dbałość o środowisko naturalne i wzbudzić w nich szacunek do otaczającej przyrody. Poprzez pokazanie jak młodzież szanuje i dba o środowisko naturalne chcemy wskazać dorosłej części społeczności lokalnej jak wielkim skarbem jest dla nas naturalna, czysta przyroda i jak należy ją szanować". 


SPRZĄTANIE ULICY CZWARTAKÓW I TERENÓW LEŚNYCH.





SPRZĄTANIE ŹRÓDEŁ CZARNEJ PRZEMSZY.




Sprzątał, zrelacjonował i za teleobiektywem stał
Zbigniew Kaziród

wtorek, 28 kwietnia 2015

FESTYN W BZOWIE UWAŻAMY ZA BARDZO UDANY.

WSZYSTKIM PRZYBYŁYM GOŚCIOM DZIĘKUJEMY ZA WSPÓLNĄ ZABAWĘ.

 


 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Zbigniew Kaziród

 

 

FESTYN W BZOWIE WIDZIANY OKIEM ZWYKŁEGO UCZESTNIKA

 

 

 

Zbyszek nasz miejscowy "fotoreporter i dziennikarz" jak sam oznajmił już niebawem umieści fotorelację z festynu w Bzowie na którego wcześniej zapraszał na blogu w imieniu organizatorów.


Jak planowano owa plenerowa impreza odbyła się w ostatnią popołudniową niedzielę (26 kwietnia). Co prawda pogoda próbowała poprzez deszcz i poryki burzy pomieszać szyki ale jak wiadomo organizatorzy-miejscowa OSP to ludzie którzy potrafią dać sobie radę nie tylko z żywiołem ognia lecz również z przeciwnościami pogodowymi. Szeroko zatem stały otworem jako środek zaradczy drzwi do sali OSP przyjmując gościnie pod dach zmokniętych uczestników.

 

Festyn ma w sobie wiele pozytywów. Panuje na nim miła niemalże piknikowa atmosfera. Jest doskonałą okazją do spędzenia wspólnie z rodziną znajomymi czasu, którego na co dzień wielu niestety brakuje. Karuzela życia wydaje się czasami pędzić co raz szybciej dom-praca-dom i tak wokół a rodzina pozostaje niejako nieraz wyrzucona siłą odśrodkową poza tor po którym obraca się człowiek. Festyn daje znakomitą okazję by człowiek choć na przysłowiową chwilę zwolnił tempo, by zauważył na horyzoncie rodzinę bliskich, znajomych. 

 


Festyn integruje nie tylko rodzinę ale i ogół mieszkańców a jego założeniem jest wyjście na przeciw każdemu bez względu na jego wiek. Stąd też w Bzowie zjeżdżalnie, trampolina kucyk i inne atrakcje dla dzieci a obok stoisko z lodami dla powiedzmy dorastającej młodzieży pieczone kiełbaski dla kobiet i oczywiście piwo-dla mężczyzn. Wszystkie wymienione rzeczy widziałem na bzowskim festynie a w tle widniał niegdyś piękny obecnie niezamieszkały dworek szlachecki. 

 

Jako zwykły uczestnik ( sadzę że nie jestem w tym odosobniony) wypowiem w tym miejscu słowo DZIĘKI za bezinteresowne zaangażowanie trud włożony w przygotowanie wszystkim pojedynczym osobom-organizatorom festynu.  

 

Wypadałoby je złożyć na ręce naszego bzowskiego Radnego Pawła Kaziroda, którego zaangażowanie kreatywność jest ogólnie w tutejszym środowisku od wielu wielu lat znana. Nieprzypadkowo został wybrany do Rady Miasta. Z tego co mi wiadomo sam po wyborach był zaskoczony tak wysokim poparciem. Jego zaś niejako formą podziękowania za to był ów festyn, gdzie można było nie patrząc do kieszeni konsumować zarówno jedzenie jak i napoje.
Tutaj chciałbym zatrzymać się jeszcze na chwilę bowiem postawa Pawła jest zgoła inna od prezentowanej przez wielu polityków, kandydatów do władz na szczeblu najwyższym jak i lokalnym. Oni dają kiełbasę wyborczą w postaci darmowych trunków itd przed wyborami a po nich jakoś o obywatelu nieraz zapominają ograniczając się do krótkiego dziękuję i nic poza tym, są i takowi, którzy odwracają się wręcz plecami. Paweł nie organizował festynów pikników przed wyborami, by tam rozdawać na prawo i lewo darmowe rzeczy. Jak mieszkańcom wiadomo skupił się zupełnie na czymś innym - (patrz w archiwum blogu relacje z budowy chodnika na ulicy Harcerskiej, czy relacje z budowy drogi Bzów - Podzamcze). Uczynił to teraz spłacając w ten sposób niejako dług wdzięczności za okazane zaufanie.   

 

Być może są w małym społeczeństwie bzowskim malkontenci którym ta impreza nie przypadła do gustu, uważają że była zbyt słaba, miała jakieś widoczne mankamenty. Być może dla kogoś kiełbaski były żle upieczone, piwo "ochrzczone" strażak moderator czuwający od strony medialnej nad programem mówił niewyraźnie czy z błędami a panie z koła gospodyń być może fałszowały i tak dalej i tak dalej.   


Ja osobiście tym wszystkim osobom podziękowałbym również za włożony wysiłek jak i też za odwagę występowania publicznie niejako na scenie. Wielu niestety z naszych rodaków to megalomani. Są krytyczni w stosunku do innych okiem "fachowca " oceniają publiczne występy amatorów. Myśląc może czasem - ja to bym zaśpiewał, ja to był wyrecytował, powiedział..zabłyszczał w świetle reflektorów niech tylko dadzą mi szansę. W rzeczywistości jest znacznie gorzej, jakoś stają się malutcy przed podstawionym mikrofonem. Posłużę się tutaj przykładem z mojego życia. Mam z dawnych lat takowego dalszego znajomego ( nie chodzi o nazwisko zresztą nie z naszej dzielnicy), który czuł się mocny w mowie. Los pewnego razu wyszedł mu na przeciw. Na jednej z ulic wielkomiejskich został zaskoczony pytaniem lokalnego radiowego dziennikarza. Wydawało się być łatwe a brzmiało Jak nazywa się zamek w Krakowie? Jaką nazwą określają go ludzie? Jego odpowiedź brzmiała yyyyyy eeeeeee Belweder. Tak to czasem bywa w konfrontacji z rzeczywistością.   

 

Kończąc dodam jeszcze tak Panowie Strażacy ze względu na funkcje jakie macie do spełnienia (gaszenie pożarów, ratowanie mienia ludzi) jesteście zapewne wzorem do naśladowania dla wielu dzieci. Tak przynajmniej jest w przypadku mojej bratanicy która:

 

 

gdy widzi tylko wasze strażackie mundurki

dostaje z zachwytu gęsiej skórki

i już czasami sobie tak marzy       

czy by tak nie zapisać się do ochotniczej straży

 

Skomentował Grzegorz Leks

 

 

wtorek, 21 kwietnia 2015

OSP BZÓW

SPOŁECZNY DOM KULTURY I REKREACJI W BZOWIE

ZAPRASZAJĄ WSZYSTKICH

DO 

WSPÓLNEJ ZABAWY.

 


 


niedziela, 19 kwietnia 2015

 

Akcja społeczno-edukacyjna Żonkile w Bzowie.

 

Już po raz trzeci w rocznicę Powstania w Getcie Warszawskim Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN organizuje akcję społeczno-edukacyjną „Żonkile”. 


19 kwietnia uczniowie Szkoły Podstawowej nr 14 Fundacji "Elementarz" pod opieką Pani Marty oraz pani Martyny rozdawali pod kościołem papierowe żonkile – symbol pamięci o bohaterach powstania z 1943 roku.

 

Żonkile symbolizują pamięć, szacunek i nadzieję. Związane są z postacią Marka Edelmana, ostatniego przywódcy Żydowskiej Organizacji Bojowej, który w każdą rocznicę powstania w getcie warszawskim dostawał te kwiaty od anonimowej osoby. Sam również co roku 19 kwietnia składał pod Pomnikiem Bohaterów Getta bukiet żółtych kwiatów – często były to właśnie żonkile.


 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

MPP

 

sobota, 04 kwietnia 2015

 

 

 

Zdrowych, pogodnych Świąt Wielkanocnych, 
pełnych wiary, nadziei i miłości.
Radosnego, wiosennego nastroju, 
serdecznych spotkań w gronie rodziny 
i wśród przyjaciół.

WESOŁEGO ALLELUJA !!!

 

 

 


 

Obyczaje wielkanocne w dawnej Polsce.


Kontynuując wątek wielkanocny z poprzedniego wpisu można go nieco uzupełnić przypominając dawne tradycje, które do naszych czasów nie dotrwały a które u naszych przodków stanowiły element kulturowy. Co prawda święto Wielkanocne jak i też poprzedzający je tak zwany Wielki Tydzień nieodłącznie związane są ze śmiercią i zmartwychwstaniem Jezusa to jednak w obrzędach wielkanocnych istniało wiele pierwiastków mających swoje korzenie w pogańskiej obyczajowości.

 


Temu nie należy się dziwić. Czasowe korzenie chrześcijaństwa wprawdzie są mocno ugruntowane i licząc tylko czas od śmierci Chrystusa mają obecnie ponad 2 tysiące lat. Jednakże patrząc na nasz kraj zaczęły krzewić się dopiero wraz z przyjęciem przez księcia Mieszka I chrześcijaństwa, co nastąpiło w roku 966 - czyli bez mała tysiąc lat po śmierci i zmartwychwstaniu Jezusa. Chrześcijaństwo trafiło na nasz teren w czasie, kiedy co prawda rozpoczął się dopiero proces łączenia poszczególnych plemion polskich w organizm państwowy jednakże wśród ludu istniały już głęboko zakorzenione wierzenia i zwyczaje pogańskie związane głównie z kultem przyrody,

Obyczajom naszych pogańskich przodków nie należy się dziwić. Ich życie znacznie trudniejsze niż obecnie jeszcze bardziej było uzależnione od przyrody i wszelkich ich zjawisk. Stąd też wiara naszych przodków w różnorodne dobre i złe moce, które według dawnych wierzeń wpływały na codzienność. Kościół umacniając wiarę chrześcijańską starał się je wyrugować. Nie udało się to do końca. W ten sposób obrzędy stricte chrześcijańskie zmieszały się i połączyły z pogańskimi.

W Wielki Czwartek nawiązując do tradycji chrześcijańskiej nie tylko przypominano mycie nóg apostołom i święcenie olejów. Tego dnia pieczono wielkanocne baby i malowano jajka. Stara tradycja mówiła, że malowaniem mogły zajmować się wyłącznie kobiety pod nieobecność mężczyzn bowiem ich obecność zwiastowała nieszczęście. Szlaczki mające różnorodne formy symbolizowały nieskończoność zaś barwy ich miały ściśle określone znaczenie. Czerwień i biel to oznaka szacunku dla duchów ogniska domowego, czerń w połączeniu z bielą symbolizowały oddanie czci duchom ziemi zieleń oznaczała odrodzenie się przyrody i miłość brąz natomiast rodzinne szczęście. Ponadto baby piekące chleb wielkanocny owego dnia wychodziły w sady oblepiając surowym ciastem owocowe drzewa. Miało to przynieść urodzaj.

W Wielki Piątek oprócz odgrywania scen biblijnych związanych z męką i śmiercią Jezusa na krzyżu przestrzegano jednocześnie pogańskich przesądów. Owego dnia nie wolno było czesać włosów czy też rozpalać ognia w piecu domowym Nieprzestrzeganie tego mogło według wierzeń sprowadzić na domostwo klęskę suszy. Praktykowano również rozpalanie ognisk na obrzeżach osad i wsi, które to miały chronić lud przed powrotem wiosną na ziemię złych duchów.

Wielka Sobota kojarzy nam się głównie ze święceniem pokarmów. Tak też było i w dawnej Polsce. Jednakże po nabożeństwie poświęcenia kobieta miała za obowiązek obejść trzykrotnie dom rodzinny ze święconką by w ten sposób zapewnić rodzinie urodzaj i szczęście. Święcone pisanki nieraz zakopywano pod progiem domostwa. Rytuał ten miał odgonić złe moce chcące wejść do środka by wyrządzić krzywdę domownikom.

Niedziela Wielkanocna obchodzona jako święto zmartwychwstania, zwycięstwa życia nad śmiercią nie była również pozbawiona symboliki niechrześcijańskiej. Izby ozdobione były zielonymi symbolicznymi gałązkami wierzby i brzozy, które wykonywano ze słomy i bibuły. Na stole wśród wielkanocnych pokarmów stały figurki rogatych byczków i ptaszków upieczonych z ciasta, co miało przynieść powodzenie w hodowli zwierząt domowych. Ponadto w niektórych częściach kraju praktykowano zwyczaj obdarowywania panien pisankami przez kawalerów. Był to na owe czasy rodzaj okazania sympatii jakowejś pannie, co na dzień dzisiejszy przypominał obecne walentynki.

Poniedziałek Wielkanocny wspomniany przez Zbyszka to istniejąca do dzisiaj tradycja polewania się wodą. Przy czym obowiązywały ściślejsze zasady. Rytuału polewania wodą kobiet mogli dokonać owego dnia tylko mężczyźni. Natomiast damy mogły polać mężczyznę jakimiś perfumami. Na wsiach panowało również przekonanie, że kobieta nie polana tego dnia wodą sprowadzała na domowe zwierzęta zarazę

W dawnej Polsce obchodzono również wielkanocny wtorek, czyli można by rzec trzecie wielkanocne święto. Wówczas kobiety mogły polewać mężczyzn wodą i czynić to aż do Zielonych Świątek. Stąd też dzień ten nazywany był Babsikiem lub Babaskikiem.

Jest to zapewne bardzo ogólny zarys dawnych zwyczajów wielkanocnych, które nie przetrwały do dnia dzisiejszego. Można przypuszczać, że było ich znacznie więcej. Jednak upływ czasu i fakt, że większość z nich przekazywana była ustnie z pokolenia na pokolenie sprawiły, że spowiła ją mgła niepamięci, którą coraz gorzej będzie rozrzedzić następnym pokoleniom.

Wiele zwyczajów staropolskich może budzić uśmieszek wśród obecnie żyjących. Niektóre wydają się być naiwne i bardzo przesądne. Współczesny człowiek jest znacznie bardziej wykształcony ma dostęp do wiedzy. Co jednak sądzić o takowych osobnikach posługujących się np. internetem, telefonem komórkowym i tak dalej, którzy zatrzymują się jednocześnie na drodze, gdy przebiega czarny kot przynoszący ponoć nieszczęście, unikają pechowego numeru 13 czy też chwytają się za guzik widząc kominiarza.

Cywilizacja cywilizacją, człowiek człowiekiem i zawsze w głowie chyba będą mu krążyć jakoweś przesądy.

Grzegorz Leks

piątek, 03 kwietnia 2015

Czy wiesz, dlaczego święcimy palmy, malujemy jajka i polewamy się wodą?

Wielkanoc to dla chrześcijan święto triumfu życia nad śmiercią, odkupienia nad grzechem, dobra nad złem. Święta wielkanocne były dla naszych przodków również świętami powitania wiosny. Dlatego tak dużo w nich symboli życia, odrodzenia, oczyszczenia, zdrowia: zielone gałązki palmy, ogień, jajo, woda. 

 

 

Palma wielkanocna


W Polsce palemkę wielkanocną robiło się najczęściej, i tak jest nadal, z gałęzi wierzby, czasem łączonych z bukszpanem, barwinkiem czy cisem. 

W Kościele katolickim wierzba uważana jest za symbol zmartwychwstania i nieśmiertelności duszy. Powszechne było przekonanie, że palma wielkanocna chroni ludzi i zwierzęta przed chorobami i wszelkim złem przez kolejny rok. Nie wolno jej było wyrzucać, aż do następnych świąt wielkanocnych była zatknięta za święty obraz, aby w razie potrzeby można było jej użyć. Na przykład w czasie burzy stawiano ją koło komina, aby broniła domostwa przed piorunami.


 

Ogień


W Wielką Sobotę święci się w kościołach pokarmy, wodę i ogień. O zmierzchu rozpalane jest przy kościele ognisko, które kapłan poświęca, a zgromadzeni wierni zapalają od niego przyniesione świece. Dawniej od tych płonących świec gospodarze rozpalali pod kuchnią ,nowy ogień", a dom i całe obejście kropili poświęconą wodą.


 

Woda


Od niepamiętnych czasów wodę uważano za symbol m.in. chaosu, uzdrowienia, źródła życia, odrodzenia ducha i ciała, zmartwychwstania, oczyszczenia, dobra i zła, duszy ludzkiej. Po trosze każdy z tych symboli jest obecny w wielkanocnym poniedziałkowym oblewaniu, nazywanym maczanką, oblewanką, polewanką, lejkiem albo śmigusem-dyngusem. 


 

Jajo


Jedna z legend głosi, że akurat w tym czasie, gdy Jezusa prowadzono na śmierć, pewien biedak szedł na targ z koszykiem pełnym jaj. Postawił go przy drodze, a sam pomógł Zbawicielowi nieść krzyż. Gdy wrócił, zobaczył, że wszystkie jajka są czerwone. Dzisiaj zdobienie jaj nie ma znaczenia magicznego. Nikt już nie twierdzi, że ich barwienie jest jednym z warunków istnienia świata. Obecnie jest to po prostu piękna dekoracja świątecznego stołu.


 

MPP

 


czwartek, 02 kwietnia 2015

DEMENTUJEMY PODANĄ 1 KWIETNIA "ŚMIESZNOSTKĘ" O ZAMKNIĘCIU BLOGA BZÓW!

KAŻDY KTO DAŁ SIĘ WKRĘCIĆ W PRIMA APRILIS - NIECH DZISIAJ SIĘ ODKRĘCI :)

WSZEM I WOBEC INFORMUJEMY, ŻE WRAZ Z WIOSNĄ NASZ BLOG ROZKWITA !!!

 

NADAL, NIESTRUDZENIE BĘDZIEMY PODAWAĆ CIEKAWOSTKI ZWIĄZANE Z HISTORIĄ BZOWA, AKTUALNOŚCI Z NASZEJ MIEJSCOWOŚCI I OKOLIC, PUBLIKOWAĆ NAWET NAJBOLEŚNIEJSZĄ PRAWDĘ I PIĘTNOWAĆ WSZYSTKO CO ZŁE. 

 

TYMCZASEM - MIMO, ŻE ZA OKNEM WIELKANOCNA ZIMA - ŻYCZYMY WSZYSTKIM UŚMIECHU I WIOSNY W SERCU.

 

bzow.blox.pl

środa, 01 kwietnia 2015

Z przykrością informujemy, że decyzją Zespołu Redakcyjnego gazeta.pl blog Bzowa zostaje zamknięty z dniem dzisiejszym.

W uzasadnieniu tej decyzji Zespół Redakcyjny gazeta.pl podał, iż ogromna ilość wejść na blog, który podawał tylko i wyłącznie prawdę - co w dzisiejszych czasach jest moralnie niepoprawne - powodowała spowolnienie pracy serwerów redakcyjnych portalu. 

 

 

Zespół bzow.blox.pl

 



piątek, 27 marca 2015

 

21.03.2015 r. odbył się XII Powiatowy Turniej Tenisa Stołowego Strażaków OSP Powiatu Zawierciańskiego w Irządzach.

W turnieju wzięła udział 9 osobowa reprezentacja OSP BZÓW.

 


Nasi reprezentanci są również aktywnymi uczestnikami Ligi Tenisa Stołowego Bzów.

Szczególne gratulacje należą się dla Olgi Dziedzic za zajęcie 2 miejsca w turnieju pań, oraz dla Władka Dudy za zajęcie 3 miejsca w turnieju panów kategoria senior.

 

 


Gratulacje i wielkie podziękowania dla wszystkich reprezentantów OSP BZÓW za udział w turnieju i osiągnięte wyniki.

 

środa, 25 marca 2015

 

Pożar suchych traw w naszej dzielnicy to niestety nieodłączny element każdej wiosny.


20 marca w okolicach godz. 14 pożar ogarnął nieużytki w okolicy cmentarza miedzy ulicami Orłowską i Żołnierską.

Szczególnie groźnie było, gdy ogień kierował się w stronę zabudowań. Szybka akcja jednostek OSP z Marciszowa, Kromołowa i Bzowa zapobiegła jednak nieszczęściu.

Spaleniu uległ obszar wielkości około 3 ha.


W akcji gaśniczej udział brały OSP Kromołów-GBA , OSP Marciszów-GCBARt oraz OSP Bzów-GBA.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Foto: Konrad Wojdas  

środa, 25 lutego 2015

 

W 1989 roku nastał koniec komunizmu w Polsce, rozpoczęły się przemiany.

27 maja 1990 roku odbyły się pierwsze wybory samorządowe.

W Zawierciu wybrano 32 radnych.

Powołano Kolegium Rady Miejskiej, Zarząd Miasta oraz Komisje Miejskie.

 

Pierwszym Prezydentem Zawiercia został Roman Flak.

Wiceprezydentami zostali Krzysztof Trzewicarz oraz Zbigniew Różdżka.

 

W 1990 roku Rada Miasta podjęła uchwałę o wyodrębnieniu 17 osiedli mieszkaniowych i 4 sołectw. Do osiedli zostały zaliczone: Argentyna, Borowe Pole, Blanowice, Bzów, Centrum, Dąbrowica, Kromołów, Marciszów, Miodowa, Paderewskiego, Piłsudskiego (dawniej Marchlewskiego), Stary Rynek, Stawki, Fr. Szymańskiego, Warty, Zuzanka i Żerkowice. Do sołectw były zaliczone Karlin, Łośnice, Pomrożyce i Skarżyce.

 

Kolejne uchwały z 29. 10. 1990 r. , 17. 12. 1990 r. i 8. 7. 1991 r. zmieniały nazwy ulic bądź przywracały stare nazwy.

 

Obecnie mieszkańcy wielkich aglomeracji, miast, małych miejscowości w drodze do pracy, szkoły przemierzają niemalże codziennie te same place, skwery, ulice. Wepchnięci w kierat obowiązków nie zastanawiają się co konkretne nazwy oznaczają. Wiele nazw jest im znanych. Używają ich na co dzień. Ot dla przykładu z naszego miasta Zawiercia -zostawiłem samochód na Reymonta, kupiłam to na Duracza, jadę na Kasprowicza i tak dalej i tak dalej. Gdyby ich zapytać czy byliby w stanie w kilku zdaniach powiedzieć kim były za życia np owe osoby wielu na pewno nie potrafiłoby zbyt dużo wykrzesać wiadomości tak jak i o innych których imiona i nazwiska widnieją publicznie. Jest to rzecz naturalna, taka wiedza nie jest w życiu przydatna i z tym trzeba się zgodzić.

 



Zatrzymajmy się jednak nieco przy nazwach ulic naszej bzowskiej dzielnicy. Jest ona niezbyt duża i rdzenny mieszkaniec potrafi je wymienić i zlokalizować jednym tchem. Czy umiałby powiedzieć jaka historia kryje się za niektórymi z nich? Kilka ma pospolite nazwy: Harcerska, Zuchowa, Zagrodowa, Zwierzyniecka, Korzenna, Wjazd. Nad ich nazwami nie ma co się zastanawiać. Są jednak takowe przy których warto jest się zatrzymać na moment.

Dwie z nich ulice Poległych i Żołnierska łączące się w jedną linię przecinają naszą dzielnicę ze wschodu na zachód. Nazwy ich nie są przypadkowe. Związane są ze styczniem 1945 roku kiedy to Armia Czerwona wyzwoliła Bzów spod okupacji hitlerowskiej. Owe ulice stały się wówczas główną osią wydarzeń. Oto z opowieści ustnej naszych dziadków ojców będących świadkami tych wydarzeń dowiadujemy się jak to Armia Radziecka wyprowadzając atak gdzieś od wzgórza Kadzienica wtargnęła od strony północno-wschodniej do ówczesnej wsi. Atak na tyle był skuteczny że niedobitki żołnierzy niemieckich uciekały w popłochu w kierunku dzisiejszej Fugasówki, Cementowni. Po wypędzeniu wroga okazało się że wielu zabitych leżało przy głównej drodze wiodącej ze wschodu na zachód. Wielu tam poległo - stąd nazwa Poległych. Żołnierze radzieccy pognali dalej za wrogiem drogą która teraz nosi nazwę ulica Żołnierska.


Wśród nazw takich jak ul Konopnickiej, Żeromskiego, Matejki które są pospolitemu człowiekowi bardziej znane (o nich krótko nieco niżej) na uwagę zasługuje ulica Mieczysława Lepeckiego - postaci mało znanej, która poniekąd jest interesująca.
M Lepecki (1897-1969) był majorem Wojska Polskiego, a w latach 1931-1935 adiutantem Józefa Piłsudskiego jednak nie ten fakt wzbudzić może zainteresowanie.
Wysoką rangą oficer łączył swoją pracę zawodową z pasją jaką były podróże. Wielokrotnie korzystając z urlopu bezpłatnego odbywał je do krajów Ameryki Południowej (Peru, Argentyna, Brazylia, Pargwaj) by jako oficjalny przedstawiciel Ministerstwa Spraw Zagranicznych zbadać dziewicze tereny pod względem możliwości osadnictwa. Były też podróże po republikach Związku Radzieckiego. Jedna - ta na Madagaskar może obecnie wywołać zdziwienie. W 1936 r ówczesny premier kraju powierzył mu misję której celem miało być pozyskanie z rąk francuskich owej wyspy jako zamorskiej kolonii polskiej gdzie mieli być przesiedleni Żydzi z Polski. Jak wiadomo tak zwane hasło Żydzi na Madagaskar głoszone przez skrajną prawicę polską nie znalazło finału. Madagaskar pozostał w rękach Francuzów a potem wybuchła druga wojna światowa


Stefan Żeromski (1864-1925) znany głównie jako pisarz. Autor wielu powieści których nie sposób i miejsce jest tu omawiać. Nazywany był głosem sumienia narodu polskiego co widać między innymi w powieści Przedwiośnie nota bene mojej ulubionej lektury szkolnej. Powieść ową napisaną w 1924 roku czyli kilka lat po odzyskaniu niepodległości można by nazwać również Quo vadis Polonia?- czyli dokąd idziesz zmierzasz Polsko? Żeromski zauważa w niej że po ogólnej euforii atmosferze entuzjazmu związanej z odzyskaniem niepodległości powracają jak widmo na pierwszy plan wśród elit rządzących prywata, egoizm zacietrzewienie, brak wspólnych płaszczyzn porozumienia. Kraj co prawda jest wolny, ale zaniedbany gospodarczo. Polska musi obrać jakąś drogę rozwoju lecz targana jest wewnętrznymi konfliktami głównie między obozem prawicy a lewicą (socjalistami) W narodzie jest ogromna siła napędowa. Niestety zwykli ludzie tak jak główny bohater Cezary Baryka są zmanipulowani, zdezorientowani, zakręceni przez różne środowiska polityczne. Rzekłbym powieść z treścią ponadczasową niektóre elementy można chyba znaleźć w obecnej RP.

 


 

Maria Konopnicka (1842-1910) znana głównie jako poetka pisarka. 
Lubiana przez rodaków za swoją nieukrywaną sympatię w stosunku do maluczkich biednych których bierze w utworach w obronę. Pisała również dla dzieci. Takie pozycje jak Na jagody O krasnoludkach i sierotce Marysi, O Janku wędrowniczku nic ze swej wartości nie straciły mimo upływu lat i sądzę są dobrą równowagą dla obecnych bajek typu żółwie ninja itp Znana jest też jako autorka Roty-pieśni patriotycznej zaczynającej się słowami Nie rzucim ziemi skąd nasz ród.. powstałej w 1908 roku jako wyraz manifestu przeciwko polityce germanizacji ludności polskiej. Krótko dla przypomnienia kanclerz ówczesny Otto von Bismarck bezczelnie stwierdził że doprowadzi do sytuacji gdy matki polskie będą śpiewać dzieciom kołysanki po niemiecku chcąc w ten sposób wyrugować polską mowę. Odpowiedzią na to był bunt w 1901 roku dzieci we Wrześni ukaranych za niesubordynacje cieleśnie. 


Jan Matejko (1838-1893) malarz głównie historyczny, który wykorzystując swój megatalent artystyczny uwieczniał chlubne dzieje Polski na płótnie. Można by tutaj przytoczyć długą listę jego obrazów te najbardziej kojarzone: Bitwa pod Grunwaldem Hołd pruski Rejtan-Upadek Polski, Batory pod Pskowem Jan Sobieski pod Wiedniem i wiele innych. Jego dzieła miały nie tylko przypominać dawną historię ale i wielkość Polski sprzed wielu wieków. Dodawały otuchy, nadziei, że może przyjdzie kiedyś wielki dzień kiedy to Polska będzie znowu wolna. Co ciekawe wiele swoich obrazów oddawał za darmo nie pobierając za to żadnej gaży sam nie żyjąc raczej wystawnie co w dzisiejszych czasach może budzić zdziwienie

Ulica Czwartaków - Czwartacy. Tak w skrócie. Polska w wyniku trzeciego rozbioru znika z mapy Europy w 1795 roku. Napoleon Bonaparte na początku XIX wieku ku uciesze wielu Polaków wdaje się w konflikt zbrojny z naszymi zaborcami. Początkowo pokonuje ich w wielu bitwach (wygrywa z Prusami, Austrią decyduje się na wyprawę przeciw Rosji na jej teren). Ewentualna jego wygrana może przynieść Polakom jaką taką wolność (przynajmniej tak im Napoleon obiecuje za wierną służbę). Jednakże nieudana wyprawa na Moskwę jak i klęski pod Lipskiem 1813 i Waterloo 1815 oznaczają nie tylko kres Napoleona ale również koniec marzeń niepodległościowych Polaków

Zaraz potem odbył się tak zwany Kongres Wiedeński (1814-1815) gdzie zwycięskie mocarstwa Rosja Austria Prusy i Wielka Brytania potwierdziły niejako rozbiór Polski z 1795 roku. Powstało Królestwo Polskie co prawda z autonomią ale całkowicie podwładne carskiej Rosji. Jedną z form autonomii był tak zwany polski 4 pułk piechoty liniowej nazywany Czwartakami. W listopadzie 1830 roku wybucha powstanie w Warszawie przeciwko caratowi. Czwartacy porzucają służbę na rzecz cara i przyłączają się do powstania czynnie w nim uczestnicząc. Klęska powstania kilka miesięcy potem oznacza również likwidację polskiego pułku.

Jest też drugi odnośnik do nazwy ulicy Czwartacy w okupowanej Polsce - w 1943 roku zostaje utworzona specjalna grupa dywersyjna z ramienia Armii Ludowej mająca na celu partyzancką wojnę z okupantem: wysadzanie składów pociągu zamachy. Potem przyjmuje postać batalionu. Czwartacy są uczestnikami powstania warszawskiego w 1944 roku.

Pozostaje jedna ulica której nazwę ciężko jest rozszyfrować - ulica Orłowska. 

 

ZAPRASZAMY NA WIRTUALNY SPACER ULICAMI BZOWA:

KLIKNIJ TU

 

Snuli wynużenia autor bloga i Grzegorz Leks

11:58, amigo30 , BZÓW
Link Komentarze (3) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 7
<><><> <><><> <><><>

SKRZYNKA POCZTOWA Napisz do mnie e-mail


<><><> <><><> <><><>